Twente Enschede umocniło się na fotelu lidera holenderskiej Eredivisie. Podopieczni Steve’a McClarena wygrali w meczu z Alkmaarem 3:0. Trzy oczka do swojego dorobku dopisało także PSV Eindhoven, punkty stracił z kolei Feyenoord Rotterdam.
Twente Enschede – Alkmaar 3:0
Lider tabeli pokazał, że nie bez powodu zajmuje pierwsze miejsce. Twente w meczu z silnym Alkmaarem już po 20 minutach wyszło na prowadzenie po strzale Nacera Chadliego. Później przez dłuższy czas na boisku działo się stosunkowo niewiele, ale jak się okazało, była to cisza przed burzą, która rozpętała się na początku drugiej połowy. W 52. minucie czerwoną kartkę zobaczył pomocnik Alkmaaru, Adam Maher, a zaraz potem z boiska wyleciał też Jozy Altidore. Grający w dziewiątkę Alkmaar był łatwym łupem dla dobrze dysponowanego Twente. O zdobycz bramkową pokusił się w 60. minucie Tadić, który pewnie wykonał rzut karny, a dwie minuty później wynik na 3:0 ustalił Castaignos.
Groningen – Feyenoord 2:2

Feyenoord wyszedł na prowadzenie już w 9. minucie. Strzelcem gola otwierającego wynik był Sekou Cisse, który zamienił na bramkę podanie od Pelle. „Portowcy” cieszyli się z przewagi zaledwie przez pięć minut. Po tym czasie do wyrównania doprowadził Leandro Bacuna. W 27. minucie goście doznali bolesnej straty. Drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę zobaczył Terence Kongolo. Tuż przed gwizdkiem sędziego oznaczającym koniec pierwszej połowy Groningen zadało ekipie z Rotterdamu bardzo bolesny cios. Gol Virgila van Dijka do szatni musiał mocno nadszarpnąć morale przyjezdnych. Ci jednak nie odpuszczali i mimo że gra im się nie kleiła, to w ostatnich sekundach doprowadzili do remisu. Tym, który uratował punkt dla rotterdamczyków, był Brino Martins Indi.
PSV Eindhoven – NAC Breda 4:0
PSV nie miało takich problemów jak Feyenoord. Rozmontowywanie Bredy zaczęło się w 24. minucie za sprawą Jeremaina Lensa. Tuż przed końcem pierwszej połowy wynik meczu na 2:0 podwyższył Ola Toivonen. W drugiej odsłonie na listę strzelców wpisał się jeszcze weteran Mark van Bommel, a w końcówce rezultat na 4:0 ustalił Georginio Wijnaldum.











