
Uczeń Marka Papszuna, który w wieku 27 lat wprowadził Widzew Łódź do III ligi, a Olimpię Grudziądz do półfinału Pucharu Polski.
Marcin Płuska urodził się 3 sierpnia 1988 roku w Opolu. Z piłką nożną pożegnał się jako piłkarz w wieku 16 lat, z powodu kontuzji. Na studia trafił do Warszawy i został w stolicy: skończył Akademię Wychowania Fizycznego, a pierwsze doświadczenia trenerskie zdobywał w grupach młodzieżowych Polonii Warszawa, gdzie był drugim trenerem, oraz w Marcovii Marki. Odbył też staże w Hannoverze, Lechii Gdańsk, Śląsku Wrocław i Koronie Kielce.
Wyjazd do Śląska zapoczątkował jego współpracę z Markiem Papszunem. Z trenerem Przemkiem Kostykiem pojechał na staż do Oresta Lenczyka, który prowadził wtedy wrocławski klub. Po powrocie przygotowali opracowanie z przygotowań Śląska, a Maciej Sikorski, trener bramkarzy Legionovii Legionowo, podpowiedział, żeby wysłać je Papszunowi. Papszun się zainteresował, spotkali się i tak zaczęła się współpraca.
Od 2012 roku Płuska, jeszcze jako student, pracował w sztabie Papszuna w trzecioligowej Legionovii. W pierwszym roku drużyna utrzymała się w III lidze, w kolejnym awansowała do II ligi wschodniej. Płuska nagrywał rywali i przygotowywał analizy. Jeździł pociągiem na mecze, a w Lublinie, na spotkaniu Motoru z Pogonią Siedlce, nagrywał całe spotkanie z ręki, bo nie miał statywu. Po dwóch latach, w połowie sezonu drugoligowego, odszedł, żeby samodzielnie pracować z seniorami.
W Concordii Elbląg miał prowadzić rezerwy i pomagać w pierwszym zespole, ale po zawirowaniach w klubie objął juniorów młodszych. Zdobył z nimi brązowy medal mistrzostw Polski, przegrywając w finałach z Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze. Potem wrócił do Polonii Warszawa i w 2015 roku po raz pierwszy poprowadził seniorów: czwartoligową Bzurę Chodaków. Pracował tam z Mateuszem Oszustem, który przygotowywał zespół motorycznie. Obaj później poszli razem do Łodzi.
Widzew Łódź (2015–2016). We wrześniu 2015 roku Płuska zastąpił Witolda Obarka w odradzającym się Widzewie, który po reaktywacji grał w IV lidze. Miał 27 lat. Zadzwonił do niego Sławomir Jakubaszek, związany z zarządem klubu, który najpierw pytał o młodych piłkarzy do wzięcia z Bzury, potem zaproponował pracę z juniorami, a na końcu pierwszy zespół. Płuska z Oszustem zastanawiali się, czy ktoś nie robi sobie z nich żartów. Klub nie miał własnego stadionu (grał na obiekcie SMS Łódź), trenował czasem w parku albo na małym boisku w Kalonce. Na treningu pojawił się Przemysław Klementowski, późniejszy prezes, i obiecał kupić kilka piłek, jeśli drużyna wygra najbliższy mecz. Płuska zapytał, czy będzie ich więcej przy wygranej 4:0. Widzew wygrał 4:0, o zakładzie piłkarze nie wiedzieli, a prezes dotrzymał słowa.
Rundę jesienną drużyna skończyła na czwartym miejscu, dziewięć punktów za liderem. Pojawiły się głosy, żeby go zwolnić, ale prezes Marcin Ferdzyn zostawił trenera. Zimą Płuska przebudował zespół, sprowadził m.in. sześciu piłkarzy z Bzury, co w Łodzi krytykowano jako „filię Bzury”. Wiosną Widzew wygrał siedemnaście z dziewiętnastu meczów, pobił dwa klubowe rekordy i awansował do III ligi. W czwartej i trzeciej lidze nie przegrał 33 spotkań z rzędu. Stracił pracę jesienią 2016 roku, po pierwszej porażce w III lidze.
Droga przez niższe ligi (2017–2021). W czerwcu 2017 roku objął trzecioligowy Pelikan Łowicz i pracował tam do końca sezonu. Pod koniec maja 2018 roku wrócił do Widzewa jako dyrektor akademii, ale rozstał się z klubem po kilku miesiącach. Od lipca 2019 roku był asystentem w Pogoni Siedlce, najpierw u Kamila Sochy, potem u Daniela Purzyckiego. Mówił, że chciał zobaczyć, jak pracuje inny trener. Od końca października do grudnia 2019 roku był jej pierwszym trenerem w II lidze. W grudniu 2019 objął Hetmana Zamość w III lidze i odszedł z klubu w lipcu 2020 roku, po przerwie spowodowanej pandemią. Od października 2020 roku do kwietnia 2021 prowadził rezerwy Miedzi Legnica, które w projekcie klubu miały przygotowywać młodych graczy do pierwszej drużyny. Po odejściu dyrektora Wojciecha Robaszka, który go sprowadził, miał inne zdanie niż klub o roli rezerw, a wyniki nie obroniły trenera. Po Widzewie kariera Płuski zwolniła; sam mówi, że przez złe wybory: ważne było dla niego, żeby pracować, a mniej to, jak funkcjonuje klub.
Olimpia Grudziądz (2021–2022). Latem 2021 roku objął Olimpię, która spadła z II ligi. Z drużyny drugoligowej został kapitan i kilku młodzieżowców; przed sezonem dołączyło czternastu lub piętnastu piłkarzy, więc czterech na pięciu zawodników widziało się pierwszy raz. Płuska zaczął od zasad gry w obronie, a dopiero potem zajął się atakiem. Jesienią prawie połowę goli strzeliła po stałych fragmentach, co trener tłumaczył tym, że przeciwnik może przez 90 minut bronić się całą drużyną, a przygotowane rozwiązanie rzutu z autu, wolnego czy rożnego pozwala taki mur złamać.
W Pucharze Polski Olimpia zaczęła od wyjazdowego meczu rundy wstępnej z Hutnikiem Kraków. W drodze do półfinału wyeliminowała m.in. drugi zespół Lecha Poznań, Wartę Poznań, Świt Nowy Dwór Mazowiecki i w ćwierćfinale Wisłę Kraków (po rzutach karnych). Do Wisły przygotowywała się od grudnia: analizowała jej grę, czytała wywiady z trenerem Gulą, a po zmianie trenera na Jerzego Brzęczka obejrzała jego wcześniejsze zespoły. Płuska pojechał do Warszawy na mecz Wisły z Legią. Rzut z autu w drugiej minucie podpatrzył u Napoli i przećwiczył na treningu. Półfinał z Lechem Olimpia przegrała. W lidze zajęła drugie miejsce, o jeden punkt za Kotwicą Kołobrzeg, i nie awansowała.
Kotwica Kołobrzeg (2022–2023). Po sezonie w Grudziądzu Płuska objął 2 lipca 2022 roku Kotwicę, beniaminka II ligi. Zespół prowadził w tabeli po rundzie jesiennej z trzema punktami przewagi nad KKS Kalisz. Zimą klub dokupił piłkarzy z doświadczeniem ekstraklasowym, m.in. Adama Frączczaka. Na wiosnę drużyna grała w kratkę i wygrała dwa z dwunastu meczów. 13 kwietnia 2023 roku Płuska rozstał się z Kotwicą za porozumieniem stron, gdy zespół był drugi, trzy punkty za Polonią Warszawa. Zastąpił go Maciej Bartoszek.
ŁKS Łomża, Stal Stalowa Wola i Polonia Środa (od 2023). W grudniu 2023 roku Płuska zastąpił w ŁKS Łomża Marcina Mroczkowskiego i do marca 2025 roku prowadził trzecioligowca, który był trzeci w grupie I. Stal Stalowa Wola, beniaminek I ligi na przedostatnim miejscu, ściągnęła go 6 marca 2025 roku po dymisji Ireneusza Pietrzykowskiego. Utrzymania nie udało się wywalczyć. Wiosną Stal wygrała m.in. w Warszawie z Polonią, ale spadła do II ligi. Płuska został na ławce na nowy sezon i budował drużynę pod powrót na zaplecze ekstraklasy. Stal zakończyła współpracę z nim 14 października 2025 roku, po serii pięciu meczów bez zwycięstwa.
W lutym 2026 roku Płuska zdał egzaminy kończące kurs UEFA Pro w Szkole Trenerów PZPN. 14 kwietnia 2026 roku objął trzecioligową Polonię Środa Wielkopolska, walczącą o awans.
Płuska sam mówi, że najmocniej ukształtował go Papszun: przygotowaniem do treningu, wymaganiami wobec siebie i tym, że „wszystko musi być zapięte na ostatni guzik”. Utrzymuje z nim kontakt; przed meczem z Wisłą dostał od niego wiadomość „Dziś bardzo mocno. Na spokojnie w karnych”.
Pracę nad meczem opisuje jako plan podzielony na trzy fazy czasowe: tożsamości, realizacji i dominacji. Przygotowanie zaczyna od obrony, bo jeśli drużyna wie, jak się broni, może skupić się na zdobywaniu kolejnych stref. Opiera się na danych; w podcaście „Jak Uczyć Futbolu” omawiał m.in. własne wyliczenie, według którego nie warto strzelać z odległości powyżej 30 metrów. Analizuje rywali przez wideo i obserwację meczów na żywo, czyta wywiady ich trenerów, a nawet dyskusje kibiców w internecie. Szuka też rozwiązań w grze innych drużyn i wpasowuje je w swoją, jak rzut z autu z Napoli.
Do stałych fragmentów przywiązuje dużą wagę, ale mówi, że nie ma znaczenia, czy bramka pada po ataku pozycyjnym, szybkim czy stałym fragmencie. W Stali opisywał plan, w którym boczni napastnicy schodzą w dół, wyciągają obrońców, a piłki idą za ich plecy, i chciał zbudować z własnego stadionu „twierdzę”. Gra w szachy, czyta książki o psychologii i sporcie (poleca m.in. „Ego to Twój wróg” Ryana Holidaya) i ceni oszczędność w ocenach na konferencjach prasowych.
W sztabie stawia na ludzi, których zna i którym ufa: Mateusz Oszust przygotowywał zespoły motorycznie w Bzurze i Widzewie, Grzegorz Białek był jego drugim trenerem w Kotwicy, ŁKS Łomża i Stali.
„Trener ma coś w sobie z architekta, który szuka inspiracji, ogląda, analizuje, co mu pomoże wygrać.” (Przegląd Sportowy Onet, marzec 2022)
„Nie jest ważne, ile lat ma dany trener. Obronić mogę się wynikami, profesjonalizmem, podejściem do treningów.” (WidzewToMy, wrzesień 2015)
26
meczów
1,12
punktu na mecz
7
zwycięstw · 8 remisów, 11 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025od 1 ligi do 2 ligi | od 1 ligi do 2 ligi | 26 | 7-8-11 | 1,12 | |
| 2022–20232 liga | 2 liga | 26 | 13-6-7 | 1,73 | |
| 20192 liga | 2 liga | 10 | 3-0-7 | 0,90 |