
Trener od ratowania zespołów: z Elche wygrał Segunda División 2013 i awansował do Primera, od lutego 2026 prowadzi Real Valladolid.
Francisco Escribá Segura urodził się 3 maja 1965 roku w Walencji. Jako dziecko trenował judo i lekkoatletykę, aż wciągnęła go piłka. Przez siedem lat był w szkółce Valencii: leworęczny ofensywny pomocnik z dobrym wyczuciem gola, który, jak mówi, marzył tylko o tym, żeby zagrać w tym klubie. Nigdy nie zadebiutował w pierwszej drużynie. Grał potem w niższych ligach, między innymi w Torrent, Eldense, Novelda i Nules, które z nim w składzie awansowało do Segunda División B. Kończąc karierę, zdał egzamin na urzędnika sądowego i dopiero po latach wziął bezpłatny urlop.
Zaczynał jako trener alevines i benjamines w szkółce Valencii. Przeszli przez nią Carles Gil, Víctor Camarasa i Luis Milla junior. Potem został koordynatorem piłki młodzieżowej klubu. Kurs poziomu trzeciego robił z Quique Sánchezem Floresem, który obiecał, że jeśli dostanie szansę, weźmie go ze sobą. W 2004 roku Escribá został jego drugim trenerem w Getafe i przez siedem lat pracowali razem: w Valencii (ćwierćfinał Ligi Mistrzów, stałe miejsce w czołowej czwórce, ale też konflikt z dyrektorem sportowym Amedeo Carboni i zwolnienie po przegranej w Sewilli), w portugalskiej Benfice i w Atlético Madryt, z którym zdobyli Ligę Europy i Superpuchar Europy. W Lizbonie, jak wspomina, podróżował z drużyną Eusébio, a starsi piłkarze mówili o dawnym kapitanie Coluna „señor”, bo był kapitanem. W Atlético, zdaniem Escribá, było sporo szczęścia: zespół w prawie każdej rundzie był o krok od odpadnięcia. Współpracownicy zapamiętali podział ról: Escribá przygotowywał mecze, zajmował się taktyką i analizą rywala, a także łagodził konflikty w szatni. W Getafe poprosił Valencię o wypożyczenie osiemnastoletniego Raúla Albiola, który z pomocnika zmienił się u nich w środkowego obrońcę. W 2011 roku, z półrocznym wyprzedzeniem, powiedział Quiquemu, że chce pracować sam. Porównał to do rozstania w małżeństwie: ostatnie miesiące były złe dla obu stron, ale wcześniejsze lata były wspaniałe.
Pierwszą samodzielną pracę dostał w czerwcu 2012 roku w Elche, w Segunda División. Zespół prowadził od pierwszej do ostatniej kolejki, co nie udało się wcześniej Atlético, Valencii ani Villarrealowi, miał najlepszą pierwszą rundę w historii ligi i najmniej straconych goli. Wiele meczów wygrywał 1:0. Escribá pilnował, żeby w szatni nie padało słowo „awans”, a każdy mecz traktowano osobno. Elche awansowało do Primera po 24 latach i zostało mistrzem Segunda División, a trener dostał Trofeo Miguel Muñoz dla najlepszego szkoleniowca ligi. W Primera utrzymał zespół w pierwszym sezonie remisem z Barceloną w przedostatniej kolejce. Sezon 2014/2015 przeszedł w cieniu kryzysu finansowego klubu: Elche nie mogło kupować zawodników, zalegało z wypłatami, a w lecie spadło administracyjnie do Segunda przez długi wobec fiskusa, choć sportowo skończyło ligę w środku tabeli. Escribá odszedł w czerwcu 2015 roku, mówiąc, że klub potrzebuje trenera, który ma siły, których jemu już brakuje. W tym sezonie pracował z dyrektorem sportowym Víctorem Ortą, z którym łączy go bliska relacja.
Getafe poprowadził od czerwca 2015 roku do zwolnienia 11 kwietnia 2016 roku. Zespół zdobył dwa punkty w ostatnich 36 możliwych i był przedostatni. To jedyny klub, w którym, jak mówi, nie czuł kontroli nad szatnią. 11 sierpnia 2016 roku zastąpił w Villarrealu Marcelina. Odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów, ale potem zespół wszedł do czołowej czwórki i wyszedł z grupy Ligi Europy. Skończył sezon na piątym miejscu, premiowanym Ligą Europy. 25 września 2017 roku klub go zwolnił po słabym początku kolejnego sezonu. Escribá uważa, że nie miało to powodów sportowych.
Potem rola ratownika: 3 marca 2019 roku zastąpił w Celcie Miguela Cardoso i utrzymał zespół w Primera, a w listopadzie 2019 roku został zwolniony po słabym starcie nowego sezonu. 14 lutego 2021 roku wrócił do Elche i utrzymał je w ostatniej kolejce, pokonując 2:0 Athletic Bilbao. Zwolniono go w listopadzie 2021 roku po porażce 0:3 z Betisem i sześciu meczach bez zwycięstwa. W listopadzie 2022 roku objął Real Zaragoza i dowiózł go do 13. miejsca w Segunda; pracę stracił 20 listopada 2023 roku po sześciu meczach bez wygranej. We wrześniu 2024 roku przejął Granadę po Guille Abascalu, gdy zespół był 16. z sześcioma punktami. 14 maja 2025 roku, trzy kolejki przed końcem, gdy Granada była siódma i trzy punkty od baraży, zwolniono go. Nazwał to „najbardziej niezrozumiałym zwolnieniem w mojej karierze”.
16 lutego 2026 roku objął Real Valladolid po Luisie Garcíi Tevenecie, po przegranej 1:5 w Granadzie, która kosztowała pracę jego poprzednika. Zespół, który zaczynał sezon z celem awansu, był w strefie spadkowej. Zaprosił go Orta, który na tym samym stanowisku pracował z nim w Elche. Escribá zaczął od przywrócenia pewności siebie: powiedział piłkarzom, że nie są tu dlatego, że byli przeciętni, choć mogą na takich wyglądać, i że drużyna ma być wspólnotą. Rotuje skład: twierdzi, że w trzynastu kolejkach ani razu nie wystawił tej samej jedenastki, i zabiera na mecze juniorów z drugiego zespołu. W maju 2026 roku Valladolid zapewnił sobie utrzymanie.
Escribá mówi, że przez około 60 proc. kariery grał 4-4-2 lub 4-2-3-1 i że w tym drugim układzie, na przykład w Valladolid, wynika to z pozycji Chukiego. Układ z czwórką z tyłu podoba mu się, bo pomocnicy są zawsze blisko w ataku i w obronie. W trójce środkowych obrońców widzi wahadłowych, którzy zostają sami z całym boiskiem. W sezonie 2026/2027 zaczął od 4-2-3-1, a od końca września ustawia zespół z dwoma napastnikami, w 4-1-3-2. Zaznacza, że system zmienia pod rywala i że nie zagra tym samym ustawieniem w kolejnych czternastu meczach.
Chce zespołu uporządkowanego i zwartego, który nie rzuca się w szaleńczy atak, ale też nie cofa się pod własne pole karne. Więcej czasu poświęca obronie niż atakowi, bo w ataku jest, jak mówi, element przypadku. Nie rozumie trenerów marzących o 5:3. W Elche opierał się na równowadze i nie chciał, żeby ktokolwiek mówił o awansie. Szkołę taktyczną zdobył u Quique Sáncheza Flores: w Valencii mówił o zespole „twardym, skalistym, niewygodnym”, a o treningowych grach 0:0 i 1:0 żartował, że to Paragwaj z Urugwajem. W tygodniowym planie szuka z asystentem Davidem Generelo i trenerem przygotowania fizycznego Julenem Masachem ćwiczeń pod rywala: jeśli ten dobrze przechodzi do kontry, trenują stratę i odbiór.
Z piłkarzami pracuje blisko. Odrzuca stary model trenera, który mówi do zawodnika per pan i trzyma dystans, a wiele rozmów indywidualnych zostawia Generelo. Uchodzi za cierpliwego, metodycznego i cichego lidera, który woli ciszę od krzyku. W każdym klubie stawia na wychowanków i, jak twierdzi, w każdym dawał szansę młodym. Biega, grał w maratonach i gra w szachy, czyta autobiografię Alexa Fergusona i Kawabatę.
„Nie rozumiem trenera, który mówi: »chcę 5:3«. Nie rozumiem tej trójki. Jeśli ktoś mi mówi 5:0, podpisuję.” (El Norte de Castilla, marzec 2026)
„Nie jesteście tu dlatego, że byliście przeciętni, choć teraz możemy wyglądać na przeciętny zespół.” (El Norte de Castilla, marzec 2026)
12
meczów
1,25
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 3 remisy, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2025Segunda División | Segunda División | 12 | 4-3-5 | 1,25 |