Młodzieżowa reprezentacja Polski powróciła po kilku latach na Stadion Odry Opole i Stadion w Brzegu, aby rozegrać tam dwa towarzyskie mecze ze Szkocją. Spotkanie w województwie opolskim jest sprawdzianem dla piłkarzy. – „Budujemy zespół na eliminacje mistrzostw Europy i dobrze, że z takim silnym rywalem jak Szkocja gramy”– mówił Dariusz Gęsior, trener naszej reprezentacji do lat 19.

Pierwszy mecz reprezentacji Polski na stadionie Odry w Opolu
Na początku spotkania „Biało-czerwoni” utrzymywali się przy piłce, schodzili do bocznej strefy oraz mieli więcej akcji. Szkoci również tworzyli groźne kontry i często rozgrywali piłkę pod bramką Jakuba Stolarczyka, głównie za sprawą Glenna Middletona. W pierwszej połowie jednak nie udało się pokonać dobrze zgranej polskiej defensywy, którą kierował kapitan Jakub Kiwior. Najpierw Polacy dwukrotnie zaatakowali prawą stroną, a motorem tych akcji był Klupś. Zawodnicy Dariusza Gęsiora zeszli do szatni z jednobramkowym prowadzeniem ustanowionym przez Skórasia w 45 minucie, po uderzeniu głową. Druga połowa rozpoczęła się dobrą akcją Polaków, którą zakończył potężnym uderzeniem „świeży” zawodnik – Maciej Żórawski. Szkocja dokonała podwójnej zmiany i całkiem zmieniła się gra naszych rywali. Po akcji lewą stroną wyrównał Rudeen, a po niecałych 3 minutach doszło do faulu Jakuba Siniora. Sędzia Szymon Lizak podyktował rzut karny dla Szkocji. Watt długo się przygotowywał do strzału. Bardzo dobrze wyczuł jego zamiary Stolarczyk, wybraniając strzał, ale nie udało mu się złapać piłki, przez co szybki Watt dobiegł i dobił, dzięki czemu rywale byli już górą w tym spotkaniu. Po objęciu prowadzenia Szkoci zaczęli się rozkręcać, czego efektem jest zdobyta trzecia bramka w 72. minucie zdobyta przez Aitichisona. Po tym „Biało-czerwoni” nie mieli już szans na wygranie, lecz walczyli do samego końca.
Kontuzje
Mecz sparingowy reprezentacji Polski dla lat 19 okazał się bardzo nieszczęśliwy dla piłkarzy. Spotkanie miało sprawdzić zawodników, a nieoczekiwanie przyniosło kontuzje. Hubert Sobol, jedyny napastnik reprezentacji, dwa dni przed meczem miał problemy żołądkowe. Pomimo kłopotów zdrowotnych wyszedł w pierwszej jedenastce, lecz od 1. minuty można było poznać, że coś jest nie tak. Trener po przerwie postanowił dokonać zmiany i wpuścić na boisko Jana Łosia. Ten po kilku minutach na murawie źle postawił nogę i nabawił się kontuzji kostki. Próbował pomimo bólu dalej walczyć, lecz ból był za silny i zszedł z murawy w 69 minucie, a na boisku pojawił się Javier Hyjek zawodnik Atletico de Madrid. – Jan Łoś dostał w okolicę kostki, nie powinno to być nic groźnego. Teraz do zespołu dołączy trzech zawodników z kadry Jacka Magiery, między innymi Adrian Benedyczak, więc będziemy mieć wzmocnienie w pierwszej linii. – uspokajał trener reprezentacji Polski do lat 19, Dariusz Gęsior podczas spotkania z mediami po meczu w Opolu.













