Od dawna było wiadomo, że dla Polaka wywalczenie miejsca w składzie Unionu jest bardzo odległym marzeniem. Jego realizacja była wykonalna jedynie w Lidze Konferencji, gdzie z reguły grali zmiennicy. W Bundeslidze Tymoteusz Puchacz nie zagrał ani minuty i wiosną też nie zazna jej smaku. Pozna za to miejsce, gdzie przed nim wcześniej grało siedmiu naszych rodaków. Witamy w Trabzonsporze reprezentanta Polski!
Kiedy odchodził z Lecha Poznań, wszyscy byli przekonani, że Tymoteusz Puchacz pójdzie drogą Roberta Gumnego, który też musiał kilka rzeczy udowodnić na treningach, by dostać miejsce w składzie Augsburga. Niestety były lechita nie poszedł śladem swojego byłego kolegi z zespołu.
Swoją przydatność dla klubu z Berlina ma udowodnić w Turcji. A jak mówi nam Oğuz Oruç, Trabzonspor da mu do tego sporo szans.
„Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy Tymoteusza”
Popularny „Puszka” nie poradził sobie w pierwszym podejściu do Bundesligi. Aktualnie na pewien czas zmieni otoczenie, a to ma zaowocować większą liczbą minut spędzonych na murawie. W Unionie Berlin grał tylko od święta, kiedy to zmiennicy rywalizowali w Lidze Konferencji. Dlatego też dorobek minut reprezentanta Polski w barwach berlińczyków jest dość skromny. Wynosi dokładnie 469 minut, co jest wynikiem, delikatnie mówiąc, przeciętnym.
Już od wczoraj niemiecki magazyn „Kicker” donosił, że Polak zdecydował się na wypożyczenie do Trabzonsporu. Co ciekawe, klub sięgnął po Polaka, nie zapewniając sobie możliwości wykupienia go w letnim okienku transferowym, a Union chyba wciąż wiąże z nim przyszłość. Dowodem może być poniższa wypowiedź:
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy Tymoteusza. Poprzez wypożyczenie chcemy dać mu możliwość regularnych występów w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, czego nie możemy obecnie zagwarantować na miejscu. Trabzonspor jest bardzo dobrym wyborem, ponieważ ma wysokiej jakości skład i rozgrywa udany sezon. Więcej meczów z pewnością przyczyni się do rozwoju Puchacza, nim wróci do nas 1 lipca – powiedział dyrektor zarządzający Unionu, Oliver Ruhnert, już po ogłoszeniu całej transakcji.










