Sezon 2023/2024 dobiega końca. Dziś przyjrzymy się sytuacji polskich piłkarzy w Turcji. Kiedyś kroki nad Bosforem stawiali Adrian Mierzejewski czy Kamil Grosicki, a obecnie możemy zaobserwować prawdziwą kolonię naszych zawodników w Stambule czy Antalyi. Adam Buksa i Krzysztof Piątek to niekwestionowani strzelcy w Antalyasporze i Basaksehirze, Sebastian Szymański to megagwiazda tureckiego giganta, czyli Fenerbahce Stambuł. Jaka jest piłkarska rzeczywistość naszych rodaków w południowo-wschodniej części Europy, a także w południowo-zachodniej części Azji? Za chwilę uchylimy rąbka tajemnicy.
W tureckiej Super Lig występuje siedmiu Polaków. Sebastian Szymański przywdziewa barwy Fenerbahce Stambuł, Krzysztof Piątek i Patryk Szysz poświęcają się dla Istanbulu Basaksehir, Adam Buksa i Jakub Kałuziński walczą dla Antalyasporu, Jakub Słowik broni bramki Konyasporu, Jakub Szumski ogrzewa ławkę Samsunsporu. W 1 Lig znalazło się dwóch naszych zawodników. Mateusz Lis (Goztepe) i Michał Nalepa (Corum). Całkiem pokaźna kolonia naszych piłkarzy w tej części świata. Przyjrzyjmy się bliżej dzisiejszym piłkarskim poczynaniom tych zawodników.
Wyrwał się z Rosji – został gwiazdą w Turcji
Sebastian Szymański miał nie byle jakie perypetie przed definitywnym transferem do Fenerbahce Stambuł. Po odejściu z Legii Warszawa Seba zdecydował się na podbicie ligi rosyjskiej. W Dynamie Moskwa grał solidnie, notował liczby. Po inwazji Rosjan na Ukrainę opinia publiczna zadała cios w wizerunek putinowskiego kraju, więc wychowanek warszawskiej Legii musiał jak najszybciej opuścić autorytarne państwo. W sezonie 2022/2023 został wypożyczony do Feyenoordu Rotterdam, z którym zdobył mistrzostwo Holandii, a przede wszystkim grał świetnie. Bardzo obiecujący sezon, lecz nie udało się wykupić Polaka ze stolicy Rosji. Turcy jak to Turcy, dogadali się po swojemu z Rosjanami i zapłacili prawie 10 mln euro za Szymańskiego. Ofensywny pomocnik z miejsca stał się następcą Ardy Gulera, który odszedł do Realu Madryt za 20 mln euro.
Aktualna kampania jest prawdziwym wystrzałem formy w wykonaniu świeżo upieczonego 25-latka. 9 goli, 12 asyst w samej lidze tureckiej. Pomógł ekipie Ismaila Kartala w wywalczeniu awansu do Ligi Konferencji Europy. Strzelił bramki z Zimbru Kiszyniów, NK Maribor i Twente Enschede. „Fener” wyszło z grupy, w której miało za rywali Łudogorec Razgrad, Nordsjaelland i Spartak Trnawa (pogromcę Lecha Poznań w 3. rundzie eliminacji do LKE). Poradziło sobie z Union Saint-Gilloise, jednak nie podołało Olympiakosowi Pireus, z którym przegrało po emocjonujących rzutach karnych (Grecy zagrają z Fiorentiną w finale w Atenach).
W rozgrywkach Super Lig bije się z Galatasaray Stambuł o krajowe mistrzostwo. Stambulski hit zakończył się zwycięstwem 1:0, lecz prawie 100 punktów może nie dać trofeum. Byłaby to przeciekawa sprawa. Jedyne, co możemy wytknąć reprezentantowi Polski, to, że w rundzie jesiennej błyszczał częściej niż w rundzie wiosennej, jednak najważniejsze jest to, że nadal liczy się w układance tureckiego potentata. Dorasta do kadry narodowej, pozostaje trzymać kciuki za przyszłość Szymańskiego.











