Mało kto spodziewał się, że reprezentacja Algierii wyjdzie z grupy podczas tegorocznych mistrzostw świata. Większość osób typowała, iż z grupy wyjdą Belgowie oraz Rosjanie. Tak stało się w połowie, gdyż „Czerwone Diabły” do 1/8 finału awansowały, natomiast „Sborna” już nie. Miejsce drugie w grupie zajęły niespodziewanie „Lisy Pustyni”, które przed mundialem były nazywane „turystami” .
Mistrzostwa świata w Brazylii są czwartym mundialem, w którym Algieria bierze udział. Prawie każdy spodziewał się, że „Lisy Pustyni” zakończą rywalizację już w fazie grupowej, podobnie jak w 1982, 1986 i 2010 roku. Algierczycy jednak sprawili niespodziankę i dzięki wygranej z Koreą Południową i remisie z Rosją wyszli z grupy H wraz z Belgią.
Podopieczni Vahida Halilhodzicia pokazali się z niezłej strony już podczas pierwszego meczu grupowego z Belgią. Algierczycy, choć do przerwy prowadzili po bramce z rzutu karnego, którą zdobył Sofiane Feghouli, przegrali 2:1. Podczas oglądania gry algierskiego zespołu mogły nam się podobać waleczność wszystkich zawodników, dobre czytanie gry oraz przesuwanie się. Od pierwszych minut było widać, że Algieria to zespół, który chce się ograniczyć tylko do kontr i nie ma zamiaru prowadzić gry. W drugim meczu grupowym Algieria pokonała Koreę Południową 4:2. W tym meczu drużyną, która stworzyła sobie więcej groźnych sytuacji, byli Afrykańczycy, jednak częściej w posiadaniu piłki byli Koreańczycy. Kapitalny występ zaliczył Slimani, świetnie współpracując z Brahimim i Djabou (każdy z tych zawodników zdobył po jednej bramce). Dzięki zwycięstwu nad Azjatami „Lisom Pustyni” wystarczał tylko remis z Rosjanami, aby wyjść z grupy. Zawodnicy oraz kibice największego państwa w Afryce wiedzieli, że do wielkiego sukcesu, jakim bez wątpienia jest awans z grupy, brakuje tak niewiele, jednak musieli przynajmniej zremisować z Rosją prowadzoną przez legendarnego Fabio Capello. Rosjanie po remisie z Koreą Południową i porażce z Belgią musieli z Algierią wygrać, aby wyjść z grupy. Większość rosyjskich kibiców w taki scenariusz wierzyło i nie wyobrażało sobie innego. Przed północą polskiego czasu musieli się jednak rozczarować.
Algierią zremisowała z Rosją 1:1 i wyrzuciła ją z mistrzostw świata. Rosjanie – dokładnie Aleksandr Kokorin – już w 6. minucie spotkania zdobyli bramkę , jednak w 60. minucie wyrównującego gola strzelił Islam Slimani. Wynik spotkania utrzymał się do końca meczu i Algieria mogła fetować awans z grupy. Dla Rosjan to katastrofa. Drugi ważny turniej i nie wychodzą nawet z grupy (dwa lata temu nie wyszli z grupy podczas mistrzostw Europy). Wszystko wskazuje na to, że Fabio Capello pożegna się z posadą szkoleniowca reprezentacji Rosji i ze świetnymi zarobkami, jakie gwarantowała mu rosyjska federacja.
W 1/8 finału Algieria, która będzie grała bez presji, zmierzy się z reprezentacją Niemiec. Faworytem spotkania są oczywiście nasi zachodni sąsiedzi, jednak osobiście nie skazywałbym Algierii na pożarcie. Zawodnikom Halilhodzicia będzie bardzo trudno pokonać Niemców, jednak tegoroczny mundial pokazał, że nie zawsze wygrywa faworyt.










