FC Barcelona przegrał wczoraj swój pierwszy mecz w obecnym sezonie. Zespół z Katalonii uległ drużynie Realu Sociedad 3:2 pomimo prowadzenia już 2:0. W 56. minucie meczu Gerard Pique zobaczył drugą kontrowersyjną żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, co według Tito Vilanovy było przełomowym momentem spotkania.
„Barca” prowadziła po 25 minutach gry już 2:0 po golach Messiego i Pedro, a miała okazje, żeby prowadzić dużo wyżej. Jednak po kontaktowej bramce Castro w końcówce pierwszej połowy w grę piłkarzy z Katalonii wdarła się nerwowość. Zdaniem Tito Vilanovy przełomowym momentem spotkania było zbyt pochopne wyrzucenie Gerarda Pique przez sędziego w 56. minucie meczu.
Trener FCB skrytykował pracę sędziego na pomeczowej konferencji. – Takich fauli jak ten, którego dopuścił się Pique (przy drugiej żółtej kartce), było w tym meczu z 200. Myślę, że to, co się wydarzyło, jest dla wszystkich całkiem jasne. Już nie ma co o tym więcej myśleć – powiedział Vilanova, który uważa, że decyzja o czerwonej kartce dla Pique była jedną z głównych przyczyn pierwszej porażki jego zespołu w La Liga. – Oczywiście, graliśmy, aby wygrać, ale musiał przyjść kiedyś taki moment, że się potkniemy. W piłce nożnej to są rzeczy, które się zdarzają – dodał na koniec trener Barcelony.










