
Słowacki obrońca z dziesięciu sezonów w Ekstraklasie, który jako trener stawia na młodych, pressing i grę od tyłu.
Pavol Staňo urodził się 29 września 1977 roku w Čiernem, wsi na Kysucach przy granicy z Polską. W dzieciństwie obok piłki uprawiał inne sporty, zwłaszcza zimowe. Przełom nastąpił, gdy jako szesnastolatek zaczął grać w trzeciej lidze wśród dorosłych. Potem trafił do juniorów Interu Bratysława, a po powołaniu do wojska grał w Trenczynie. Wojsko wspomina jako okres, który bardzo mu pomógł.
W słowackiej ekstraklasie zadebiutował późno, w wieku 24 lat, po grze w drugiej lidze w Martinie i Rimavskiej Sobocie. Występował w Spartaku Trnawa, a w sezonie 2005/2006 w Artmedii Petržalka. W eliminacjach Ligi Mistrzów strzelił głową zwycięskiego gola w 120. minucie rewanżu z Kajratem Ałmaty. Petržalka zagrała potem w fazie grupowej Ligi Mistrzów i w Pucharze UEFA, czego żaden słowacki klub od tamtej pory nie powtórzył.
Od 2007 roku przez dziesięć lat grał w Polsce: w Polonii Bytom, Jagiellonii Białystok, Koronie Kielce, Podbeskidziu Bielsko-Biała i Termalice Bruk-Bet Nieciecza, w sumie blisko 250 meczów w Ekstraklasie. Był środkowym obrońcą o ofensywnych skłonnościach i strzelał gole głową. Wyłącznie na tej pozycji zaczął grać dopiero około dwudziestego dziewiątego roku życia, wcześniej występował też w pomocy, a nawet w ataku. Najlepiej pamięta mecz Korony w Bełchatowie, gdy po kontuzji napastnika trener zapytał, czy nie boi się zagrać na szpicy. Strzelił wtedy dwa gole, a Korona wygrała 2:0. Karierę zawodniczą skończył w 2017 roku w rodzinnym klubie ŠK Čierne, gdzie zagrał rundę wiosenną.
Pierwszą pracę dostał w lipcu 2017 roku w trzecioligowym Tatranie Krásno nad Kysucou, Zespół prowadził do lutego 2018 roku. W listopadzie 2017 zagrał z nim sparing z Koroną Kielce, swoim byłym klubem.
20 lutego 2018 roku Jacek Zieliński, nowy trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, zabrał go do sztabu jako asystenta. Zieliński mówił, że Staňo jest znany w Niecieczy jako piłkarz, a teraz to „fajny, obiecujący szkoleniowiec”. W sztabie pracował do listopada 2018 roku. Potem wrócił na Słowację, do MŠK Žilina. Był asystentem trenera drugiego zespołu i starszych juniorów, odpowiadał też za wideoanalizy.
W styczniu 2020 roku, gdy Jaroslav Kentoš odszedł do reprezentacji Słowacji do lat 21, właściciel Žiliny Jozef Antošík powierzył pierwszy zespół Staňo. Miał 42 lata i nigdy wcześniej nie prowadził zespołu na tym szczeblu. Początek był dobry, ale wiosną wybuchła pandemia i klub, bliski kłopotów finansowych, oszczędzał i rozstał się z doświadczonymi piłkarzami. Staňo mówił później o 17 graczach. Szansę dostali młodzi i Žilina zakończyła sezon 2019/2020 na drugim miejscu. W kolejnym sezonie, grając młodymi piłkarzami, była czwarta i dotarła do finału Pucharu Słowacji, przegranego ze Slovanem Bratysława 1:2 po dogrywce. Przez jego ręce przeszli m.in. Jakub Kiwior, późniejszy zawodnik Arsenalu, Wahan Biczachczjan, Enis Fazlagić, Dawid Kurminowski, Jan Bernat i Tomáš Nemčík. W eliminacjach europejskich pucharów Žilina wyeliminowała Apollon Limassol i Tobył Kostanaj, a zatrzymał ją Jablonec po wysokiej porażce na wyjeździe. W październiku 2021 roku klub zwolnił Staňo. Został uznany za trenera sezonu 2020/2021 ligi słowackiej.
W Polsce zadebiutował 7 marca 2022 roku w Wiśle Płock, którą wziął w dolnej części tabeli. Zespół skończył sezon 2021/2022 na szóstym miejscu. Po przerwie letniej wzmocnił go piłkarzami z ligi słowackiej i spoza oczywistych kierunków, m.in. Steve'em Kapuadim, który po 17 miesiącach bez gry trafił do Płocka, oraz Davo. Na początku sezonu 2022/2023 Wisła przez osiem kolejek prowadziła w tabeli, a Staňo był trenerem miesiąca lipca. Potem klub, który miał kłopoty finansowe, sprzedał kolejno najważniejszych piłkarzy, w tym Damiana Michalskiego, Davo i Antona Krywociuka, a kontuzje dopełniły osłabienia. Wiosną Wisła przegrywała mecze, w których miała przewagę albo prowadziła, jak w Zabrzu, gdzie po 2:0 przegrała 2:3, i z Jagiellonią, gdzie po 2:0 przegrała 2:4. 16 maja 2023 roku, na dwie kolejki przed końcem, klub rozstał się ze Staňo. Wisła spadła z ligi pod wodzą jego następcy, Marka Saganowskiego. Sam Staňo przyznawał, że wiosną „przepalił” zespół zbyt ciężkimi treningami, a po zwolnieniu mówił, że rozstali się „z klasą”.
W styczniu 2024 roku przejął od Ireneusza Mamrota Górnik Łęczna w I lidze. Nie przebudowywał kadry, sprowadził trzech piłkarzy i zmienił nastawienie zespołu. Górnik wspiął się do strefy barażowej i przegrał z Motorem Lublin dopiero w serii rzutów karnych w półfinale baraży. Latem 2024 roku odeszło piętnastu zawodników, a Staňo musiał zbudować drużynę niemal od nowa za małe pieniądze. W praktyce pełnił też funkcję dyrektora sportowego: analizował, prowadził skauting, a każdego nowego piłkarza testował przez trzy do czterech tygodni. Sezon 2024/2025 Górnik skończył na dziewiątym miejscu, a z końcem czerwca 2025 roku Staňo odszedł.
11 lipca 2025 roku wrócił do Žiliny po trenerze Petrze Rumanie, który nie poprowadził drużyny w żadnym meczu. Przyszedł z asystentem Petrem Lérantem. 1 maja 2026 roku Žilina wygrała w Žilinie finał Pucharu Słowacji z FC Košice 3:1. To pierwsze trofeum Staňo jako trenera i drugi triumf Žiliny w Pucharze Słowacji. Pięć lat wcześniej przegrał finał ze Slovanem. W sezonie 2025/2026 Žilina zajęła czwarte miejsce w lidze. W sierpniu 2026 roku, po trzech kolejkach nowego sezonu, klub zakończył współpracę. Zespół odpadł z Ligi Europy po meczach z Hajdukiem Split, a z Ligi Konferencji po meczach z GKS-em Katowice.
Staňo chce grać ofensywnie i widowiskowo. Jako piłkarz biegał z piłką do przodu i dziś uważa, że gdy zawodnicy grają ofensywnie na każdej pozycji, rozwijają się szybciej. W Žilinie zapowiadał „atrakcyjny, agresywny i bieganiowy futbol”. W Łęcznej mówił o „totalnym futbolu”, w którym wszyscy atakują i wszyscy bronią. Jego zespoły budują akcje od tyłu krótkimi podaniami, kontrolują grę posiadaniem piłki. W Płocku mówił, że pragmatyzm „działa na krótką metę”, a budowanie gry uczy zespół na dłużej.
W takiej koncepcji najważniejszy jest środek pola, gdzie toczy się gra kombinacyjna. Napastnik jest przede wszystkim egzekutorem, który ma też umieć utrzymać się przy piłce. W Žilinie i Płocku stawiał na młodych i na piłkarzy, których można dobrze sprzedać. Tak odchodzili Kiwior do Spezii, Biczachczjan do Pogoni Szczecin, Fazlagić do Wisły Kraków i Nemčík do Rosenborga.
Treningi są ciężkie i oparte na intensywności. Według Staňo w Žilinie zawodnicy przebiegali w meczach ponad 120 kilometrów, a w sprintach około trzech. Wiosną 2022 roku w Płocku sam przyznał, że przeciążył zespół, i dopasowywał obciążenia do stanu zdrowia piłkarzy po urazach. Po meczach analizuje także kontrowersyjne decyzje sędziów, bo uważa, że wyniki często rozstrzygają drobiazgi.
Dyscyplina ma według niego wynikać ze zrozumienia, a nie z rozkazu. Mówił, że nie chce być trenerem, który traci szatnię, gdy patrzy tylko na siebie, i że chce, by zawodnicy w meczu brali odpowiedzialność i robili coś nieoczekiwanego. Wśród trenerów, którzy go inspirują, wymieniał Guardiolę, Mourinho, Kloppa i Bielsę, choć zastrzegał, że chce pozostać sobą. Słowak Dušan Radolský, który wcześniej pracował w Polsce, nazywał go „szefem” zespołu: takim trenerem, jakim był piłkarzem.
„Wolimy kontrolować przebieg gry posiadaniem piłki. Nie chcemy grać padliny, której nie da się oglądać.” (Goal.pl, marzec 2023)
„My bardziej stwarzamy środowisko pracy i wpływamy na sposób funkcjonowania zespołu.” (Weszło, maj 2025)
5
meczów
1,40
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 1 remis, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025–2026Super Liga | Super Liga | 5 | 2-1-2 | 1,40 | |
| 2024–20251 liga | 1 liga | 52 | 21-17-14 | 1,54 | |
| 2022–2023Ekstraklasa | Ekstraklasa | 44 | 16-7-21 | 1,25 | |
| 2020–2021 |





