
Szwajcar z włoskimi korzeniami, który po latach pracy z młodzieżą i kadrą U20 w 2026 roku objął mistrza kraju, FC Thun.
Gian-Luca Privitelli urodził się 4 marca 1978 roku w Muri w kantonie Argowia. Jest Szwajcarem z włoskimi korzeniami i mieszka w Diessbach w kantonie Berno. Jako napastnik grał w FC Solothurn, gdzie jako dwudziestolatek zaliczył dwa mecze drugiej ligi, potem w FC Biel-Bienne, w którym rozegrał najwięcej spotkań, w FC Diessbach i SV Lyss. Karierę zawodniczą zakończył w 2013 roku.
Z piłki długo się nie utrzymywał. Od 2004 do 2016 roku prowadził razem z kolegą sklep meblowy, a futbolem zajmował się po godzinach. Zawodowo pracuje w piłce dopiero od 2016 roku.
Pierwsze trenerskie kroki stawiał jeszcze jako zawodnik: w Diessbach był grającym trenerem, a w czerwcu 2012 roku objął SV Lyss. W maju 2016 roku, mając 38 lat i wciąż grając w trzecioligowym Diessbach, został trenerem FC Breitenrain w Bernie, klubu z Promotion League. Dyrektor sportowy nazwał go idealnym człowiekiem dla klubu dzielnicowego. W sierpniu 2016 roku jego zespół wyeliminował z Pucharu Szwajcarii Servette. Privitelli mówił o dobrych fazach gry z piłką i o tym, że drużyna była bardziej ruchliwa niż w lidze. W Pucharze Szwajcarii przegrał później z Aarau i Young Boys. Breitenrain prowadził do 2018 roku.
Równolegle zdarzyło mu się zastąpić trenera reprezentacji Szwajcarii w hokeju na wrotkach. Jeden z jego najlepszych przyjaciół gra w tę dyscyplinę, a kadra została bez trenera. Wyniósł z tego przekonanie, że pasja nie zależy od statusu: zawodnicy brali dwa tygodnie urlopu na mistrzostwa Europy i nie zarabiali na tym nic.
W 2018 roku trafił do FC Thun jako trener napastników i szkoleniowiec rezerw, drużyny U21 grającej w 1. Lidze. Miał wtedy licencję UEFA A i mówił, że nie myśli jeszcze o wyższych dyplomach, bo liczy się dla niego praca z młodymi piłkarzami. Po sezonie 2018/2019 zespół spadł do 2. Ligi interregionalnej, a Privitelli przypominał, że głównym zadaniem jest przygotowanie młodych do profesjonalnej piłki, nie wyniki. Trener pierwszej drużyny Marc Schneider żartował, że w ich wspólnym biurze zawsze jest głośno z powodu głosu Privitellego. Później prowadził jeszcze U18. Na początku 2022 roku przeszedł do FC Basel jako szef szkolenia młodzieży, a wiosną 2023 roku tymczasowo prowadził tamtejszą drużynę U21 w Promotion League. Od 1 maja 2024 roku był trenerem reprezentacji Szwajcarii U20. Szef młodzieżowych kadr Francesco Gabriele chwalił jego analityczne myślenie i zgodność jego zasad gry z założeniami federacji.
W czerwcu 2026 roku Privitelli wrócił do Thun jako trener pierwszej drużyny. Zastąpił Mauro Lustrinellego, który przeszedł do Unionu Berlin, a wcześniej w sezonie 2025/2026 wygrał z klubem Super League jako beniaminek. Dyrektor sportowy Dominik Albrecht nazwał go wymarzonym kandydatem: ma rozwijać młodych piłkarzy, grać ofensywnie i intensywnie, a klub już go znał. Privitelli nie miał doświadczenia w Super League ani jako zawodnik, ani jako trener, i sam nazywał to wielką niewiadomą. Klub celował w stałe miejsce w górnej szóstce, nie w obronę tytułu.
Przejmował zespół po dużej przebudowie. Odeszło niemal piętnastu piłkarzy, których zwykle nie zastępowano jeden do jednego, a najbardziej odczuł odejście Albrechta, który go zatrudnił. Pierwszy poważny test przyszedł w europejskich eliminacjach, od starcia z Dinamem Zagrzeb w Lidze Mistrzów. Thun pokonało potem Víkingur Reykjavík i zapewniło sobie fazę ligową europejskich pucharów, pierwszą jesienią od sezonu 2013/2014.
W play-offach Ligi Europy 20 sierpnia 2026 roku przegrało w Poznaniu z Lechem 0:7, a do przerwy było już 5:0. Po meczu Privitelli powiedział, że od trzeciego gola wina leży po jego stronie, bo nie cofnął zespołu i nie zmienił ustawienia, tylko dalej grał wysoko. Krótko podziękował dziennikarzom za niezadawanie pytań i opuścił salę. Później przyznał, że przerwa przy 0:5 była dla niego najtrudniejszym momentem pracy w Thun: trzeba było zachować spokój i znaleźć właściwe słowa.
Samokrytycznie oceniał też początek pracy. Za wcześnie wchodził w szczegóły pomysłu na grę, za późno rozdzielił odpowiedzialność, a jego styl, w którym włącza innych, sprawił, że czasem w decyzje wpływało zbyt wiele opinii.
Chciałby łączyć cechy Carla Ancelottiego i Pepa Guardioli, czyli być „blisko ludzi” i „taktycznym majsterkowiczem”, choć sam dodaje, że mówienie o mieszance tych dwóch byłoby nie na miejscu. Nie przychodzi z gotową, sztywną ideą: kluczem jest wspólne rozwijanie drużyny, a proces ważniejszy od schematu. Zapowiadał „odważny futbol”, z energią i intensywnością, w stylu zbliżonym do tego, który w Thun grano wcześniej.
Ceni stabilność i długą pracę, nie ratowanie klubów w trakcie sezonu. W sezonie 2026/2027 Thun gra przede wszystkim 4-4-2, w części meczów w odmianie 4-2-2-2.
„Jestem przeciwieństwem strażaka. Pół roku tu, trzy miesiące tam, szybka pomoc w walce o utrzymanie: to nie mój świat. Jestem najlepszy, gdy przez kilka lat mogę coś zbudować albo kontynuować.” (Blick, październik 2026)
„Przez pierwsze dziesięć minut nasza gra wyglądała dobrze. Potem straciliśmy wiarę w siebie. Gdy padła trzecia bramka, to była już tylko moja wina.” (Sport.pl, sierpień 2026)
19
meczów
0,79
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 3 remisy, 12 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2026Szwajcarska Super League | Szwajcarska Super League | 19 | 4-3-12 | 0,79 |