Bramkarz FC Barcelona, Victor Valdes, zapewnił, że cztery rozegrane niedawno Klasyki nie przyczyniły się do pogorszenia atmosfery w reprezentacji Hiszpanii. Katalończyk podkreślił jednak, iż on sam nie utrzymuje ani nigdy nie utrzymywał bliższych relacji z madryckimi piłkarzami. Valdes skomentował również walkę Cristiano Ronaldo z Lionelem Messim o tytuł króla strzelców oraz zbliżający się wielkimi krokami ligowy triumf.
– Osobiście nigdy nie byłem w bliskich stosunkach z zawodnikami Realu Madryt, ale nie sądzę, by mecze, które się odbyły, miały wpływ na nastroje w drużynie narodowej. To, co dzieje się na boisku, tam pozostaje. Jestem pewien, że atmosfera w „La Roja” nie zmieni się. Nie powinno się rozmawiać na ten temat.

– Żaden indywidualny tytuł nie jest celem zespołu, liczą się zdobycze drużynowe. Leo jest w takiej dyspozycji jak zawsze. Kiedy musi trafiać do siatki, robi to, kiedy przychodzi czas na asystę, asystuje. To geniusz.
– Nie będziemy grać na remis, ponieważ nie wiemy, jak to się robi. W Walencji będziemy starali się wygrać. Najważniejsze jest zwycięstwo w La Liga. Należy docenić to, co zrobiła Barcelona, ponieważ Madryt nie jest przeciwnikiem, którego łatwo pokonać. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie Klasyki, byliśmy lepsi – zakończył Victor.











