
W Randers FC pracuje od 2009 roku: trener juniorów, tymczasowy szkoleniowiec w 2018, od 2023 pierwszy trener.
Rasmus Bertelsen urodził się 21 grudnia 1983 roku. Niemal całe życie mieszka w Lystrup, kilka kilometrów na północ od Aarhus. W piłkę zaczął grać jako czterolatek, a pierwszym trenerem był jego ojciec Finn. Drużyna dzieci wygrała w 1991 roku mistrzostwa Aarhus, a Rasmus strzelił tego dnia wiele goli. Już jako szesnastolatek zdał egzamin sędziowski. Według ojca spotkanie z obserwatorem sędziowskim przekonało go, że woli ławkę trenerską od drogi arbitra.
Kariery piłkarskiej nie zrobił i sam mówi o tym wprost: jego droga biegła od drużyn skrzatów w rodzinnym klubie, przez młodzieżowe zespoły, aż do Randers, a nie od boiska do ławki. Trenerem został wcześnie. W czasie studiów nauczycielskich prowadził rocznik U13 w Lystrup IF, a potem wypatrzył go Skovbakken z Aarhus. Tam poznał Andersa Gerbera, dziś pracownika duńskiego związku piłkarskiego, który wciągnął go na kursy DBU. Licencję A Bertelsen opłacił sam, więc gdy po krótkim czasie odchodził ze Skovbakken, niczego klubowi nie był winien. W Skovbakken miał u boku jako asystenta piętnastoletniego chłopaka z Aarhus, Fatah Abdirahmana, z którym połączą go później lata pracy w Randers. Bertelsen krótko trenował także w Vejle Boldklub. Dyplom nauczyciela zdobył w 2008 roku i do 2011 uczył w szkole Nørrevangsskolen w Randers.
W Randers FC jest od 2009 roku. Zaczynał w dziale talentów, równolegle z pracą w szkole, jako trener U15, potem U17 i U19. Awansował w klubowym systemie krok po kroku: koordynator talentów, trener drużyny rezerw, wiosną 2017 główny skaut i analityk. Jesienią 2017 trafił do sztabu pierwszego zespołu jako asystent Ricardo Moniza.
Holender przetrwał w klubie osiem meczów. Bertelsen opowiadał później, że nie umiał się odnaleźć w jego stylu pracy i dwukrotnie prosił dyrekcję sportową o powrót na stanowisko głównego skauta. W styczniu 2018 roku Moniz został zwolniony, a 34-letni Bertelsen, z licencją UEFA Pro, dostał drużynę na „tydzień lub dwa”. Randers leżał na ostatnim miejscu w tabeli. Pierwszy mecz, wyjazdowy z FC København, przegrał 1:5, drugi, z Hobro, zremisował 0:0. W lutym zarząd zdecydował, że poprowadzi zespół do końca sezonu.
Wprowadził inne ustawienie niż Moniz. Zamiast 4-3-3 i 4-2-3-1 wrócił do 4-4-1-1 i do tego, co nazywał klubowym „DNA”: dobrej organizacji, ostrzejszej gry fizycznej i polowania na kontry. Zmienił też zawartość treningów. Klub utrzymał się w Superlidze. Po latach mówił, że z tych trzech miesięcy wyniósł doświadczenie „na trzy, cztery sezony” i że drugi raz by tego nie przeszedł. Presję z tamtej wiosny oceniał później jako większą niż w roli stałego trenera: klub był rozbity i, jak mówił, „tańczył ze śmiercią”.
Latem 2018 roku trenerem został Thomas Thomasberg, a Bertelsen wrócił do roli asystenta i spędził przy nim niemal pięć sezonów. W tym czasie Randers zdobył Puchar Danii i zagrał w fazie grupowej europejskich pucharów. Kiedy w marcu 2023 roku FC Midtjylland wykupiło Thomasberga, klub nie szukał nikogo z zewnątrz. Dyrektor sportowy Søren Pedersen mówił, że Bertelsen od dawna był pierwszym na liście i objąłby drużynę już rok wcześniej, gdyby Thomasberg przeniósł się do AaB. Randers był wtedy piąty w tabeli i trzeci sezon z rzędu grał w grupie mistrzowskiej.
Bertelsen przyznawał, że przejmuje zespół po trenerze, który przez kilka lat prowadził klub ponad jego budżet i możliwości. Jesień 2023 roku była trudna: wymienił dużą część kadry i budował nowy styl gry. W 2024 roku drużyna się ustabilizowała. Jesienią tamtego roku nie przegrywała w lidze od połowy sierpnia, a sezon 2024/2025 skończyła na czwartym miejscu, za FC København, FC Midtjylland i Brøndby. Strzeliła w nim 57 goli, najwięcej w jednym sezonie ligowym w historii klubu. Pierwszy asystent Fatah Abdirahman mówił wtedy, że Bertelsen zajmuje się głównie defensywą, a on sam grą w ataku.
Potem przyszło cofnięcie. Jesienią 2025 roku zespół przegrał cztery mecze z rzędu i odbudował się, ale sezon 2025/2026 skończył dopiero na dziesiątym miejscu, o punkt nad strefą spadkową. Utrzymanie zapewnił remis 2:2 z OB, w którym Randers przez godzinę grał w przewadze. Trener mówił po meczu, że zespół zbyt często nie dowoził wygranych po przyzwoitej grze i że w ofensywie brakuje goli. Latem 2026 roku Abdirahman odszedł do Sønderjyske, żeby samemu zostać pierwszym trenerem. Bertelsen nazwał go w klubowym komunikacie najbliższym partnerem do rozmów, na boisku i poza nim.
O własnej sytuacji mówił realistycznie jeszcze w kwietniu 2024 roku: trener zwykle kończy pracę po dwóch, trzech sezonach, więc wie, że posada w klubie, który kocha, może okazać się jego ostatnią w Randers.
Randers pod jego wodzą stoi na organizacji i kolektywie. Bertelsen mówi, że chce ładnej gry i zdolnych indywidualistów, ale całość musi nieść zespół. Kiedy wyniki siadają, wraca do podstaw, które według niego wyróżniają klub. W sezonie 2026/2027 Randers grał najczęściej w ustawieniu 4-2-3-1, raz w 4-4-2.
Jego drużyna strzela spoza pola karnego rzadziej niż jakakolwiek inna w lidze i trener nie widzi w tym problemu. Tłumaczy, że środkowi pomocnicy w jego systemie nie podchodzą blisko pola karnego rywala, więc strzały z dystansu nie pojawiają się naturalnie, a o wykończenie mają dbać skrzydłowi, boczni obrońcy i napastnicy. Wolałby, żeby drużyna rozgrywała akcję do lepszej sytuacji i grała bardziej relacyjnie. Ufa liczbom: o tym, czego brakuje w ofensywie, mówi na podstawie danych z dłuższego okresu, a nie z jednego meczu.
Potrafi zmienić plan pod rywala. Przed meczem z FC Midtjylland w grudniu 2024 roku mówił, że trzeba dołożyć fizyczności i szybkości, bo samo czekanie skończy się „sześcioma tysiącami dośrodkowań i rzutów rożnych”. W pracy nad atakiem sztab rozróżnia sytuacje: przy wysokim pressingu rywala szuka przestrzeni za jego plecami, przy niskim bloku próbuje go rozbijać kombinacjami, a stałe fragmenty gry stały się dla zespołu dobrą bronią.
Duży nacisk kładzie na rekrutację. Klub od kilku lat precyzyjnie określa, jakich typów zawodników szuka, sprzedaje wyróżniających się graczy i zastępuje ich następnymi. Styl gry i transfery Bertelsen uzgadnia z asystentem. Mówi, że rzeczy, które rozstrzyga sam, jest niewiele.
O sobie mówi, że jest introwertykiem i nie chce udawać kogoś innego. Największym wyzwaniem po objęciu zespołu było dla niego nauczyć się odpuszczać: nie trzymać się ciągle w najwyższej gotowości i nie wymagać, żeby tylko perfekcja była wystarczająca. Podziwiał w Thomasbergu to, że po pracy umiał odłożyć piłkę na bok.
„W podręczniku trenera na pierwszej stronie stoi, że nie wolno brać takiej pracy, gdy zespół przez trzy lata grał ponad stan. Ale zrobiłem to, bo czułem, że możemy się przesunąć wyżej.” (Bold, kwiecień 2024)
„Nigdy nie myślałem, że będę stał jako pierwszy trener w Superlidze.” (TV 2 Sport, kwiecień 2025)
12
meczów
0,92
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 2 remisy, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025Superliga | Superliga | 12 | 3-2-7 | 0,92 | |
| 2023–2025 | |||||
| 2018 |