
Hamburczyk i kibic HSV, który jako trener po siedmiu latach w 2. Bundeslidze w maju 2025 roku zaprowadził klub z powrotem do Bundesligi.
Merlin Polzin urodził się 7 listopada 1990 roku w Hamburgu i wychował w dzielnicy Bramfeld, tak samo jak jego późniejszy asystent Loïc Favé. Pierwszy raz na stadionie HSV był pod koniec lat dziewięćdziesiątych, na meczu z Bayernem przegranym 0:2. Kiedy w 2020 roku wracał do klubu jako asystent, poprosił ojca o ten bilet. Najpierw kibicował Bayernowi, potem HSV, a w młodości stał w Nordkurve. Po wyprowadzce z Hamburga mówił, że jest kibicem także St. Pauli i na Millerntorze najgłośniej śpiewa „Herz von St. Pauli”.
Grał od dziecka w Bramfelder SV, klubie, z którego wywodzi się Stefan Effenberg. Był kapitanem juniorów starszych i dotarł do pierwszego zespołu, w którym uchodził za obiecującego obrońcę. Kiedy miał około dwudziestu lat, lekarz powiedział mu, że z powodu artrozy palców stóp musi zakończyć granie. Ówczesny asystent trenera w Bramfeld wspominał, że Polzin zniknął na kilka tygodni i nie odbierał telefonów. W mediach społecznościowych napisał, że odebrano mu to, co najważniejsze w życiu. Po latach powtarzał, że jako piłkarz i tak nie zaszedłby wysoko.
W latach 2011 i 2012 pracował w młodzieżowych grupach HSV: analizował mecze, skautował, prowadził zajęcia szkolne i trenował najmłodszych w zakresie podstaw.
Na początku roku akademickiego 2012/2013 przeprowadził się do Osnabrück na studia nauczycielskie z niemieckiego i wychowania fizycznego, bo to miasto wybrał świadomie. Przychodził na zajęcia w ośrodku młodzieżowym VfL Osnabrück i robił notatki. Daniel Thioune, który prowadził tam młodzież, zagadnął go, a Polzin zaoferował, że będzie dla niego skautował. Dostał od niego fachową analizę następnego rywala i wkrótce zaproponował mu miejsce w sztabie. Latem 2014 roku Polzin oficjalnie dołączył do trenerów U19 w VfL. „Chodził ze mną na treningi, w weekendy skautował dla mnie”, wspominał Thioune.
Gdy Thioune w październiku 2017 roku przejął pierwszą drużynę VfL w 3. lidze, Polzin został jego asystentem w wieku 26 lat. Mówił, że przez moment zastanawiał się, jak traktować starszych od siebie, ale po jednym treningu i jednej odprawie ta myśl zniknęła. Duet awansował z VfL do 2. Bundesligi w 2019 roku i utrzymał drużynę rok później. W 2020 roku obaj przeszli do HSV. Thioune pracował w Hamburgu niecały sezon i został zwolniony. Polzin, wbrew zwyczajowi, że z trenerem odchodzą asystenci, został. Był w sztabie Horsta Hrubescha, Tima Waltera i Steffena Baumgarta, a ówczesny wiceprezes klubu ds. sportu Jonas Boldt nazywał go w 2024 roku wielkim talentem trenerskim. W tym czasie HSV czterokrotnie nie awansował, w tym dwa razy przegrał baraże.
W styczniu 2024 roku razem z Favé, wtedy szefem sportowym młodzieży, zaczął kurs UEFA Pro w DFB. W lutym po zwolnieniu Waltera poprowadził drużynę w jednym meczu, zremisowanym 2:2 w Rostocku. Wtedy przyszedł Baumgart. Pod koniec listopada 2024 roku, gdy Baumgart został zwolniony, Polzin ponownie przejął drużynę tymczasowo. W mediach wymieniano ważniejsze nazwiska, między innymi Ruuda van Nistelrooya i Bruno Labbadię. Jego zespół wygrał 3:1 w Karlsruhe, a w grudniu 2024 roku, po wygranej 5:0 z Greuther Fürth, klub awansował go na stałego trenera. Nie miał jeszcze dyplomu Pro.
HSV zakończył rundę jesienną z najgorszym dorobkiem w swoich siedmiu latach na zapleczu, ale wiosną awansował. Awans przypieczętował 10 maja 2025 roku wygraną 6:1 z SSV Ulm na kolejkę przed końcem sezonu. Polzin jest pierwszym trenerem, któremu udało się po spadku w 2018 roku wprowadzić klub do Bundesligi. Tuż przed końcowym gwizdkiem wyszedł na chwilę z ławki do toalety, bo wynik na to pozwalał. Po meczu piłkarze wpadli na jego konferencję prasową i oblali go piwem, a awans świętowało w Hamburgu około 80 tysięcy kibiców. W maju 2025 roku ukończył też kurs UEFA Pro.
Sezon 2025/2026 w Bundeslidze zaczął się kłopotliwie. Po trzech kolejkach HSV przegrał derby z St. Pauli 0:2, a Polzin i Favé uznali, że to „bardzo statyczna” gra, nie taka, jaką chcą się definiować. Za punkt zwrotny uważał mecz w Lipsku w październiku. Drużyna utrzymała się w lidze. W kwietniu 2026 roku zmierzył się z Thioune'em, który prowadził Werder Bremen: „W tych 90 minutach po drugiej stronie stoi przyjaciel”, mówił.
Polskim wątkiem jest Łukasz Poręba. Pomocnik przyszedł do HSV w 2023 roku na wypożyczenie z RC Lens jako zmiennik Jonasa Mefferta, a latem 2024 roku został wykupiony. Za Baumgarta grał regularnie. Za Polzina zwykle wchodził z ławki, a od 21. do 27. kolejki w ogóle nie grał. Przed końcem sezonu 2024/2025, gdy zabrakło zawieszonego Sebastiana Schonlau i kontuzjowanego Dennisa Hadžikadunicia, Polzin zaskoczył wszystkich, ustawiając go jako stopera obok Daniela Elfadliego. W meczu awansu z Ulm Poręba zagrał w tej roli i, jak mówił trener, „brutalnie” się spisał. Polzin przyznał, że Polak „bardzo często dostawał ode mnie po głowie” za to, że nie grał, ale na końcu został nagrodzony za to, że wiele przełknął. Latem 2025 roku HSV wypożyczył go do SV Elversberg.
W 2. Bundeslidze Polzin grał 4-3-3 z dominującą, opartą na posiadaniu piłki grą i zrezygnował z trójki stoperów, którą stosował Baumgart. Po awansie zmienił system. HSV, który na zapleczu miał blisko sześćdziesiąt procent posiadania, w Bundeslidze stał się drużyną bardziej defensywną i prostszą w budowaniu gry: trzech stoperów, wahadłowi i dwóch ofensywnych pomocników za napastnikiem, czyli 3-4-2-1. W sezonie 2026/2027 drużyna najczęściej grała tym ustawieniem, czasem w wersji 3-4-3 albo 3-5-2. Ważną rolę w rozegraniu miał 18-letni chorwacki stoper Luka Vušković.
Polzin chętnie dopasowuje plan do rywala. Razem z Favé szukał po awansie sposobu na zamknięcie dziury w środku pola, którą HSV zostawiał rywalom grającym przez centrum. Mówi o „profilach pozycji”, czyli wymaganiach na konkretnym miejscu na boisku. Kibice w Hamburgu żartują, że przed meczem patrzy się, co dziś wyczaruje Merlin.
Znany jest z przygotowania. Analizy robi od początku bardzo dobre, a Thioune mówi, że „Merlin chłonie ogromnie dużo i przenosi to na drużynę”. Notatki pisze w domu, nie przy linii, tak jak „Zettel Ewald” Lienen. W czasie kursu Pro hospitował między innymi w FC Barcelona u Hansiego Flicka. Inspiruje się książkami: po „Mamba Mentality” Kobe'a Bryanta zaczął czytać w kawiarni, analizował jego filmy i zrobił „niezliczone notatki”. Z Bryanta bierze przede wszystkim to, że nie chodzi o wygranie każdego meczu, lecz o stałą poprawę.
Swoje przemowy do drużyny nagrywa i analizuje, żeby wyłapać rutynę i frazesy, a żadna nie może trwać dłużej niż piętnaście minut, nie licząc analiz wideo rywali. W rozmowach unika mówienia „ja”, a jego ulubione słowo to „staff”. Piłkarze chwalą go za to, że „zabiera wszystkich, każdego dnia”, więc każdy czuje się doceniony. Tak mówił po jego awansie bramkarz Daniel Heuer Fernandes.
„Obsesja szczegółu, potrzeba ciągłego stawania się lepszym i zadawania pytań były i są dla mnie bardzo inspirujące.” (Bild, sierpień 2025)
„Na początku byliśmy absolutnie niezadowoleni. (…) To w ogóle nie był futbol, przez który chcemy się definiować.” (Bild, maj 2026)
9
meczów
1,33
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 0 remisów, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od listopada 2024Bundesliga | Bundesliga | 9 | 4-0-5 | 1,33 | |
| 2024 |