
Nauczyciel wychowania fizycznego, który po latach w niższych ligach awansował z Málagą do La Ligi, uczy drużynę przez filmy i historię.
Juan Francisco Funes Arjona, w Hiszpanii znany jako Juanfran Funes, urodził się 26 czerwca 1983 roku w Loja w prowincji Granada. Jako nastolatek grał w rodzinnym klubie jako lewy obrońca, a w seniorach w Tercera División. Szkoleniowcem został bardzo wcześnie: jako osiemnastolatek prowadził drużynę benjaminów i łączył to z grą oraz studiami.
W młodości grał w PC Fútbol i Football Managera, czytał książki o futbolu, także te o Pepie Guardioli i Juanmie Lillo, a kolega z drużyny w Loja wspomina popołudnia spędzone nad wirtualnymi składami. Dobrze gra też w szachy. Funes skończył magisterio, czyli studia nauczycielskie, i zdał państwowe egzaminy na nauczyciela. Przez lata pracował w szkole podstawowej CEIP Ciudad de Palma w Torremolinos, gdzie został kierownikiem studiów, a potem wziął bezpłatny urlop, żeby poświęcić się ławce trenerskiej. W szatni nadal mówi jak nauczyciel.
Do trenerki namówił go Fernando Estévez, który uczył go na kursie trenerskim i prowadził w Loja. Zaproponował, żeby zamienił boisko na ławkę. W 2009 roku, w wieku 26 lat, Funes został jego drugim trenerem w pierwszej drużynie Loja. Przez cztery sezony klub przeżył najlepszy okres w historii: dwa razy dotarł do barażów o Segunda División B, a za drugim razem wygrał grupę i wywalczył historyczny awans na ten poziom. Po odejściu Estéveza Funes przejął zespół jako pierwszy trener i znów doprowadził go do fazy awansowej.
W lipcu 2014 roku miał oferty, także z Egiptu, i na jakiś czas chciał zrezygnować z trenowania, bo czekała go praca w szkole w Torremolinos. Zmieniło to telefon od Estéveza, który prowadził wtedy CD Guijuelo w Segunda B i zabrał go jako drugiego trenera. Potem Funes prowadził Vélez CF w Tercera División, wrócił na ławkę Loja, a w 2017 roku objął CD El Palo z Málagi, również w Tercera. Pracował tam trzy sezony.
W 2020 roku zatrudnił go Málaga CF, żeby prowadził drugą drużynę, Atlético Malagueño. Celem był awans do Segunda RFEF. W Tercera RFEF cztery razy z rzędu docierał do baraży o awans i cztery razy odpadał, choć według lokalnych mediów zwykle był lepszym zespołem od rywali. Dopiero w sezonie 2024/2025 wygrał grupę i awansował bezpośrednio. W tym czasie wypromował wielu wychowanków, którzy trafili do pierwszej drużyny, między innymi Rafę Rodrígueza i Chupete. W styczniu 2022 roku, po zwolnieniu José Alberto Lópeza, tymczasowo prowadził nawet pierwszy zespół Málagi, zanim klub znalazł nowego trenera. Latem 2023 roku mało brakowało, a trafiłby do Realu Jaén, ale klub wybrał innego kandydata.
Sezon 2025/2026 zaczął fatalnie. Atlético Malagueño było ostatnie w Segunda RFEF i Funes, jak sam później opowiadał, miał już przygotowane papiery do powrotu do szkoły. 19 listopada 2025 roku Málaga zwolniła Sergio Pellicera po czternastej kolejce Segunda División, przy zespole na granicy strefy spadkowej, i dyrektor sportowy Loren Juarros posadził na jego miejscu Funesa. Decyzję przyjęto w mediach i na trybunach krytycznie, bo żaden z bardziej doświadczonych trenerów nie chciał ławki. W debiucie, 23 listopada, Málaga pokonała 3:2 Mirandés dopiero w końcówce. Po dwóch remisach i odpadnięciu z Pucharu Króla z trzecioligowym Talaverą wygrała w Albacete 3:1, a potem wygrywała kolejne mecze. W Segunda División skończyła sezon regularny na czwartym miejscu, w barażach wyeliminowała kolejno dwa kluby i w czerwcu 2026 roku awansowała do La Ligi po ośmiu latach przerwy. Kibice ochrzcili drużynę „Funesbuque”, a on sam nazywa zawodników „bichos”, czyli stworkami, od meczu w Kadyksie wygranym 3:0.
W Segunda División Funes ustawiał Málagę najczęściej w 4-2-3-1. Z piłką zespół zmieniał się w 3-2-4-1: jeden z pomocników schodził między stoperów, boczni obrońcy wchodzili wysoko, a skrzydłowi zawężali grę do półprzestrzeni. W obronie drużyna cofała się do 4-5-1 i pressowała selektywnie, a nie bez przerwy. Bramkarz miał rozgrywać także długimi piłkami, żeby rywal ustawiał się jeden na jednego i dawał swoim napastnikom miejsce. Hiszpańskie media wytykały temu modelowi słabość w ostatniej tercji: Málaga kontrolowała mecze, ale miała kłopot z rozbiciem niskich bloków. Funes nie trzyma się jednak jednego rysunku. W trakcie sezonu zmieniał strukturę, na przykład grając z dwoma napastnikami, kiedy tego wymagał mecz.
Zmianę w jego myśleniu pokazuje anegdota z początków pracy. Gdy miał niewiele ponad dwadzieścia lat i prowadził kadetów, kazał każdemu zapisać na kartce wynik, który chciałby podpisać. Większość pisała 4:3 albo 5:2, ale jeden chłopiec napisał 1:0. Funes uznał to za najlepszą odpowiedź, bo oznacza, że rywal nie strzelił gola. Z czasem, pod wpływem Guardioli i pracy u boku Estéveza, zmienił podejście i dziś jego zespoły szukają jeszcze jednego gola.
Metodę buduje na pedagogice. W szatni puszcza zawodnikom fragmenty filmów: przed meczem z Almerią obejrzeli Kung Fu Pandę, a scena ze świętą brzoskwinią posłużyła mu do rozmowy o życiu chwilą. Piłkarzom, którzy zaczęli mecz na ławce, pokazywał „Dobrego, złego i brzydkiego”, żeby docenili swoją rolę. Przed spotkaniem w Kordobie opowiedział o historii kalifatu i o tym, że teraz oni mają go zdobyć. Przed meczem z rezerwami Realu Sociedad zaplanował też rozmowę z Benem Barkiem, byłym piłkarzem i trenerem Málagi, żeby przypomnieć zawodnikom historię klubu. Kapitan Alfonso Herrero mówił, że co tydzień dostają nowy przekaz związany z tym, co przeżywa zespół.
Pracuje przede wszystkim z tymi, których zna. Przejmując pierwszą drużynę, znał większość zawodników z czasów rezerw. Mentor Estévez ocenia go jako analityka, który słucha swojego sztabu. Zna też zawodników od strony poza boiskiem: w każdym klubie pilnował spraw, o które nikt go nie prosił, od autokarów na wyjazdy po naukę. W Loja kazał młodym zawodnikom się uczyć, a kilku piłkarzom pomógł zdać ESO, czyli egzamin kończący gimnazjum, wśród nich Rafie Rodríguezowi. Znajomi opisują go jako człowieka wymagającego, metodycznego, który wstaje o piątej rano i jedzie przygotowywać trening.
Na konferencjach mówi prosto i lubi przysłowia. Rzadko krzyczy i nie protestuje głośno przy linii, a o jego humorze mówi się, że jest lekko sarkastyczny.
„Strona edukacyjna zawsze dawała mi dużo narzędzi. Niedawno obejrzeliśmy razem w szatni Kung Fu Pandę, a potem użyłem tego zdania na konferencji. To nie przypadek. Lubię takie przekazy, bo pracuję przy ich pomocy nad wartościami” (Canal Sur, grudzień 2025).
11
meczów
0,73
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 5 remisów, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2025La Liga | La Liga | 11 | 1-5-5 | 0,73 |





