
Były lewy obrońca Parmy i Fiorentiny, współpracownik Antonio Conte, który w 2024 roku awansował z Venezią do Serie A.
Paolo Vanoli urodził się 12 sierpnia 1972 roku w Varese. Jego starszy brat Rodolfo, nazywany Rudym, również był piłkarzem. Zaczynał w oratorium, mając dziesięć lat trafił do Bizzarone i Bosto, gdzie jego pierwszym trenerem był Mario Belluzzo, a potem do Varese. Belluzzo wspomina go jako chłopca z wyjątkową zawziętością, który jednocześnie chciał się uczyć. Dalej grał w Bellinzago i w czwartoligowym Corsico, gdzie zauważył go dyrektor Stefano Capozucca. Capozucca zabrał go do Venezii: był to szybki lewy obrońca z mentalnością zwycięzcy i charakterem, choć przejście z Corsico do klubu z Wenecji nie było proste.
W Serie A grał w Hellasie Verona, a od 1998 roku w Parmie trenera Cesare Malesaniego. Z Parmą wygrał Puchar UEFA w 1999 roku i strzelił drugiego z trzech goli w finale z Olympique Marsylia, rozegranym w Moskwie, a także Puchar Włoch i Superpuchar Włoch. W 2000 roku przeszedł do Fiorentiny, z którą wygrał Puchar Włoch 2001 i znów trafił do siatki w finale, przeciwko Parmie. To ostatnie trofeum w historii klubu, bo w 2002 roku Fiorentina zbankrutowała. Później grał w Bolonii, szkockich Rangers, Vicenzy i greckim Akratitos, a karierę zakończył w 2007 roku w amatorskim Castelnuovo Sandrà. W reprezentacji Włoch zagrał dwa razy: debiutował 13 listopada 1999 roku w przegranym 1:3 meczu z Belgią i strzelił gola.
Christian Amoroso, jego kolega z szatni we Fiorentinie i Bolonii, wspomina go jako pedanta i „precisina", który już wtedy miał cechy trenera na wysokim poziomie.
Trenerem został w marcu 2007 roku, tuż po zakończeniu kariery piłkarskiej. Zadzwonił do niego Giancarlo Filippini, jego dawny kolega z Venezii: Domegliara, amatorski klub z prowincji Werona, tracił do lidera dziewięć punktów, zwolnił trenera, a do końca sezonu zostały cztery kolejki. Celem był awans do Serie D. Vanoli przyjechał na boisko w Sant'Ambrogio di Valpolicella z dwoma współpracownikami, wśród których był strażnik miejski i trener bramkarzy w wolnych chwilach. Domegliara wygrała cztery mecze z czterech, a w barażu z Noventa Padovana rzutami karnymi zdobyła awans. Został do listopada 2009 roku.
Z Domegliary trafił do trenerskiej ścieżki federacyjnej. Od 2010 roku był asystentem Daniele Zoratto w reprezentacjach Włoch do lat 16 i 17, a kadra U-17 doszła do finału mistrzostw Europy 2013. Prowadził potem kadry U-16, U-18 i U-19, a w 2015 roku przejął U-19. W 2016 roku doprowadził ją do finału mistrzostw Europy, przegranego z Francją 0:4. W reprezentacjach młodzieżowych poznał Arrigo Sacchiego i Antonio Conte, a w 2016 roku Gian Piero Ventura zabrał go do sztabu seniorskiej kadry. Sacchi mówi o nim, że słucha, nie jest zarozumiały i ma chęć uczenia się.
W lipcu 2017 roku Conte zaprosił go do Chelsea, a w 2019 roku poszedł za nim do Interu. W Londynie uczył się angielskiego. Z Chelsea zdobył Puchar Anglii jako członek sztabu, a z Interem dotarł do finału Ligi Europy i w 2021 roku zdobył mistrzostwo Włoch. Sam mówi, że nigdy nie mógłby być zastępcą Conte, bo ten potrzebuje innego charakteru obok siebie, i że jego największą zaletą jako współpracownika było mówienie rzeczy prosto w oczy. Od Conte nauczył się przede wszystkim odporności. Gdy Conte podpisywał kontrakt z Tottenhamem, dwa dni później zadzwonił Spartak Moskwa. Vanoli spędził dwie noce bez snu, a potem uznał, że czas iść własną drogą.
17 grudnia 2021 roku objął Spartak po Rui Vitórii, jako swoją pierwszą pracę w klubie zawodowym. Zespół był w lidze dziewiąty, a po przerwie zimowej czekał go kalendarz z trzema derbami. Jego asystentem został Marco Donadel, z którym przed objęciem drużyny spędził miesiące na studiowaniu ostatnich sezonów klubu, żeby zrozumieć go w każdym aspekcie. Dwa miesiące później wybuchła wojna w Ukrainie. Vanoli tłumaczył później, że płakał w hotelu i że to jego rodzina najbardziej cierpiała, a włoski ambasador prosił go, by dotrzymał umowy, bo Moskwa jest bezpiecznym miastem. W marcu 2022 roku powiedział, że sztab zostaje w Rosji, a z drużyną jeździł na wyjazd do Rostowa wielogodzinnym pociągiem. W czerwcu 2022 roku Spartak wygrał z Dynamem finał Pucharu Rosji na wypełnionym Łużnikach, w tym samym miejscu, w którym 23 lata wcześniej Vanoli podniósł Puchar UEFA z Parmą. Dzień później pojawiła się informacja, że odchodzi z powodów osobistych.
7 listopada 2022 roku został trenerem Venezii, przedostatniej w Serie B z dziewięcioma punktami po dwunastu kolejkach. Przed objęciem klubu zadzwonił po radę do Daniele Pradè, wtedy dyrektora sportowego Fiorentiny. Usłyszał, że gdyby ktoś zapytał Pradè o Vanolego, ten odpowiedziałby „a kto to jest Vanoli?", i że musi to udowodnić na boisku. Vanoli opowiada tę historię z uśmiechem jako lekcję: uważał się za znanego trenera, a rozmowa pokazała mu, że nie jest. Venezia zakończyła pierwszy sezon na ósmym miejscu i odpadła w pierwszej rundzie baraży z Cagliari. W 2024 roku zajęła trzecie miejsce za Parmą i Como, a w barażach wyeliminowała Palermo i pokonała w finale Cremonese (0:0 i 1:0, gol Mikkela Gytkjæra). Sacchi chwalił go za to, że w środku sezonu klub nie wzmocnił składu, a nawet kogoś sprzedał, a on zespół scementował. W Wenecji Vanoli mieszkał, a rodzina została w Weronie: siedem dni w tygodniu pracował w klubie, pierwszy przychodził na trening i ostatni wychodził.
W czerwcu 2024 roku objął Torino po Ivanie Juriciu. We wrześniu 2024 roku zespół jako lider Serie A po raz pierwszy od 47 lat prowadził w tabeli samodzielnie. W październiku kontuzji doznał kapitan Duván Zapata i nikt go w ataku nie zastąpił. Torino skończyło sezon na 11. miejscu, w ostatnich pięciu meczach zdobyło punkt. Prezydent Urbano Cairo publicznie przyznał, że jest rozczarowany trenerem, a 5 czerwca 2025 roku klub się z nim rozstał. Z Conte spotkał się w tym sezonie jako rywal dwa razy, w listopadzie 2024 i kwietniu 2025 roku. Przed pierwszym z tych meczów powiedział, że z mistrzem pracował cztery lata i będzie mu wdzięczny, ale gdy sędzia zagwiżdże, zacznie się bitwa.
7 listopada 2025 roku, po zwolnieniu Stefana Pioliego, Vanoli przejął Fiorentinę, ostatnią w tabeli z czterema punktami po dziesięciu kolejkach. Pierwszą wygraną zespół zanotował dopiero po około czterdziestu dniach. Klub podkreślał potem, że w Serie A nikt wcześniej nie utrzymał się po starcie bez zwycięstwa w pierwszych piętnastu kolejkach. Na 16. kolejce przeszedł z trójki na czwórkę obrońców i ułożył drużynę w 4-1-4-1. Zespół utrzymał się dwie kolejki przed końcem sezonu. Przed ćwierćfinałem z Crystal Palace Vanoli mówił, że słowo „stan wyjątkowy" nie leży w jego DNA. W Lidze Konferencji w lutym 2026 roku pokonał 3:0 na wyjeździe Jagiellonię Białystok, a w rewanżu przegrał po dogrywce 2:4 i awansował. W marcu wyeliminował Raków Częstochowa, wygrywając 2:1 u siebie i 2:1 na wyjeździe, po golu Marina Pongračicia z własnej połowy w 97. minucie. W ćwierćfinale przegrał z Crystal Palace. 5 czerwca 2026 roku klub podziękował mu i rozstał się z nim mimo utrzymania, a nowym trenerem został Fabio Grosso. W komunikacie właściciel Fiorentiny podkreślił, że Vanoli i jego sztab przejęli ostatni zespół bez zwycięstwa i przywrócili mu zaufanie, jedność i zwartość. Po trzech porażkach na początku sezonu 2026/2027 Grosso zwolniono, a 7 września 2026 roku Vanoli wrócił do Fiorentiny. Klub podziękował mu za natychmiastową zgodę na powrót.
Polska ma w jego karierze jedno wyraźne miejsce: dwa dwumecze Fiorentiny w Lidze Konferencji. Jagiellonię chwalił za to, że gra dobrze i dobrze naciska, a po rewanżu powiedział polskiej telewizji, że zaskoczyła go bardziej słaba gra jego własnego zespołu niż postawa rywala. Przed pierwszym meczem z Rakowem powiedział, że rewanż z Jagiellonią był dla jego zespołu nauczką na przyszłość.
Podstawą jego zespołów była przez lata trójka obrońców, wzięta od Conte. W Venezii w pierwszym sezonie grał 3-5-2, w drugim zmieniał ustawienia: 4-3-3, 4-4-2 z parą napastników Gytkjær i Pohjanpalo, a w barażach znów 3-5-2. W Spartaku bazą było 3-4-3, które zmieniał w trakcie meczów, w Torino 3-5-2. W Fiorentinie, zbudowanej latem 2025 roku pod jedno ustawienie bez bocznych ofensywnych pomocników, trójka obrońców nie działała, więc zmienił system na 4-1-4-1, a po styczniowych transferach planował też 4-2-3-1 i 4-3-3, z Albertem Gudmundssonem jako ofensywnym pomocnikiem. Na początku sezonu 2026/2027 Fiorentina grała właśnie czwórką z tyłu. Jak mówi, nie jest integrystą i wszystko jest możliwe.
W Spartaku prosił o dyscyplinę i pasję. W porównaniu z Vitórią okazał się bardzo twardy, a jego zespół dużo biegał. Donadel uważa, że praca z Conte nauczyła go zarządzania piłkarzami różnych narodowości. Pracuje metodycznie. Zgromadził duży zbiór danych z lig europejskich, analizuje godzinami mecze i nowe zjawiska w futbolu, a na treningu liczy się kultura pracy i etyka wysiłku. Mówi, że wychowanie jest na pierwszym miejscu, bo bez niego zawodnik nie należy do projektu i dopiero wtedy zaczyna się zwycięski zespół. Od Sacchiego i Conte, jak podkreśla, uczył się prowadzenia sztabu, zawodników i całego klubu. We Włoszech opisują go jako trenera surowego, wybuchowego i emocjonalnego na ławce, ale szczerego wobec kibiców i szatni, a sam podkreśla, że jest wierzący i że w życiu są sprawy ważniejsze od futbolu.
„Nie byłem zszokowany postawą Jagiellonii, tylko naszą." (Polsat Sport, luty 2026)
„Nie jestem integrystą, wszystko jest możliwe." (Quotidiano Sportivo, grudzień 2025)
14
meczów
1,93
punktu na mecz
9
zwycięstw · 0 remisów, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025–2026 | 14 | 9-0-5 | 1,93 | ||
| 2024–2025Serie A | Serie A | 40 | 11-14-15 | 1,18 | |
| 2022–2024 | 1 | 0-1-0 | 1,00 | ||
| 2021–2022 | Spartak Moscow | ||||
| 2015–2016 | Italy U19 |