Co jest największym problemem Lotto Ekstraklasy? Mało ludzi na stadionach, brak pieniędzy czy też po prostu niski poziom? Zapewne wszystko po trochu, każdy podałby swój powód, dla którego naszej ligi nie sposób nazwać nawet przeciętną w skali Europy. Z pewnością pomimo niewielkiego progresu wciąż cały proces szkolenia i stawiania na młodzież nie wygląda u nas tak, jak powinien. Wystarczy spojrzeć tylko w tabelę najlepszych strzelców ligi.
Ligowy weteran Robak
Od dobrych kilku sezonów do czołowych napastników ligi niezmiennie należy 36-letni już Marcin Robak. Chwała mu za to, jak na warunki ligowe jest bowiem wyróżniającym się snajperem. Niemniej spójrzmy prawdzie w oczy – Robak to tylko solidny ligowiec, nic więcej, nigdy nie osiągnął choćby przeciętnego poziomu europejskiego.
Jego jedyne zagraniczne przygody to dwa sezony w barwach tureckiego przeciętniaka, Konyasporu. Występował tam dwa sezony (2010/2011 i 2011/2012) i w 48 meczach zdobył 13 bramek. Nie jest to powalający bilans, a choćby kariera Kamila Grosickiego w tureckich klubach pokazuje, że można wybić się do lepszych lig.
W tym sezonie w barwach Śląska zdobył już 10 bramek i wydaje się, że nie jest to jeszcze jego ostatnie słowo. Bardzo możliwe, że powalczy o zdobycie korony króla strzelców. Jeśli spojrzymy na ostatnie sezony, wcale nie stoi na straconej pozycji, chociaż konkurencja jest spora…
Portugalska armata nie przestaje strzelać
Jednym z głównych konkurentów z pewnością będzie jego niedawny kolega z zespołu, Flavio Paixao. Wydawałoby się, że to już schyłek jego kariery w Polsce. W dwóch poprzednich sezonach strzelał po równe dziesięć bramek, oczywiście zawsze był czołowym graczem gdańskiego klubu. Jednak Portugalczyk zwykle bazował na swojej szybkości, więc można było się spodziewać, że obecny sezon będzie gorszy od poprzednich.
Nic bardziej mylnego. Wychowanek GD Sessimbra znowu zachwyca, zdobył nagrodę dla piłkarza listopada i jest najlepszym strzelcem lidera Lotto Ekstraklasy, Lechii Gdańsk. To, co wydarzyło się z portugalskim napastnikiem, wydaje się również w dużej mierze zasługą trenera Piotra Stokowca, który znalazł odpowiednie ustawienie dla Paixao, i ten zachwyca jak podczas sezonu 2014/2015 w barwach Śląska.
11 bramek w 17 spotkaniach to naprawdę świetny rezultat i przy takiej formie można się spodziewać, iż Paixao nie odpuści walki o triumf w klasyfikacji strzelców. Oprócz Robaka najpoważniejszym rywalem na obecną chwilę wydaje się kolejny piłkarz z Półwyspu Iberyjskiego, również o wieku znacznie przekraczającym trzydziestkę…
Powrót króla Angulo
Mowa tu oczywiście o rówieśniku Paixao, Igorze Angulo. Wielu zwiastowało, iż po fatalnej końcówce ubiegłego sezonu Angulo również nie będzie już odgrywał kluczowej roli w swoim zespole. Tymczasem okazało się, że Hiszpan nie dość, że jest najlepszym strzelcem Górnika Zabrze, to na dodatek całej ligi (również ex-aequo z Paixao).
34-latek zachwyca skutecznością. 11 bramek w 17 spotkaniach to wynik robiący wrażenie. Trochę smutno robi się, gdy spojrzymy, jakim wynikiem może poszczycić się najskuteczniejszy młody Polak. Jest nim Karol Świderski, nie taki zresztą już młody (22 lata), z siedmioma bramkami na koncie. Aż cztery trafienia więcej ma właśnie Angulo.











