
Anglik, który w 2023 roku utrzymał beniaminka Bournemouth w Premier League, a w 2026 doprowadził Strasbourg do półfinału Ligi Konferencji.
Gary O'Neil urodził się 18 maja 1983 roku w Bromley, na południowym wschodzie Londynu. Do Portsmouth zabrał go jako trzynastolatka ówczesny menedżer Terry Fenwick, który zauważył go w niedzielnej drużynie z Bromley, w której grał syn Fenwicka. W pierwszym zespole zadebiutował 29 stycznia 2000 roku jako szesnastolatek, wchodząc z ławki w meczu z Barnsley za kadencji Tony'ego Pulisa, i został najmłodszym piłkarzem w historii klubu. W 2001 roku strzelił pierwszego gola w ostatniej kolejce, w meczu, który uratował Portsmouth przed spadkiem do trzeciej ligi. W sezonie 2002/2003 był w zespole Harry'ego Redknappa, który wygrał First Division i awansował do Premier League. Kapitanował reprezentacji Anglii U20 na mistrzostwach świata w Dubaju oraz U21.
Był środkowym pomocnikiem, kojarzonym z pracowitością i taktyczną dyscypliną. Grał w Portsmouth, Middlesbrough, West Ham United, Queens Park Rangers, Norwich City, Bristol City i Bolton Wanderers, gdzie w sezonie 2018/2019 wybrano go piłkarzem roku mimo spadku z Championship. W Premier League zagrał ponad dwieście razy, a w całej karierze przeżył cztery awanse i cztery spadki. Grał pod okiem Redknappa, Gareta Southgate'a, Gordona Strachana, Avrama Granta czy Sama Allardyce'a. Zachowały się zdjęcia, na których gra dalej z zakrwawioną, zabandażowaną głową. O zarządzaniu zespołem zaczął myśleć w 2011 roku, gdy kontuzja kostki zagroziła jego karierze. Karierę zakończył w 2019 roku, w wieku 36 lat. Sam mówi, że największym atutem piłkarza był umysł, czyli świadomość taktyczna.
Pracę trenerską zaczął w sierpniu 2020 roku w Liverpoolu, jako asystent Barry'ego Lewtasa w drużynie U23, w której grali między innymi Caoimhín Kelleher, Jarell Quansah, Conor Bradley i Harvey Elliott. W lutym 2021 roku ściągnął go do Bournemouth jako trenera pierwszego zespołu Jonathan Woodgate, dawny kolega z Middlesbrough. Gdy Woodgate odszedł, nowy szkoleniowiec Scott Parker go zatrzymał i klub awansował do Premier League.
Pod koniec sierpnia 2022 roku Parker został zwolniony po porażce 0:9 z Liverpoolem, trzeciej przegranej w czterech meczach, a O'Neil, który nie prowadził wcześniej żadnej drużyny w oficjalnym meczu, dostał zespół na jedną dobę przed spotkaniem z Wolves. Zremisował 0:0, a w następnym meczu w Nottingham, przy 0:2 po pierwszej połowie, zmienił strukturę drużyny i wygrał 3:2. Seria sześciu meczów bez porażki przyniosła mu nominację do trenera miesiąca i w listopadzie 2022 roku umowę na stałe. Potem Bournemouth przegrywał osiem z dziewięciu meczów, a klub nie mógł się wzmacniać, bo trwało jeszcze przejmowanie przez nowego właściciela. Końcówka sezonu, z wygranymi z Leicester, Southampton i Leeds, dała utrzymanie na piętnastym miejscu. O'Neil mówi, że Bournemouth było wtedy ostatnim klubem, który po awansie zdołał pozostać w Premier League, bo sześć kolejnych spadło. W czerwcu 2023 roku klub niespodziewanie się z nim rozstał i zatrudnił Andoniego Iraolę.
W sierpniu 2023 roku, na kilka dni przed startem sezonu, objął Wolverhampton Wanderers po odejściu Julena Lopeteguiego, który odszedł po sporze o plany transferowe. Dyrektor sportowy Matt Hobbs mówił, że zarząd zdecydował się na O'Neila po jego pierwszej prezentacji. Klub właśnie stracił kilku najlepszych piłkarzy, a szatnia składała się z ludzi wielu narodowości i kultur, zupełnie inaczej niż w Bournemouth. O'Neil mówił na początku, że nie nosi w sobie dodatkowej motywacji po zwolnieniu, bo trenerskie kadencje po prostu się kończą, a „punkt do udowodnienia” ma każdego dnia. Wolves skończyli sezon 2023/2024 na czternastym miejscu z lepszym dorobkiem niż rok wcześniej, pokonali Manchester City, dwukrotnie Tottenham i Chelsea, w lutym 2024 roku wygrali 4:2 na Stamford Bridge, pierwszy raz od 1979 roku, i dotarli do ćwierćfinału Pucharu Anglii, w którym przegrali z Coventry. Rozgłos przyniósł mu też występ w programie Monday Night Football w Sky Sports w październiku 2023 roku, gdzie przez cztery i pół godziny rozkładał na części grę rywali i własnej drużyny.
Kolejny sezon zaczął od długiej serii bez zwycięstwa. Wolves sprzedali Maximiliana Kilmana i Pedro Neto, obrona stała się słabsza, a do zwolnienia O'Neila drużyna traciła mnóstwo goli po stałych fragmentach. Klub wcześniej zwolnił trenera od stałych fragmentów, Jacka Wilsona. W grudniu 2024 roku, po porażce 1:2 u siebie z Ipswich, kiedy zespół był na dziewiętnastym miejscu, O'Neil stracił pracę. Po zwolnieniu przyznał, że wiele rozmów prowadził z samym sobą przed lustrem i ze sztabem. Rok bez klubu wykorzystał na naukę: pojechał do St George's Park porozmawiać z technicznym dyrektorem angielskiej federacji, odwiedził w rugby league Wigan Warriors i ich trenera Matta Peeta, i dużo czasu poświęcił na stałe fragmenty gry.
W styczniu 2026 roku został trenerem Strasbourga, zastępując Liama Rosenior, który odszedł do Chelsea. Na prezentacji mówił, że miał propozycje z Premier League, Championship i zagranicy, ale wybrał Strasbourg. Uznał, że drużyna może być bardziej intensywna i odważna niż za poprzednika. Powiedział, że lubi grę z piłką, szybkie ataki i wiele sytuacji, i że jego zespół będzie taktycznie inny niż u Rosenior, ale stopniowo. Poprowadził klub w półfinale Ligi Konferencji, pierwszym europejskim w jego historii: po porażce w pierwszym meczu ćwierćfinału z Mainz wygrał rewanż 4:0. Odpadł z Rayo Vallecano, odpadł też w półfinale Pucharu Francji i zajął ósme miejsce w Ligue 1. Był pierwszym angielskim szkoleniowcem w europejskim półfinale od czasu Roya Hodgsona z Fulham w 2010 roku. Kibice polubili jego skromność: unikał polityki wokół właściciela klubu, konsorcjum BlueCo, mówił wyłącznie o piłce, a po meczu z Mainz poszedł do McDonald's. Po odpadnięciu z obu pucharów krytykowali go komentatorzy Canal+, którzy twierdzili, że drużyna nie wie, jak i gdzie pressować.
W czerwcu 2026 roku przejął Ipswich Town po Kieranie McKennie, który wyprowadził klub do Premier League. Z Francji zabrał asystentów Tima Jenkinsa, Neila Critchleya i Eda Amesa. Mówił, że ma w Premier League niedokończone sprawy, a celem jest utrzymanie, i że dwa poprzednie podejścia w Premier League nie dotyczyły drużyn na fali wznoszącej. Prezes Mark Ashton znał go z Bristol City, gdzie O'Neil grał, kiedy Ashton był tam dyrektorem naczelnym. O'Neil mówił, że przez lata grał na poziomie podobnym do Ipswich i to doświadczenie chce wykorzystać.
O'Neil nie lubi słowa „filozofia”, mówi, że najczęściej używa się jej na rozmowie o pracę. Na pytanie, czym ma być jego zespół, odpowiada: wszystkim. Chce, żeby drużyna potrafiła bronić nisko i kontrować, a także kontrolować mecz piłką, w zależności od rywala. Przy piłce zwykle zakłada podobną strukturę, a bez piłki dostosowuje wysokość pressingu do ustawienia rywala.
Jego zespoły lubią zmieniać ustawienie. W Wolves, które przed nim grały długo piątką obrońców, korzystał z dwóch lewych defensorów i płynnie przechodził między trójką a czwórką z tyłu. W pierwszych tygodniach sezonu 2023/2024 grał 3-4-3, 4-4-1-1, 4-4-2, 4-2-3-1 i 3-5-2. Jesienią 2023 roku Wolves wygrywali więcej pojedynków niż inne drużyny, odbierali piłkę w środku pola i szybko kontrowali, a prędkość posuwania się piłki do przodu wzrosła w porównaniu z poprzednim sezonem z 1,25 do 1,71 metra na sekundę. Bournemouth i Wolves miały mniej niż 50 procent posiadania piłki.
W Bournemouth drużyna broniła się zwykle w bloku 4-4-2, a w ataku rotowała frontem, wymieniając pozycje napastników i ofensywnych pomocników. W Wolves grał w ataku często trójką z tyłu, 3-4-3 lub 3-4-2-1: trzech ofensywnych graczy rotowało w środku i w bocznych korytarzach, a wahadłowi dawali szerokość. Bez piłki bronił się w bloku 4-4-2 podobnie jak w Bournemouth, tylko nieco wyżej, albo piątką z tyłu; wahadłowy z tej strony, po której była piłka, wychodził agresywnie do rywala. Na wyjazdową Chelsea w lutym 2024 roku zmodyfikował agresję bez piłki, inaczej wykorzystał Neto i dopracował grę Cunhy, i wygrał 4:2 przy 38 procentach posiadania. W Strasbourgu grał najczęściej 4-2-3-1 i miał ponad połowę posiadania, 55 procent. Mówi, że jego preferencją jest posiadanie piłki i szybkie ataki, a drużyna ma „wyrażać się z piłką”. W Ipswich w sezonie 2026/2027 także gra przeważnie 4-2-3-1. Zapowiedział, że w meczu z Manchesterem City na Etihad ustawienie może być inne.
Dużo uwagi poświęca pracy indywidualnej. Pedro Neto uczył schodzenia do środka z prawej strony i lepszego ostatniego podania, w treningu było dużo ćwiczeń zagrań z prawej nogi i wrzutek lewą. Matheusa Cunhę przerobił na ustawionego z lewej strony ofensywnego pomocnika, który wcina się do środka i strzela z prawej do dalszego rogu, a przy tym uczył go większej dyscypliny bez odbierania mu swobody. Wygrana na Stamford Bridge miała zaczątek na boisku treningowym: cztery schematy wypracowane przed meczem zadziałały w nim. Przyznaje, że bywa zbyt emocjonalny na konferencjach, i pracował nad tym w czasie przerwy.
„Nie lubię tego słowa. Filozofii używa się najczęściej na rozmowie o pracę.” (The Guardian, czerwiec 2025)
„Kiedy ktoś w klubie pyta, czym mamy być, odpowiadam zawsze: wszystkim.” (Daily Mail, luty 2024)
7
meczów
1,00
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 1 remis, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2026Premier League | Premier League | 7 | 2-1-4 | 1,00 | |
| 2026Premier League | Premier League | 3 | 2-0-1 | 2,00 | |
| 2025–2026 | 13 | 8-3-2 | 2,08 | ||
| 2023–2024Premier League | Premier League | 56 | 17-10-29 | 1,09 | |
| 2022–2023Premier League | Premier League | 41 | 12-7-22 | 1,05 |




