Za czasów Louisa van Gaala pół jedenastki Barcelony stanowili Holendrzy. Na dobre katalońskiemu klubowi to nie wyszło. Obecnie podobna sytuacja panuje w Realu Madryt. Zdaniem jednego z nich, Ruuda van Nistelrooya, w stolicy Hiszpanii jest zbyt „pomarańczowo”.
Według byłego napastnika Manchesteru United większość z jego rodaków powinna opuścić „Królewskich”. Głównym powodem rozstania się madrytczyków jest fakt, że nie pasują oni do koncepcji dyrektora sportowego, Jorge Valdano, ani nowego trenera, Manuela Pellegriniego.
– Jeżeli dostaną propozycję z innych klubów, powinni poważnie zastanowić się nad ich przyjęciem. Muszą być w stale w rytmie meczowym, jeżeli chcemy awansować do finałów Mistrzostw Świata w 2010. Moja sytuacja jest nieco inna. Wracam do kontuzji i kompletnie nie wiem, co mnie czeka – stwierdził Van Nistelrooy.
Oprócz niego w składzie wicemistrzów Hiszpanii można znaleźć nazwiska: Roystona Drenthe, Wesleya Sneijdera, Arjena Robbena, Klaasa-Jana Huntelaara i Rafaela van der Vaarta.










