Twente Enschede gra w lidze z regularnością szwajcarskiego zegarka. Po wygranej z AZ tym razem podopieczni Co Adriaanse odprawili z kwitkiem SC Heerenveen i objęli samodzielnie fotel lidera. Pierwsze punkty w sezonie stracili Ajax i Feyenoord. Trwa dobra passa Vitesse.
Degrengolada Utrechtu. Stabilność Twente
Trzecią kolejkę ligi holenderskiej otwierało starcie Rody JC z RKC Waalwijk. Niespodziewanie mecz zakończył się dość łatwym zwycięstwem beniaminka. W składzie gospodarzy pojawił się Mateusz Prus, który zastąpił sprzedanego do PSV Przemysława Tytonia. Urodzony w Zamościu polski golkiper nie ustrzegł się kilku błędów, ale nie ponosi winy za żadną ze straconych bramek.
Przetrzebiony Utrecht nie dał rady zdobyć chociażby punktu w Arnhem, mimo świetnej postawy Roba van Dijka w bramce. Zwycięstwo gospodarzom zapewniły dwa trafienia Wilfrieda Bony’ego. Kibice gości mogą zacząć przyzwyczajać się, że ich pupile będą pełnić rolę chłopców do bicia. Drużyna oparta na juniorach nie ma prawa podejmować równorzędnej rywalizacji z większością drużyn z ligowej stawki, a na pewno nie nawiąże do występów ekipy z ostatnich lat. Nadzieję w serca sympatyków drużyny z Galgenwaard wlał powrót do rodzinnego miasta Rodneya Sneijdera. Wypożyczony z Ajaksu pomocnik ma ogrywać się w ekipie Erwina Koemana. Być może zadebiutuje już w najbliższej kolejce.
Twente potwierdziło dobrą dyspozycję w Heerenveen, gromiąc „Fryzów” 5:1. Posada Rona Jansa wydaje się być poważnie zagrożona po serii wpadków na początku sezonu. Gospodarze ani na moment nie podjęli równorzędnej walki z wicemistrzami Holandii, którzy przecież czuli w nogach wtorkowy mecz z Benfiką Lizboną. Ozdobą spotkania było piękne trafienie Emira Bajramiego. Szwed trafił do siatki po uderzeniu z ok. 25 metrów.
W Rotterdamie 22 Holendrów pisało nowy rozdział historii Eredivisie. Mecz sam w sobie nieco rozczarował, tak jak gra obu drużyn w ostatnich meczach. Remis dla gospodarzy uratował osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Leen van Steensel.
Podziałem punktów zakończyło się także starcie w Bredzie. Pierwsze punkty dla NAC w bieżących rozgrywkach wywalczone zostały w dramatycznych okolicznościach, do przerwy dwie bramki przewagi mieli piłkarze Groningen. Gole 19-letniego Schalka i Anthony’ego Lurlinga poprawiły humory publiczności z Brabancji.
Ajax o krok od blamażu
Kibice w Venlo przecierali oczy, gdy VVV, prowadząc 2:0 z mistrzem Holandii, raz po raz nacierało na bramkę Ajaksu. Fatalna dyspozycja drugiej linii „Joden” w połączeniu z jak zwykle nierówną grą defensywy poskutkowała stratą dwóch bramek. Piłkarze Franka de Boera desperacko gonili wynik, ale zdołali tylko zremisować. Dwa punkty stracone przez Ajax na południu Holandii to duża niespodzianka. Mistrz Holandii traci w tej chwili dwa punkty do Twente i być może będzie zmuszony gonić klub z Enschede przez większą część rozgrywek, tak jak działo się to w dwóch ostatnich sezonach.
Punkty stracili również piłkarze Feyenoordu. Przeciętna gra „Portowców” przełożyła się wreszcie na rezultat spotkania. Prowadzenie Heraclesowi dał rezerwowy Glynor Plet, wynik spotkania ustalił w drugiej połowie Guyon Fernandez.










