Jeśli Hiszpania nie potknie się po drodze do finału trwających mistrzostw świata, jej najskuteczniejszy zawodnik, David Villa, może przejść do historii tamtejszego futbolu. „El Guaje” zbliżył się bowiem w liczbie strzelonych bramek na krok do Raula, dzierżącego reprezentacyjny rekord snajperski.

Podczas gdy drugi z napastników „La Roja”, król strzelców europejskiego czempionatu sprzed dwóch lat, Fernando Torres, nie może dojść do pełni dyspozycji po kontuzji kostki, Villa prezentuje zadziwiającą nawet jak na niego skuteczność.
Nowy nabytek Barcelony kontynuuje tym samym znakomitą passę w reprezentacji, dla której zdobył już 42 bramki w zaledwie 62 spotkaniach! Na uzbieranie tak znaczącego dorobku wystarczyło mu niewiele ponad pięć lat. Dla porównania zawodnik, który był odpowiedzialny za zdobywanie bramek przed Villą, czyli Raul Gonzalez, na strzelenie swoich 44 bramek potrzebował 102 meczów i aż 10 lat gry w kadrze.
Jeśli zatem 28-letni zawodnik Barcelony nie straci w niewytłumaczalny sposób skuteczności, a Hiszpania nie powtórzy błędów z pierwszego meczu ze Szwajcarią, odbierze on Raulowi tytuł najskuteczniejszego strzelca „La Roja” w dziejach. Do Villi należy już zresztą jeden, niezwykle prestiżowy rekord, jest on bowiem najlepszym hiszpańskim snajperem w historii mistrzostw świata! Trzy bramki zdobyte na poprzednim czempionacie i cztery w obecnym czynią go zawodnikiem skuteczniejszym od takich tuzów, jak Butragueno, Morientes czy Raul właśnie.
Villa jest również najpoważniejszym kandydatem do zdobycia tytułu króla strzelców trwających MŚ. Jego najgroźniejszymi rywalami wydają się Gonzalo Higuain, Luis Fabiano i Thomas Mueller.











