ACF Fiorentina pokonała na własnym stadionie Chievo Veronę 3:1 (2:0) w meczu XXVIII kolejki Serie A. Dzięki zwycięstwu „Fiołki” wskoczyły na czwarte miejsce w tabeli. 75 minut w barwach gospodarzy rozegrał Rafał Wolski.
Pierwszą połowę zdominowali gospodarze, którzy strzelili dwie bramki i pewnie prowadzili. Jedynym wyróżniającym się graczem w drużynie gości był Alberto Paloschi, ale nie był w stanie nic zrobić samemu. Wydawało się, że Fiorentina łatwo dowiezie zwycięstwo do końca, ale na drugą połowę bardzo zdeterminowani wyszli goście z Werony. Efektem była bramka Paloschiego. Mimo kilku sytuacji nie udało się strzelić więcej goli, a w końcówce gola zdobył Mario Gomez. Wcześniej Fiorentina miała rzut karny, ale Pizarro nie wykorzystał tak dogodnej sytuacji. Kwadrans przed końcem boisko opuścił Rafał Wolski, który wyszedł w pierwszym składzie, ale nie był wyróżniającą postacią na boisku. Miejmy nadzieję, że „Wolak” będzie dostawał więcej takich szans na grę.
Pierwsza połowa zdecydowanie należała do drużyny gospodarzy. W 11 minucie po podaniu Davida Pizarro kapitalnym strzałem z powietrza Juan Cuadrado zdobył bramkę. W 20. minucie Wolski próbował „rozklepać” obronę Chievo z Matrim, jednak w ostatniej chwili powstrzymał ich Cesar. Chievo po 25 minutach zaczęło odważniej atakować, czego efektem była sytuacja Paloschiego, który w dobrej sytuacji nie trafił czysto w piłkę i piłkę odbił Neto, a dobitka Włocha przeleciała obok bramki. Kilka minut później napastnik miał kolejną sytuację, ale strzelił prosto w Neto z dziesięciu metrów. W 38. minucie Viola wyprowadziła kolejny cios. Szybka kontra zakończyła się golem. Anderson zagrał do Cuadrado, który ładnie uruchomił Matriego. 29-latek pewnie podwyższył.
W 53. minucie Chievo miało rzut rożny. Żaden z zawodników nie zdołał doskoczyć do piłki i na kolejny korner wybił ją Cuadrado. Druga próba rozegrania była już dużo lepsza i goście mieli doskonałą sytuację, ale dwukrotnie świetnymi interwencjami popisał się Neto. Chwilę później po raz kolejny przyjezdni wznawiali grę z rogu boiska i doskonałą sytuację miał Radovanović, ale uderzył z pięciu metrów zbyt mocno i piłka poszybowała ponad bramką. W 62. minucie Chievo w końcu dopięło swego. Hetemaj podaje do Paloschiego, który mija bramkarza i pewnie strzela bramkę. Kwadrans przed końcem Vincenzo Montella zdjął z boiska Rafała Wolskiego, który raczej w przekroju całego występu nie błysnął. W 80. minucie Rubin dotknął piłkę we własnym polu karnym i arbiter podyktował rzut karny dla miejscowych. Pizarro podszedł do futbolówki, ale jego uderzenie obronił Agazzi. Gdy wydawało się, że Fiorentina skupi się na dowiezieniu wyniku do końca, minutę przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę strzelił Mario Gomez, który dostał podanie od Pizarro, spokojnie opanował futbolówkę i strzelił obok bezradnego golkipera gości. Niemiec przy podaniu był jednak na pozycji spalonej, co umknęło uwadze sędziów.










