
Wychowanek Arki Gdynia, który jako trener wygrał z nią I ligę i w 2016 roku wprowadził ją do ekstraklasy; mistrz Polski z Wisłą.
Urodził się 16 maja 1973 roku w Gdyni i wychował w Arce. Przez całą karierę grał głównie w ataku, na „dziewiątce”, jak sam mówi. Wiosną 1995 roku przeniósł się do Pogoni Szczecin, z którą spadł do II ligi, a po rundzie jesiennej sezonu 1997/1998 trafił do Wisły Kraków. Ściągnął go tam Wojciech Łazarek, którego znał z Pogoni.
W Krakowie spędził blisko cztery lata. Zdobył z Wisłą mistrzostwo Polski w 1999 i 2001 roku oraz Puchar Polski, grał też w europejskich pucharach przeciwko Barcelonie, Interowi i Realowi Saragossa. Do dziś mówi, że to był najlepszy okres jego kariery, i że utrzymać się w tamtej drużynie przez cztery lata przy takiej konkurencji uważa za swoje osiągnięcie. Pracował tam z Łazarkiem, Franciszkiem Smudą, Adamem Nawałką i Orestem Lenczykiem. Po Wiśle od wiosny 2002 roku grał cztery sezony w Zagłębiu Lubin, a latem 2005 roku wrócił do Arki, jak zaznaczał, po kilkunastu latach i w klubie, który właśnie wszedł do ekstraklasy. W niej rozegrał 251 meczów i strzelił 42 gole.
Ostatni mecz w Arce zagrał 30 sierpnia 2009 roku w Lubinie. Po nim zatrzymało go Centralne Biuro Antykorupcyjne. Chodziło o korupcję w czasach gry w Zagłębiu w latach 2003 i 2004. Niciński nie ucieka od tego tematu: mówił, że ponosi konsekwencje, nie będzie się wybielał i że dostał od piłki drugą szansę. We wrześniu 2009 roku odszedł z Arki.
W styczniu 2010 roku trafił do Orkanu Rumia jako grający drugi trener, kilka miesięcy później został tam pierwszym. W maju 2011 roku przejął Gryfa Wejherowo po rezygnacji Wojciecha Waśka. Po rundzie jesiennej zespół miał siedem punktów straty do lidera III ligi, a w sezonie 2011/2012 awansował do II ligi. W Pucharze Polski Gryf wyeliminował Zawiszę Bydgoszcz, Olimpię Grudziądz, Górnika Zabrze Nawałki i Koronę Kielce, a w ćwierćfinale zremisował z Legią w Warszawie 1:1 i odpadł w dwumeczu. Niciński uważa Wejherowo za miejsce, które dało mu odpowiedź, czy nadaje się na trenera.
Latem 2012 roku Komisja Dyscyplinarna PZPN ukarała go ośmiomiesięczną dyskwalifikacją za korupcję sportową. Przestał być trenerem, ale został w Gryfie jako społeczny doradca zarządu, a po odbyciu kary w lipcu 2013 roku wrócił na ławkę i pracował do końca sezonu 2013/2014.
Latem 2014 roku wrócił do Arki jako asystent Dariusza Dźwigały. Dźwigała odszedł po dziewiątej kolejce, przez dwa tygodnie klub szukał następcy, a Niciński prowadził zajęcia. Ostatecznie 21 września zatrudniono go na stałe. Sezon 2014/2015 Arka skończyła na dziesiątym miejscu po serii dziewięciu meczów bez zwycięstwa, mając w kadrze trzynastu młodzieżowców. Prezes chciał jednak dalej z nim pracować, według trzyletniego planu z celem awansu do ekstraklasy. Jesienią 2015 roku Arka była druga, a czytelnicy portalu ekstraklasa.net wybrali go trenerem rundy w I lidze.
Wiosną 2016 roku Arka nie przegrała ani razu. Wcześniej był krótki kryzys z czterema meczami bez zwycięstwa, po którym mówiono o zwolnieniu trenera, ale zarząd wytrzymał. 10 maja Arka zapewniła sobie awans do ekstraklasy na cztery kolejki przed końcem sezonu, a 21 maja także tytuł mistrza I ligi. W tym samym tygodniu Niciński zdał w Białej Podlaskiej egzamin na licencję UEFA Pro.
W ekstraklasie beniaminek dobrze zaczął sezon 2016/2017: porażka w Niecieczy, potem 3:0 z Wisłą Kraków i 3:1 w Warszawie z Legią. Jesienią Niciński mówił o walce o utrzymanie i o tym, że skład z I ligi nie jest w stanie robić więcej. 10 kwietnia 2017 roku po porażce 1:5 z Pogonią Szczecin klub z nim się rozstał, a Arka była wtedy trzynasta. Prowadził ją jednak do finału Pucharu Polski, który wygrała już pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego. Ojrzyński zapowiadał, że w razie zwycięstwa odda złoty medal Nicińskiemu.
W czerwcu 2017 roku zastąpił w pierwszoligowym Chrobrym Głogów Ireneusza Mamrota, z którym wcześniej przez dwa lata chodził do szkoły trenerów. Chrobry zajął w sezonie 2017/2018 dziesiąte miejsce, a w Pucharze Polski doszedł do 1/4 i 1/8 finału. Następny sezon był trudniejszy. W maju 2019 roku klub ogłosił, że po sezonie się rozstaną, bo trener sam uznał, że to oczyści atmosferę wokół klubu. Kibice wywiesili transparent z prośbą, by utrzymał ligę i wracał nad morze. Remis z Bytovią 11 maja dał utrzymanie.
We wrześniu 2019 roku Korona Kielce rozmawiała z nim jako z głównym kandydatem na nowego trenera, ale rozmowy się urwały. Od sierpnia 2020 roku prowadził Gryfa, który spadł z III do IV ligi. W lipcu 2021 roku został trenerem Bałtyku Gdynia i pracował tam do października. W lipcu 2022 roku wrócił do Gryfa mimo czwartego miejsca zespołu w poprzednim sezonie. Prezes mówił, że trzeba było go trochę namawiać, a zgodził się z sentymentu. Przez dwa lata wprowadzał do składu wychowanków i zdobył z nimi regionalny Puchar Polski.
13 czerwca 2024 roku został trenerem Olimpii Grudziądz w II lidze. Klub wybrał go, bo jego oferta była najbliższa wizji i możliwościom klubu. 17 marca 2025 roku, po porażce z rezerwami Zagłębia Lubin i spadku do strefy spadkowej, Olimpia rozstała się z nim, a zastąpił go asystent Artur Kosznicki. W styczniu 2026 roku wrócił do Gryfa Wejherowo, tym razem w roli organizacyjno-sportowej.
Arka z sezonu 2015/2016 miała opinię drużyny, która biega, naciska i przytłacza rywala. Nie było w I lidze drugiego zespołu o takiej intensywności i takim pressingu, co zawdzięczano przygotowaniu fizycznemu, za które odpowiadał razem z Nicińskim Grzegorz Witt. Trenerzy najpierw poukładali grę ofensywną, potem defensywną, a skład budowali przez drobne korekty zamiast rewolucji. Niciński nie lubi dużych zmian w kadrze: zimą 2014/2015 sztab ustalił listę priorytetów ograniczoną do dwóch, trzech nazwisk.
W ekstraklasie Arka próbowała grać ofensywnie. Komentatorzy zauważali, że beniaminek nie murował własnej bramki i starał się dominować w środku pola. Sam trener mówił, że żeby wygrywać w ekstraklasie, trzeba atakować i stwarzać sytuacje. Przyznawał też słabość: brakowało podań z bocznych sektorów, co odbijało się na grze napastników.
Skład układał pod rywala i formę. Stawiał na młodych zawodników, w sezonie 2014/2015 miał w kadrze trzynastu młodzieżowców, a w ekstraklasie chwalił wychowanka Michała Marcjanika. W Gryfie w latach 2022-2024 wprowadzał do pierwszej drużyny wychowanków klubu.
Z piłkarzami zachowuje dystans, ale mówi, że każdy może do niego przyjść z każdą sprawą. Mówi, że kiedy trzeba krzyknąć, krzyknie, a gdy trzeba, podejdzie z wyrozumiałością. W szatni zwracają się do niego „trenerze”, choć w prywatnych rozmowach bywa inaczej. Napastnikom, jak opowiadał Paweł Abbott, często podpowiada, co sam zrobiłby w danej sytuacji. Powtarza, że trenera może obronić tylko wynik.
„Chcę być trenerem, dostałem drugą szansę, a konsekwencję dawnych błędów już poniosłem.” (Weszło, styczeń 2016)
„Jeśli chce się wygrywać w Ekstraklasie, trzeba grać ofensywnie i stwarzać sytuacje.” (strona Arki Gdynia, lipiec 2016)
26
meczów
1,12
punktu na mecz
8
zwycięstw · 5 remisów, 13 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2024–20252 liga | 2 liga | 26 | 8-5-13 | 1,12 | |
| 2023–2024 | 1 | 0-0-1 | 0,00 | ||
| 2017–20191 liga | 1 liga | 34 | 10-9-15 | 1,15 | |
| 2014–2017 | |||||
| 2013–2014 | |||||
| 2011–2012 |





