
Kapitan Polonii Bytom, który jako trener trzykrotnie wracał do klubu i w 2015 roku wprowadził go z III do II ligi.
Jacek Trzeciak urodził się 26 grudnia 1971 roku w Bielawie, a większość kariery spędził na Górnym Śląsku. Był pomocnikiem i dojrzewał późno: w Ekstraklasie zadebiutował jako 28-latek, wiosną 1999 roku, w Ruchu Radzionków. Do Radzionkowa trafił, bo rozsypywał się Rymer Niedobczyce, w którym grał od lat, a na treningi dojeżdżał codziennie półtorej godziny w jedną stronę Fiatem 126p. „Byłem królem szos” wspominał po latach. Grał też we Włókniarzu Kietrz i w RKS-ie Radomsko, z którym jako beniaminek spadł z Ekstraklasy po barażu ze Szczakowianką.
Prawdziwą pozycję zbudował w Polonii Bytom, do której przyszedł w 2004 roku. W 2005 roku Polonia awansowała po barażu ze Szczakowianką: wygrała 1:0 u siebie, a w rewanżu przegrywała 0:2 i dopiero bramka w doliczonym czasie dała jej awans, mimo porażki. Dwa lata później klub wszedł do Ekstraklasy. Trzeciak, nazywany przez kibiców „Królem Jackiem Trzecim”, zagrał w elicie trzy sezony, w których Polonia za każdym razem utrzymywała się, mimo że brakowało pieniędzy i zaplecza treningowego. Za najważniejszego trenera, który go ukształtował, uważa Michała Probierza. Karierę zakończył po sezonie 2009/2010, ostatni mecz zagrał z Polonią Warszawa.
W 2010 roku został asystentem Jurija Szatałowa w Polonii, a później pracował u boku kolejnych trenerów, m.in. Jana Urbana i Dariusza Fornalaka. W październiku 2012 roku objął pierwszą drużynę, która po 13 kolejkach I ligi nie miała zwycięstwa i miała do dyspozycji trzynastu piłkarzy, bez ani jednego napastnika. Przez zimę klub miał zakaz transferowy, nie miał dyrektora sportowego, a Trzeciak, jak mówił, zajmował się wszystkim: od pieniędzy na wyjazd po opłacenie hali. Kibice zbierali pieniądze na premie, a na turniej w Niemczech pojechano za pieniądze prywatnego inwestora. Polonia spadła z I ligi. W II lidze trener prowadził ją do października 2013 roku.
W czerwcu 2014 roku wrócił na ławkę po kolejnym spadku, tym razem do III ligi. Był architektem powrotu: w czerwcu 2015 roku Polonia wygrała w Poznaniu pierwszy mecz barażu z Wartą 2:1, a przed rewanżem Trzeciak ostrzegał, że rywal będzie „jak dzikie, ranne zwierzę”. Klub awansował do II ligi. Jesienią 2015 roku w II lidze zespół był na ostatnim miejscu, a Trzeciak sam podał się do dyspozycji zarządu, bo, jak tłumaczył, miał swój honor i nie chciał zostać w klubie „za zasługi”. Zarząd go zostawił i drużyna zaczęła wygrywać, ale po meczu z Wisłą Puławy w listopadzie 2015 roku klub się z nim rozstał.
Po upadku klubu Polonia wróciła w 2017 roku do IV ligi jako Bytomski Sport. Trzeciak był wtedy koordynatorem grup młodzieżowych, a od lipca 2017 roku trenerem pierwszej drużyny, po raz trzeci. Wygrał grupę IV ligi, ale w barażu o III ligę Polonia z Ruchem Radzionków zremisowała 1:1 u siebie i przegrała 1:2 na wyjeździe. Trzeciak powiedział po rewanżu: „Zespół tak gra jak ja go prowadzę, całą winę biorę na siebie”. O rozstaniu dowiedział się od dziennikarzy. Później mówił, że po odejściu z Polonii przeżył ciężki okres i myślał o rezygnacji z trenerki.
W listopadzie 2018 roku objął ROW Rybnik, który był w strefie spadkowej II ligi. Zespół spadł, zabrakło jednego punktu. Prezes zostawił go na III ligę, ale po sześciu kolejkach trener przeszedł do Olimpii Grudziądz. W Grudziądzu zastąpił we wrześniu 2019 roku Mariusza Pawlaka, który po dwóch zwycięstwach na starcie i czterech porażkach z rzędu stracił pracę. Beniaminek I ligi grał pod nim ofensywnie, z wysokim pressingiem. Po rundzie jesiennej zespół był na piątym miejscu, w strefie barażowej. Olimpia z dziesięcioma cudzoziemcami w składzie i z trzecim atakiem w lidze wygrała w Tychach, choć do 87. minuty przegrywała 0:2. W czerwcu 2020 roku, po wygranej 1:0 z Puszczą Niepołomice, Trzeciak nie wrócił autokarem do Grudziądza, tylko pojechał do domu na Górny Śląsk. Kilka dni później, po porażce z Tychami, klub rozstał się z nim za porozumieniem stron. Olimpia była wtedy dziewiąta, punkt od miejsca barażowego.
Od listopada 2020 roku prowadził drugoligową Olimpię Elbląg, którą przejął na 18. miejscu i po emocjonującej końcówce utrzymał. Od lipca do listopada 2021 roku pracował w GKS Jastrzębie, skąd odszedł, gdy zespół zamykał tabelę I ligi. W 2022 roku prowadził jeszcze Odrę Wodzisław. W sezonie 2025/2026 był pierwszym asystentem Tomasza Tułacza w Puszczy Niepołomice, a od 2 lipca 2026 roku jest trenerem ROW 1964 Rybnik w III lidze. Zastąpił Oleksandra Szeweluchina, jednego z głównych autorów awansu. Tak jak sam zauważył, rzadko zmienia się trenera po awansie, ale zdecydował się na „rozwijający się projekt”.
Trzeciak deklaruje się jako zwolennik ofensywnej piłki. Wyznacznikiem jest dla niego wysoki pressing i atak dużą liczbą zawodników, „ale z głową”: pełne zabezpieczenie tyłów, bez gry „kupą, mości pany”. W Olimpii Grudziądz wymagał od obrońców wyprowadzenia piłki i gry do przodu, i dlatego pożegnał dwóch, którzy się do tego nie nadawali. Jako piłkarz najbardziej cenił radość z gry i posiadanie piłki i to przekazuje drużynom. Jego zdaniem, jeśli jest radość z gry i cierpliwość zarządu, efekty muszą przyjść.
Nie uznaje indywidualnego ganienia: po stracie bramki odpowiada cała drużyna. Na etykietę „trenera-tyrana” odpowiadał w 2013 roku, że z zawodnikami buduje partnerskie relacje, ale na treningu kończy się taryfa ulgowa i wymaga pełnej koncentracji. Wtedy też zwolnił z treningów dwóch młodych piłkarzy na czas matur, bo, jak tłumaczył, w życiu nie liczy się tylko piłka. Mentorem nazywa trenera Miedzi Legnica Baniaka. Od Probierza przejął przekonanie, że z boiska trzeba schodzić zmęczonym i mieć z tego więcej radości. Antywzorem był dla niego Czech z Włókniarza Kietrz, który stawiał wyłącznie na zawodników powyżej 185 cm wzrostu. Na trening wychodzi z kieszenią pełną żelowych misiów Haribo.
„Wysoki pressing i atak dużą liczbą zawodników. Oczywiście to musi być robione z głową.” (Weszło, styczeń 2020)
„Zespół tak gra jak ja go prowadzę, całą winę biorę na siebie.” (Dziennik Zachodni, czerwiec 2018)
19
meczów
0,79
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 6 remisów, 10 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20211 liga | 1 liga | 19 | 3-6-10 | 0,79 | |
| 2020–20212 liga | 2 liga | 26 | 8-7-11 | 1,19 | |
| 20191 liga | 1 liga | 14 | 6-4-4 | 1,57 | |
| 2018–2019 | 1 | 0-0-1 | 0,00 | ||
| 2014–2015 | |||||
| 2012–2013 |