W ostatnim sobotnim meczu 9. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce pewnie pokonała PGE GKS Bełchatów 3:1. Na konferencji prasowej trenerzy obu ekip podzielili się swoimi przemyśleniami na temat tego pojedynku.

Maciej Bartoszek (PGE GKS Bełchatów):
Długo zastanawiałem się, co mam powiedzieć państwu po tym spotkaniu. Powiem tak: kibice i obie drużyny stworzyły dziś świetne widowisko. Szkoda, że inne osoby nie przyłączyły się do tego. I to na tyle…
Marcin Sasal (Korona Kielce):
Uważam, że było to bardzo dobre widowisko, obie drużyny pokazały ciekawy futbol. Zobaczyliśmy sporo sytuacji i wynik spotkania mógł być jeszcze wyższy. Szkoda tylko, że nie można było obejrzeć tego meczu bezpośrednio w telewizji, widocznie inne widowiska były lepsze. Niech żałują jednak ci, którzy nie transmitują takich spotkań. Chcę podkreślić bardzo duże zaangażowanie wszystkich zawodników. Trudno na gorąco omawiać poszczególne sytuacje, bo było ich tak dużo. Oczywiście jesteśmy szalenie zadowoleni z wyniku, bo zdobyliśmy następne punkty, mamy ich już dwadzieścia. Okazało się, że przerwa na reprezentację nie przeszkodziła ani jednemu, ani drugiemu zespołowi. Nie mogliśmy skorzystać z Kamila Kuzery i Nikoli Mijailovicia, ale ci, którzy grali dziś w podstawowej jedenastce stanęli na wysokości zadania. Na razie nie wiemy, co z kontuzją Andrzeja Niedzielana. W jego miejsce pojawił się Maciek Tataj i swoim dobrym występem dołożył cegiełkę do zwycięstwa. Niestety, czwartą kartkę w sezonie ujrzał Aleksandar Vuković. Nie chcę oceniać tej sytuacji, jednak byłem na tyle blisko, że uważam, iż nie był to faul na kartkę. Takich kar można by pokazywać w meczu ze czterdzieści… Dlatego będziemy chcieli odwołać się od tej decyzji. Cieszymy się z wyniku, który teraz jest realny, a przed meczem był w sferze marzeń.











