
Pomocnik czterech mistrzostw Polski z Wisłą Kraków, jako trener specjalista od przejmowania drużyn w kryzysie.
Urodził się 13 grudnia 1976 roku w Białymstoku i tam zaczynał w Jagiellonii. Jako nastolatek wszedł do pierwszego zespołu, a trener Ryszard Karalus wspominał, że osiemnastolatek z marszu wywalczył sobie miejsce w składzie. Studiował na AWF w Gdańsku. Tam zauważył go Bogusław Kaczmarek, trener Petrochemii Płock, który nagrał jego mecz trzecioligowy na kasecie VHS i ściągnął go do siebie. Sobolewski nazywa Kaczmarka swoim piłkarskim ojcem. W Grodzisku obok niego dojrzewał Sebastian Mila, któremu w meczu z Herthą rzucił: „Nie wpier… się, jak maszyna pracuje”, gdy młodszy kolega chciał wejść w jego strefę.
W Płocku zadebiutował w ekstraklasie w 1998 roku. W 2002 roku po ciężkiej kontuzji ścięgna Achillesa klub chciał obniżyć mu pensję, a on nie zgodził się na nową umowę. Został odsunięty do rezerw i grał w IV lidze. Myślał wtedy, że wróci do Białegostoku i zostanie taksówkarzem. Zadzwonił do niego Kaczmarek, który budował Groclin w Grodzisku Wielkopolskim. Z Groclinem Sobolewski został wicemistrzem Polski 2002/2003 i wyeliminował w Pucharze UEFA Herthę Berlin i Manchester City. W sierpniu 2003 roku zadebiutował w reprezentacji Polski i w pierwszym meczu, z Estonią, strzelił gola z dystansu.
W styczniu 2005 roku przeszedł do Wisły Kraków. Wygrał z nią cztery mistrzostwa Polski, w latach 2010–2013 był kapitanem. W szatni zabierał głos w imieniu zawodników: gdy Dan Petrescu pytał drużynę, co jest nie tak, odpowiedział mu, że piłkarze nie wiedzą, co mają grać i jak się poruszać, a trener wpadł w gniew. Po odejściu z Krakowa grał jeszcze w Górniku Zabrze, do którego sprowadził go Adam Nawałka. Ostatni mecz w ekstraklasie rozegrał 19 marca 2016 roku, mając 39 lat. W reprezentacji zagrał 32 razy, był na mistrzostwach świata 2006. Karierę kadrową zakończył w listopadzie 2007 roku, tuż po meczu z Belgią, który zamknął eliminacje do pierwszych w historii mistrzostw Europy z udziałem Polski.
Po sporze z Wisłą Płock, w którym klub pozwał go za słowa z wywiadu, i po wysokich karach finansowych przestał rozmawiać z dziennikarzami. Do końca kariery piłkarskiej praktycznie nie udzielał wywiadów. Jako trener tę zasadę porzucił.
Kurs trenerski UEFA B+A zaczął we wrześniu 2015 roku jeszcze jako czynny piłkarz, w pierwszym roczniku trybu przyspieszonego PZPN dla czołowych zawodników, razem z Arkadiuszem Głowackim, Markiem Saganowskim, Aleksandarem Vukoviciem i Marcinem Żewłakowem. Uraz z zajęć kursu przyspieszył koniec kariery, a dyplom odebrał pod koniec 2016 roku.
Latem 2016 roku wrócił do Wisły Kraków jako asystent Dariusza Wdowczyka. Gdy Wdowczyk w listopadzie niespodziewanie zrezygnował, klub powierzył drużynę Sobolewskiemu i Kazimierzowi Kmiecikowi. Oficjalnie pierwszym trenerem był Kmiecik, który miał licencję UEFA Pro, ale to Sobolewski faktycznie prowadził zespół. Zaczął od porażki 2:6 z Pogonią Szczecin, tydzień później Wisła wygrała 5:1 z Arką Gdynia, a potem 3:0 z prowadzącą wtedy w tabeli Lechią Gdańsk. Wiceprezes Manuel Junco mówił, że Sobolewski jest przyszłością klubu i dostanie czas na kurs oraz zagraniczny staż. Potem został drugim trenerem Kiko Ramireza i wiosną 2017 roku poprowadził zespół w meczu z Jagiellonią, gdy Ramirez był zawieszony. Po zwolnieniu Hiszpana w grudniu 2017 roku znów przejął zespół tymczasowo i 13 grudnia, w dniu swoich 41. urodzin, wygrał derby na stadionie Cracovii 4:1. Był to najwyższy wyjazdowy triumf Wisły przy ulicy Kałuży od 1931 roku. Przed tym meczem trener Cracovii Michał Probierz, z którym Sobolewski był skłócony od czasu wspólnej pracy w Wiśle w 2012 roku, nie podał mu ręki, tak jak wcześniej przed meczem z Jagiellonią. Później Sobolewski pracował jeszcze w sztabach Joana Carrillo i Macieja Stolarczyka. Od Ramireza i Carrillo uczył się taktyki, a o trenerskiej rzetelności mówi, że zrozumiał ją, gdy poznał Nawałkę.
Pod koniec lipca 2019 roku odebrał licencję UEFA Pro, a na początku sierpnia został pierwszym trenerem Wisły Płock. Poprzedni szkoleniowiec Leszek Ojrzyński zrezygnował z powodów osobistych, a zespół po trzech kolejkach miał jeden punkt i był przedostatni. Dzień po prezentacji w Płocku Sobolewski jeszcze pomagał Stolarczykowi w meczu Wisły Kraków z Górnikiem. W jego sztabie był Mariusz Kondak, z którym pracował w Krakowie. Po przegranym debiucie z Piastem Gliwice wygrał w Szczecinie z Pogonią, potem z Legią, Rakowem i swoją dawną Wisłą Kraków. Zespół zanotował najdłuższą serię ligowych zwycięstw w historii klubu, a Sobolewski został trenerem miesiąca ekstraklasy we wrześniu i październiku 2019 roku. Na początku pracy zrobił piłkarzom badania wydolnościowe, żeby sprawdzić, czy problem leży w przygotowaniu fizycznym. Okazało się, że nie. Wrócił Jakuba Rzeźniczaka na pozycję stopera, a Mateuszowi Szwochowi dał czas na odbudowę. Pierwszy pełny sezon Wisła skończyła na 12. miejscu. Przed następnym sam wybrał kapitana, Alana Urygę, i radę drużyny. W kwietniu 2021 roku ogłosił, że odejdzie po sezonie. Kilka dni później, po ósmym z rzędu meczu bez zwycięstwa, przegranym 0:2 w Szczecinie, klub rozwiązał z nim umowę.
W lutym 2022 roku wrócił do Wisły Kraków jako asystent Jerzego Brzęczka, odpowiedzialny między innymi za stałe fragmenty gry w obronie. Gdy Brzęczek zrezygnował po słabym początku sezonu pierwszoligowego, w październiku 2022 roku prezes klubu zadzwonił do Sobolewskiego w niedzielę wieczorem. Przyjął ofertę od razu, ale postawił warunek: nie będzie odpowiadał za transfery, klub ma zbudować pion sportowy. Zażądał też potwierdzenia, że nie jest traktowany jak strażak. Wisła od pięciu meczów nie wygrywała, a Sobolewski dostał jeden z najmłodszych zespołów w lidze. Pierwszą sprawą było przywrócenie wiary w zwycięstwa. O sobie mówi, że jest stworzony do trudnych sytuacji i zarządzania kryzysem, a jego nazwisko pojawiało się wtedy, gdy zespołowi nie szło. Wiosną 2023 roku, po zimowych wzmocnieniach, drużyna grała lepiej niż jesienią i w całym roku była najlepsza na zapleczu ekstraklasy. Przegrywała jednak mecze z bezpośrednimi rywalami o awans, a 6 czerwca 2023 roku w półfinale baraży uległa Puszczy Niepołomice 1:4 przy około 24 tysiącach kibiców. Na konferencji Sobolewski przeprosił wszystkich i po kilkudziesięciu sekundach wyszedł z sali. Prezes Jarosław Królewski i dyrektor Kiko Ramirez zdecydowali, że zostaje.
Sezon 2023/2024 zaczął się słabo. Po przegranym 1:2 meczu z Bruk-Betem Termalicą w Niecieczy, na przełomie listopada i grudnia 2023 roku, podał się do dymisji na pomeczowej konferencji. Tłumaczył, że wokół zespołu jest za dużo złych emocji i jego odejście może je uspokoić. Prezes Królewski mówił później, że nie chciał jego odejścia, bo klub oceniał trenera według modelu opartego na analizie czterech lat pierwszej ligi.
Kilka miesięcy później, 30 maja 2024 roku, objął Odrę Opole po Adamie Noconiu, który odszedł po przegranym półfinale baraży z Arką Gdynia. Klub miał z nim plan na dwa sezony i sprowadził kilku doświadczonych ligowców. Sobolewski mówił, że zespół ma grać inaczej niż w poprzednim sezonie. Pracę stracił pod koniec września 2024 roku, po 11. kolejce i wysokiej przegranej 0:5 w Krakowie. Sam przyznał po niej, że porażka była zasłużona.
11 sierpnia 2025 roku został selekcjonerem reprezentacji Polski U-18. Była to jego pierwsza praca w strukturach PZPN. W czerwcu 2026 roku przejął kadrę U-19, która gra w kwalifikacjach do mistrzostw Europy 2027.
Pracę zaczynał od obrony. W Płocku drużyna była zorganizowana po obu stronach boiska: broniła całym zespołem, pressowała po stracie piłki, szukała kontr i stałych fragmentów. Od pierwszych treningów w Płocku zajmował się obroną we wszystkich formacjach: bronienie zaczyna się już od napastnika. Na treningach nie wchodzi do gierek, ale często je przerywa, żeby naprowadzić zawodników na rozwiązania. Styl Płocka bywał oceniany jako surowy, choć nie był to futbol oparty wyłącznie na walce.
W Krakowie powiedział, że do tej pory najpierw organizował grę od obrony, a po objęciu Wisły położył większy nacisk na atak: częściej grać z pierwszej piłki, podnieść tempo, utrzymywać się przy piłce. Jesienią 2022 roku drużyna zbyt łatwo traciła piłkę i nie radziła sobie z pressingiem rywali. Na wiosnę 2023 roku budowała grę od bramkarza krótkimi podaniami i często zmieniała strony.
Z Nawałki wziął rzetelność i dokładne przygotowanie do rywala. Mówi, że trzeba być jednocześnie taktykiem, teoretykiem i człowiekiem, a komunikat dla zawodników musi mieć emocję. Za pierwszy cel w kryzysie uważa wiarę w zespole. Mówi też, że kapitańska opaska, którą nosił w kolejnych klubach, nauczyła go łączyć punkt widzenia trenera i zarządu z oczekiwaniami szatni. Przy linii bocznej jest wybuchowy, a w przerwie meczu potrafi użyć mocnych słów, jak w lutym 2023 roku w Gdyni, gdy Wisła odwróciła wynik z Arką na 3:1.
Młodym piłkarzom opowiada o własnych błędach z kariery, żeby nie szli tą samą drogą.
„Najlepiej być taktykiem, teoretykiem i człowiekiem. Za tym wszystkim, co się przekazuje zawodnikom, musi być emocja.” (Przegląd Sportowy, wrzesień 2019)
„Chciałem zapewnienia, że nie będę tylko strażakiem w Wiśle.” (TVP Sport, październik 2022)
11
meczów
1,00
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 2 remisy, 6 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20241 liga | 1 liga | 11 | 3-2-6 | 1,00 | |
| 2022–20231 liga | 1 liga | 44 | 21-12-11 | 1,70 | |
| 2019–2021Ekstraklasa | Ekstraklasa | 62 | 22-17-23 | 1,34 | |
| 2017 |





