Utrzymanie zadedykowali Robertowi Enke


Piękny gest piłkarzy Hannoveru 96 miał miejsce zaraz po zakończeniu ostatniego meczu Bundesligi sezonu 2009/2010. Podopieczni Mirko Slomki, po ograniu na wyjeździe VfL Bochum i utrzymaniu się w elicie, swój triumf zadedykowali tragicznie zmarłemu w ubiegłym roku, Robertowi Enke.


Udostępnij na Udostępnij na

W Hanowerze przede wszystkim feta. Zespół z dolnych rejonów tabeli do ostatniej serii spotkań nie był pewien swojego ligowego bytu. Hannover w bezpośrednim meczu o utrzymanie grał na wyjeździe z VfL Bochum i pewne uniknięcie degradacji dawało tylko zwycięstwo. Piłkarze gości potraktowali ten mecz niezwykle poważnie i zdecydowanie triumfowali. Od pierwszych minut byli stroną przeważającą, a ich zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone. Do siatki gospodarzy trafiali kolejno: Arnold Bruggink, Mike Hanke i Sergio Pinto.

Po końcowym gwizdku sędziego feta i ogromna radość Hannoveru 96 nie miała kresu. Piłkarze jak dzieci cieszyli się z utrzymania, lecz mieli ku temu powody. W chwilach radości nie zapomnieli jednak o Robercie Enke, tragicznie zmarłym bramkarzu drużyny. Gracze gości ze łzami w oczach, maszerując po murawie stadionu, trzymali specjalnie przygotowany na tę okazję transparent. Jasne zatem było, że ten sukces zadedykowali właśnie jemu.

Najnowsze