Tito Vilanova mówi, że jego zespół znajduje się teraz pod dużą presją. Wszyscy oczekują od ekipy utrzymania dotychczasowej formy. Katalońscy giganci zagrają dzisiaj z Realem Saragossa.
Dotychczas Barcelona zdobyła 31 punktów z 33 możliwych. Daje jej to sporą przewagę nad obrońcami tytułu z Madrytu.
– Najważniejszy jest dla nas zawsze najbliższy mecz. Przywiązujemy sporą wagę do Ligi Mistrzów, ale jesteśmy skupieni na starciu ligowym – mówi trener „Blaugrany”.

– W Primera Division nie ma relaksu. Tutaj nie jest jak w innych ligach, że można zdobyć mistrzostwo, przegrywając sześć czy siedem spotkań. Jesteśmy zobowiązani, aby wygrać w La Liga każdy mecz, jaki możemy. Najważniejsze jest starcie z Saragossą, więc zagramy możliwie najlepszym składem.
Vilanova bronił swojej decyzji dotyczącej pozwolenia na odpoczynek m.in. Andresowi Inieście. Przyznał też, że rotacja w składzie jest konieczna, aby uniknąć wypalenia graczy.
– Uważam, że mamy sporo alternatyw na tę pozycję. Są Xavi, Andres, Fabregas oraz Thiago Alcantara.
– Wielu menedżerów w pierwszym roku pracy w Barcelonie chciałoby katować ciągle tych samych piłkarzy, ponieważ każdy myśli, że oni powinni grać. Ważne jest jednak, aby dać zawodnikom odpocząć i uniknąć wypalenia. To z pewnością zaprocentuje w końcówce sezonu.











