
Trener od ratowania drużyn w trakcie sezonu: w 2010 roku z Atlético Madryt wygrał Ligę Europy i Superpuchar UEFA.
Quique Sánchez Flores urodził się w lutym 1965 roku w Madrycie. Jego ojciec Isidro Sánchez był obrońcą Realu Madryt, który w latach 1961–1965 zdobył z klubem cztery mistrzostwa Hiszpanii. Matką jest piosenkarka Carmen Flores, a ciotką Lola Flores, gwiazda hiszpańskiej piosenki. Jego ojcem chrzestnym został Alfredo Di Stéfano, dawny kolega Isidro z Realu. Dzieciństwo spędził w domu dziadków w dzielnicy Salamanca. Na turnieje w ośrodku Realu jechał z dziadkiem metrem prawie dwie godziny i wspomina to jako najlepszy dzień tygodnia. Piłkarski debiut w Primera División zaliczył w Valencii, a trenował go tam sam Di Stéfano.
Grał jako prawy obrońca. Zaczynał w madryckim Pegaso, w 1984 roku trafił do Valencii i spędził tam dziesięć sezonów, w tym jeden w drugiej lidze (1986/1987). Piętnaście razy zagrał w reprezentacji Hiszpanii i był w szerokiej kadrze na mistrzostwa świata w 1990 roku. W 1994 roku Jorge Valdano ściągnął go do Realu Madryt. Luis Milla mówi, że pasował do stylu Valdano, który chciał grać od tyłu, bo miał w grze "tę klarowność". W pierwszym sezonie Real zdobył mistrzostwo. Drugi sezon w Madrycie przypadł na kryzys i trzech trenerów, a po przyjściu Fabia Capello Quique musiał odejść. Do dziś uważa, że jeśli trener nie widzi kogoś w składzie, ma mu to powiedzieć wprost, a Capello zrobił to zbyt niejasno. Karierę zakończył w 1997 roku w Realu Saragossa po ciężkiej kontuzji, mając 32 lata.
Trenerem zaczął być na długo przed końcem kariery. Dyplom trenerski zrobił jako dwudziestopięciolatek, grając jeszcze w Valencii. Koledzy z szatni Realu pamiętają, że przyglądał się wszystkiemu, co działo się w drużynie, i że z Míchelem, Luisem Enrique i Laudrupem godzinami grał na wyjazdach w PC Fútbol. Ustawiał tam system, transfery, cały wirtualny zespół. Przyjaciel José Luis Oltra podarował mu dwa zeszyty, w których narysował pierwsze zarysy swojej metody.
Pierwszą pracę dostał w sezonie 2003/2004 w juniorach Realu Madryt (División de Honor). W 2004 roku prezes Getafe Ángel Torres zatrudnił go w pierwszej drużynie, ale dopiero po tym, jak ofertę odrzucił Míchel. Klub debiutował w Primera División, Quique zajął z nim trzynaste miejsce i utrzymał go z zapasem. Po latach mówił, że w Getafe "szedł dziewiczy" i naprawdę poczuł się trenerem.
Latem 2005 roku zastąpił w Valencii Claudio Ranieriego. Skończył sezon na trzecim miejscu, rok później na czwartym, a Valencia grała w Lidze Mistrzów. Po meczu na Stamford Bridge chwalił go José Mourinho. Pokłócił się z Patrickiem Kluivertem i Amedeo Carbonim. Z Carbonim, który po zakończeniu kariery został sekretarzem technicznym klubu, spór trwał dalej i Quique go wygrał: Carboni stracił stanowisko. Kibice mieli jednak dość jego rygorystycznych schematów i na Mestalla skandowali „Quique, vete ya”. Zwolniono go w październiku 2007 roku, po porażce 0:3 z Sevillą, na początku trzeciego sezonu. Zastąpił go Ronald Koeman, a Valencia Puchar Króla zdobyła już bez Quique. Po zwolnieniu mówił, że klub „żyje ostatnią akcją”, a z takiego lęku nic się nie zbuduje.
W maju 2008 roku objął Benficę. W marcu 2009 roku wygrał z nią Puchar Ligi Portugalii, swoje pierwsze trofeum, a sezon skończył na trzecim miejscu. Latem klub i trener rozstali się za porozumieniem stron.
23 października 2009 roku zastąpił w Atlético Madryt zwolnionego Abela Resino. Drużyna miała sześć punktów z siedmiu meczów, szatnia była rozbita, a kibice protestowali przeciw właścicielom. Quique powiedział wtedy: „Nie przyszedłem się spalić”. Kapitan Antonio López wspomina, że pierwszy tydzień był wyłącznie porządkiem w obronie, a w kolejnych dopiero ustawiał pomocników i napastników. Obronę naprawił trzema ryzykownymi decyzjami: postawił na młodego De Geę i Domíngueza, a odsunął od składu Pablo Ibáñeza. Atlético zaczęło tracić mało bramek, a z przodu Quique oddał piłkę Reyesowi. Z Diego Forlánem i Sergio Agüero w ataku drużyna doszła do półfinału Ligi Europy, w którym po dogrywce na Anfield wyeliminowała Liverpool. Przed finałem w Hamburgu sztab pokazał piłkarzom ośmiominutowy film z fragmentami ich meczów w tych rozgrywkach, zmontowany przez analityka José Manuela Truebę. Pomysł wziął z Barcelony, której Guardiola przed finałem Ligi Mistrzów 2009 puścił podobny montaż. 12 maja 2010 roku Atlético pokonało Fulham 2:1 po dogrywce, dwa gole zdobył Forlán. Był to pierwszy europejski puchar klubu od 1962 roku. Tydzień później Atlético przegrało finał Pucharu Króla z Sevillą. 27 sierpnia 2010 roku wygrało Superpuchar UEFA z Interem, 2:0 w Monako. Quique odszedł latem 2011 roku, po sezonie, w którym klub zajął siódme miejsce.
W listopadzie 2011 roku zastąpił Ivana Haska w Al-Ahli z Dubaju. W maju 2012 roku wygrał z klubem Puchar Ligi ZEA, w finale z Al-Shabab po rzutach karnych. Po półfinale z Al-Wasl bramkarz rywali Majed Naser uderzył go w tył głowy i dostał za to 17 meczów zawieszenia. Pod koniec roku Naser przeszedł do Al-Ahli i został pierwszym bramkarzem Quique. W 2013 roku Al-Ahli zajęło drugie miejsce w lidze i wygrało Puchar Prezydenta po finale z Al-Shabab (4:3). We wrześniu 2013 roku przejął Al-Ain, ale rozstał się z klubem po pół roku.
Na początku 2015 roku na dwa miesiące wrócił do Getafe i po siedmiu meczach zrezygnował z przyczyn osobistych, nazywając to „refleksją życiową”. W czerwcu 2015 roku objął świeżo awansowany Watford, który porównywał do swojego pierwszego Getafe: skromne miasto, ambicja klubu i atmosfera pracy. Po rundzie jesiennej drużyna była ósma, w FA Cup doszła do półfinału (porażka z Crystal Palace), a w lidze bez kłopotów się utrzymała. Strony nie dogadały się w sprawie przedłużenia umowy. W czerwcu 2016 roku podpisał z Espanyolem. W sezonie 2016/2017 zajął ósme miejsce, najwyższe dla klubu od 2010/2011 roku, i w październiku 2016 roku wygrał z Barceloną Superpuchar Katalonii, 1:0. W kwietniu 2018 roku Espanyol go zwolnił, gdy zespół był szesnasty.
Od grudnia 2018 roku prowadził Shanghai Shenhua. Odszedł w lipcu 2019 roku z powodów osobistych. We wrześniu 2019 roku wrócił do Watfordu po Javim Gracii, ale 1 grudnia, po 85 dniach i siedmiu punktach w dziesięciu meczach, klub go zwolnił.
6 października 2021 roku trzeci raz objął Getafe, zastępując Míchela. Drużyna była ostatnia, z jednym punktem w ośmiu meczach, trzema strzelonymi i trzynastoma straconymi bramkami. Pierwszą wygraną odniósł na boisku Espanyolu, czyli klubu, który niedawno zostawił w złej atmosferze, a potem Getafe wyszło z dna i zapewniło sobie utrzymanie na kolejkę przed końcem sezonu 2021/2022. W kwietniu 2023 roku klub go zwolnił. W grudniu 2023 roku objął Sevillę i po sezonie 2023/2024 odszedł. O tamtych miesiącach mówił, że pracował „z otwartym sercem”, bo klub był w ważnym momencie historii.
Potem prawie dwa lata był bez pracy. 3 marca 2026 roku przejął Deportivo Alavés po Eduardo Coudecie, który odszedł do River Plate. Pierwszy mecz poprowadził w Valencii po trzech treningach. Alavés prowadziło, ale w końcówce straciło punkty. W kwietniu 2026 roku po raz jedenasty siedział na ławce gości na Santiago Bernabéu. Z Realem wygrał tam jako trener tylko raz, w sierpniu 2005 roku z Valencią.
Ma opinię trenera skrupulatnego i wymagającego, który dba o szczegóły, i trenera kontrolującego grę, co w Valencii wytykali mu kibice jako brak polotu. Kiedy tam przyszedł, zastał model oparty na solidności defensywnej, krótkich dystansach, wysokim pressingu i szybkim wykańczaniu akcji. Chciał grać więcej piłką, ale profil kadry wymusił inną drogę. Tłumaczył wtedy, że trzeba brać to, co dobre w tym, co się zastaje, bo to są narzędzia, a nie koncepcja.
Zaczyna od obrony. W Atlético pierwszy tydzień był poświęcony wyłącznie ustawieniu i organizacji gry bez piłki, a ofensywę dobudowywał w drugim i trzecim. W Getafe w 2021 roku za pierwszą zasadę uznał czyste konto, a reszta miała przyjść potem. Drugim filarem jest dla niego psychologia, która u niego idzie przed taktyką. W Atlético pracował nad głową od pierwszego dnia, aż do finału w Hamburgu, gdzie postawił na wspomniany film. Przed pracą w Watfordzie mówił, że trenuje, żeby dać kibicom coś, co ich poruszy, a nie tylko dopracować taktykę. Jako wzór klubu podawał Villarreal.
Po latach w Emiratach stwierdził, że chciał jednocześnie wygrywać i bawić, bo w Europie, grając co trzy dni, nie ma czasu na analizę, a tam mógł rozwijać drużynę. W 2024 roku uważał, że big data jest niezbędne, ale najważniejsza jest relacja z piłkarzem: trzeba go poznać osobiście i zadawać pytania, na które dane nie odpowiedzą.
W ostatnich projektach najczęściej buduje zespół na trzech stoperach. W Alavés po przyjściu w marcu 2026 roku zamienił czwórkę obrońców Eduardo Coudeta na trójkę z dwoma wahadłowymi i parą napastników. Zespół grał ustawieniami 3-5-2 i 5-3-2, w pressingu przechodził na 4-4-2. Gdy w kadrze zabrakło klasycznych stoperów, kwietniowym ruchem wstawił na ich miejsce trzech bocznych obrońców, bo łatwiej im wychodzić do przodu i przesuwać linię. Chce, żeby drużyna naciskała wysoko i trzymała się daleko od własnej bramki, a dziewiątek rywala nie boi się wyciągać z pola karnego, żeby ograniczyć dośrodkowania. Powtarza przy tym, że to wymaga pracy nad przesunięciami i skokami linii.
„W pierwszych ośmiu latach potrzebowałem jednej rzeczy. Miałem opinię trenera poukładanego i chciałem więcej. Chciałem wygrywać i bawić.” (Marca, czerwiec 2013)
„Radości mierzy się głębokością, z której się wychodzi, a my byliśmy na dnie studni.” (El País, kwiecień 2010)
10
meczów
1,20
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 3 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od października 2025La Liga | La Liga | 10 | 3-3-4 | 1,20 |





