Rzutem na taśmę piłkarze Twente wywalczyli punkt w hitowym spotkaniu Eredivisie. Podopieczni Co Adriaanse zdołali doprowadzić do remisu w końcowych minutach starcia z Ajaksem. Bohaterem Twente został strzelec gola, Luuk de Jong.
Dzisiejszego wieczoru na amsterdamskiej Arenie naprzeciw siebie stanęły drużyny, które zdominowały Eredivisie w ostatnich dwóch sezonach. Mistrz i wicemistrz, zdobywca pucharu i przegrany w finale tych rozgrywek. Na ławce trenerskiej początkujący trener, legendarny piłkarz Ajaksu i Barcelony, a po drugiej stronie szkoleniowiec z wielkim nazwiskiem, niegdyś pracujący w Amsterdamie. Kolejne piłkarskie święto w Holandii po ubiegłotygodniowym starciu PSV z Ajaksem.
W 5. minucie gospodarze powinni odbjąć prowadzenie. Po ładnej akcji Derka Boerrigtera z Kolbeinnem Sigthorssonem przed szansą stanął Miralem Sulejmani. Serb wykorzystał złe ustawienie obrony Twente i oddał strzał z ok. 10 metrów. Piłka kopnięta lewą nogą trafiła w boczną siatkę. Goście również wypracowali sobie świetną sytuację. Szybka kontra, zagranie za linię obrony do wybiegającego na czystą pozycję Willema Janssena i…pudło pomocnika Twente.
Ajax ukłuł po raz pierwszy w 11. minucie. Świetnie szybki atak wyprowadził Boerrigter. Były piłkarz kategorii młodzieżowych Twente zrobił użytek ze swojej nieprzeciętnej szybkości i, wpadając w pole karne, dokładnie dograł do Sulejmaniego. Serb zdołał wepchnąć piłkę do opuszczonej bramki, mimo że sprawiał wrażenie, że ma nogi jak z waty. Były piłkarz Partizana wyglądał na pewniejszego siebie w 15. minucie, kiedy brawurowo przedryblował defensywę Twente. Dogranie do Sigthorssona zakończyło się dobrą obroną Nikołaja Mihajłowa, dobijał Gregory van der Wiel, ale bułgarski golkiper poradził sobie ponownie. Po rzucie rożnym do siatki z bliska trafił Jan Vertonghen. Sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Powtórki pokazały, że linię złamał Dwight Tiendalli, więc bramka była prawidłowa.
Prezent od sędziego mógł wykorzystać trzy minuty później Douglas. Po dośrodkowaniu z lewej strony uderzał głową z kilku metrów, ale zrobił to na tyle niechlujnie, że nie trafił w światło bramki Ajaksu. Mecz mógł się podobać, bardzo przypominał spotkanie decydujące o mistrzostwie w zeszłym sezonie. Ajax przeważał, ale Twente w każdej chwili mogło wyprowadzić groźną kontrę. Kolejną szansę dla gospodarzy miał po akcji Sigthorssona Siem de Jong. Jego strzał z pięciu metrów na rzut rożny sparował Mihajłow.

Ajax miał zdecydowaną przewagę przez całe 45 minut, ale nie potrafił osiągnąć przewagi na tyle bezpiecznej, by przystępować spokojnie do drugiej części gry. Zresztą, kto oglądał finał Pucharu Holandii z zeszłego sezonu, ten wie, że nawet dwie bramki nie są nie do odrobienia.










