
Włoski trener od niemożliwych utrzymań w Serie A: Crotone w 2017 roku, potem Genoa, Torino, Salernitana i Empoli.
Urodził się 5 marca 1973 roku w Luserna San Giovanni w Piemoncie, ale za swoje miasto uważa pobliskie Vigone pod Turynem. Był jedynym synem w rodzinie z dwiema siostrami i jako dziecko najbardziej lubił biegać: wychodził z domu i zapuszczał się coraz dalej, od wsi do wsi. Ojciec, który zaczynał jako drwal, potem został murarzem i założył własną firmę budowlaną, zaproponował mu układ: biegaj, ile chcesz, ale na boisku. W wieku czternastu lat Nicola wyjechał do młodzieżowej drużyny Genoi. Skończył szkołę techniczną z dyplomem geometry, a zainteresowania, które go ciągnęły, rozwijał już samodzielnie.
Jako zawodnik był obrońcą. Najdłużej grał w Genoi, z którą w 1996 roku wygrał Puchar Anglo-Włoski, a w międzyczasie był wypożyczany do Fidelis Andria, Anconie i Pescarze. Potem występował w Ternanie, Sienie (sezon 2004/2005 to jedyny, w którym zagrał w Serie A), Torino, Spezii, Ravennie i Lumezzane. W Torino w sezonie 2005/2006 strzelił gola w finale baraży z Mantovą, który dał klubowi awans do Serie A. W Serie B uzbierał ponad 400 meczów. Jako swoich nauczycieli wymieniał Gigiego Simoniego, Reję, Delio Rossiego, Beretta i Bolchiego. O Simonim opowiadał, że w przeddzień meczu z Interem kazał mu nagle kryć Adriano: Nicola poczuł się nieprzygotowany, ale razem z obroną ograniczył Brazylijczyka, który strzelił tylko z rzutu karnego. Wyniósł z tego przekonanie, że Dawid może pokonać Goliata.
Karierę zawodniczą zakończył w 2010 roku w Lumezzane i od razu został trenerem tego klubu w Lega Pro, w miejsce Leonarda Menichiniego. Dwa sezony z rzędu otarł się o baraże o awans, stawiając na młodych pomocników, którym starsi zawodnicy mieli pomagać w rozwoju. Już wtedy mówił, że trener powinien być też trochę psychologiem. W lipcu 2012 roku w Coverciano zdał kurs UEFA Pro, a w czerwcu został trenerem Livorno w Serie B. Klub po tragicznej śmierci Piermario Morosiniego i słabym sezonie dopiero w ostatniej kolejce uniknął baraży o utrzymanie. Nicola zajął z nim trzecie miejsce, awans bezpośredni stracił w ostatniej kolejce, a w barażach pokonał Brescię i Empoli. W Serie A Livorno miało jednak słaby początek i w styczniu 2014 roku, jako ostatni zespół ligi, zwolniło trenera. W kwietniu wrócił na ławkę, ale nie uniknął spadku i przegrał cztery ostatnie mecze.
W listopadzie 2014 roku objął Bari w Serie B po Devisie Mangii i skończył sezon dziesiąty, pięć punktów za strefą barażową. Rok później klub zwolnił go w ostatnich dniach grudnia po porażce w Trapani; po rundzie jesiennej Bari miało 35 punktów, o dwa mniej niż w 2008 roku pod wodzą Antonio Conte.
W czerwcu 2016 roku Crotone, które po raz pierwszy w historii awansowało do Serie A, zatrudniło go w miejsce Ivana Jurića. Zespół grał wtedy trójką obrońców z kryciem indywidualnym. Po pierwszych dziewięciu meczach Nicola uznał, że w Serie A taki system jest zbyt ryzykowny, bo rywale rozstrzygają pojedynki w dużych przestrzeniach, i zmienił sposób gry. Po rundzie jesiennej Crotone było ostatnie, a w ostatnich dziewięciu kolejkach zdobyło 20 punktów. Przed ostatnią kolejką trener mówił, że jeśli to ma być bajka, to chce szczęśliwego zakończenia i by „raz wygrało Południe”. Crotone pokonało 28 maja 2017 roku Lazio 3:1, a dzięki porażce Empoli z Palermo utrzymało się. W kwietniu Nicola obiecał, że po utrzymaniu pojedzie rowerem z Crotone do Torino. Zrobił to w czerwcu: ponad 1300 kilometrów w dziewięć dni, przez miasta, w których grał i pracował, z patronatem stowarzyszeń na rzecz bezpieczeństwa na drogach. Miasto nadało mu honorowe obywatelstwo. W grudniu 2017 roku, po czwartej porażce z rzędu, z Udinese 0:3, zrezygnował z pracy. Prezes Gianni Vrenna zszedł w przerwie do szatni, by zmobilizować zespół, a Nicola uznał, że podważono jego rolę. Klub próbował go zatrzymać, ale nie zmienił decyzji.
W listopadzie 2018 roku przejął Udinese po Julio Velázquezie, trzecie od końca w tabeli. Na początek pokonał Romę 1:0, ale nie oderwał się od strefy spadkowej i w marcu 2019 roku, po porażkach z Juventusem i Napoli, został zwolniony. W grudniu 2019 roku wrócił do Genoi, klubu, w którym wychował się jako piłkarz, po Thiago Motcie. Zespół miał 11 punktów po 17 kolejkach i był ostatni. Na początek wygrał z Sassuolo 2:1, pracując nad grą w pionie i równowagą, bo zespół stracił do tej pory 35 goli. Nicola zdobył z nim w 21 meczach 28 punktów, a utrzymanie przypieczętował w ostatniej kolejce w sierpniu 2020 roku zwycięstwem 3:0 nad Veroną. Nowej umowy nie dostał.
W styczniu 2021 roku zastąpił w Torino Marco Giampaolo. Zespół był trzeci od końca z 13 punktami. W pierwszych trzech meczach Torino trzy razy odrobiło straty (2:2 z Benevento, 1:1 z Fiorentiną, 3:3 z Atalantą) i utrzymało się 18 maja po bezbramkowym remisie z Lazio, ale trener nie został zatrzymany. W lutym 2022 roku objął Salernitanę, ostatnią w lidze z 13 punktami po 23 kolejkach, osiem punktów od strefy bezpiecznej. W szatni powiedział piłkarzom, że drużyna się utrzyma, i zrobi to w ostatnich dwóch kolejkach. W kwietniu po zwycięstwie 2:1 nad Fiorentiną w złości zdjął but i rzucił go na ziemię; tłumaczył, że na stadionie trudno przebić się głosem przez doping, więc szuka innych sposobów komunikacji z zespołem. Jedną z porannych sesji przeprowadził na placu miasta, bo sala była za mała. Plan się sprawdził: w maju zespół przegrał u siebie z Udinese 0:4, ale Cagliari zremisowało z Venezią 0:0 i Salernitana została w Serie A. Klub zostawił Nicolę na kolejny sezon, lecz po porażce 2:8 w Bergamo w styczniu 2023 roku go zwolnił. Dwa dni później prezes Danilo Iervolino zawrócił go na ławkę; w lutym zwolnił na stałe i zatrudnił Paulo Sousę.
W styczniu 2024 roku zastąpił w Empoli Aurelio Andreazzolego. Klub był przedostatni i szukał trzeciego trenera w sezonie. W debiucie Nicoli Szymon Żurkowski, wypożyczony kilka dni wcześniej ze Spezii, strzelił Monzy wszystkie trzy gole w wygranym 3:0 meczu. Trener ocenił, że Polak „rozegrał naprawdę świetny mecz”. W Empoli grali wtedy także Bartosz Bereszyński, Sebastian Walukiewicz i Iwo Kaczmarski. W ostatniej kolejce Empoli pokonało Romę 2:1 w doliczonym czasie i wyprzedziło o punkt Frosinone. Na początku lipca Nicola rozwiązał umowę, by objąć Cagliari. W sezonie 2024/2025 zapewnił Sardynii utrzymanie z kolejką zapasu zwycięstwem 3:0 nad Venezią i skończył na 15. miejscu, ale klub nie zdecydował się go zatrzymać. W lipcu 2025 roku został trenerem świeżo awansowanej Cremonese. Zespół dobrze zaczął sezon, pokonał między innymi Milan, lecz po czwartej porażce z rzędu, 1:4 z Fiorentiną, został zwolniony w marcu 2026 roku, gdy Cremonese była trzecia od końca. Od października 2026 roku jest trenerem Venezii.
Nicola mówi, że jego sztab pracuje nad rozwiązaniami, a nie schematami. Ustawienie jest dla niego relacją geometryczną między zawodnikami, którą mają rozpoznawać, niszczyć i odbudowywać: gdy jeden wierzchołek rombu rusza do przodu, pozostałe muszą się przesunąć, żeby figura została. Na początku wymaga to więcej wysiłku, ale potem zawodnicy poruszają się oszczędniej, bo wiedzą, co zrobią koledzy. To zasada, na której, jak twierdzi, opierają się wszystkie jego zespoły. Formację dopasowuje do ludzi: jeśli piłkarz instynktownie robi coś skuteczniejszego niż to, co ustalono, trener dopasowuje do niego ustawienie. Czasem proponuje komuś nową rolę: skoro grałeś sto pięćdziesiąt meczów na jednej pozycji, to może spróbujesz innej.
W Crotone zespół przechodził do ataku jak najszybciej: budowanie z kilku zawodników, limit 50 podań w wyprowadzeniu, kiedy inne zespoły grały 140-200, a już drugie podanie miało iść do przodu. Mimo skromnej liczby podań w liczbie wejść w połowę rywala zespół należał do sześciu najlepszych w lidze. Mecze Nicola ocenia prostymi liczbami: ile razy wszedł w pole karne rywala, z jakimi piłkami, ilu zawodników zdążył tam wprowadzić i ile było użytecznych dośrodkowań. Nie obchodzi go posiadanie piłki, jeśli to jałowa wymiana w poprzek. Opowiada, że po meczu usłyszał o Empoli z 65 procentami posiadania, które przegrywało 0:3 i grało źle.
W treningu odtwarza trudności meczowe: grę w osłabieniu, sytuację, gdy do końca zostało pięć minut i przegrywa się; członków sztabu sadza na miejscach, które zajmują w niedzielę. O pracy z zawodnikami mówi „holistycznie”: nie tylko „z głową”, lecz z człowiekiem i sportowcem. Chce otwartych relacji i mówi o własnych emocjach wprost („jestem wściekły z tego powodu”), a decyzje tłumaczy. Przed ważnymi meczami przemawia bez notatek; takie przemówienie przed spotkaniem z Lazio w 2017 roku obiegło internet. Wyróżnia go też zamiłowanie do czytania, teatru, kina i zabytkowych mebli oraz kreskówek dla dzieci, z „Rangiem” na czele. Hasłem na jego stronie jest #semprealmassimo.
Mówi, że chciałby, żeby jego zespoły dominowały, szybko podawały w pionie i odbierały piłkę wysoko, ale rzeczywistość każe się dostosować: duży klub ma wygrywać tytuły, a beniaminek ma sobie postawić mierzalne cele. Do Cagliari wprowadził powtarzane po sardyńsku „a facci manna” (z podniesioną głową, odważnie). Z Sardynią czuł związek od dzieciństwa, kiedy znajomy rodziny, Abele Atzori, opowiadał w Vigone o morzu i mirtowych zaroślach.
„Gdybym mógł, rozszarpałbym wszystkich. Chciałbym dominować w grze i zawsze iść po rywali wysoko. Ale potem jest rzeczywistość.” (Ultimo Uomo, luty 2018)
„Popełnianie błędów to jedyny znany mi sposób, żeby nauczyć się wygrywać.” (L'Unione Sarda, sierpień 2024)
41
meczów
1,02
punktu na mecz
11
zwycięstw · 9 remisów, 21 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025 | |||||
| 2024–2025Serie A | Serie A | 41 | 11-9-21 | 1,02 | |
| 2024Serie A | Serie A | 20 | 6-5-9 | 1,15 | |
| 2022–2023Serie A | Salernitana | Serie A | 38 | 9-14-15 | 1,08 |
| 2021Serie A | Serie A | 25 | 6-12-7 | 1,20 | |
| 2019–2020Serie A | Serie A | 25 | 8-6-11 | 1,20 | |
| 2018–2019Serie A | Serie A | 14 | 3-4-7 | 0,93 | |
| 2016–2017Serie A | Crotone | Serie A | 55 | 13-10-32 | 0,89 |
| 2014–2015 | Bari | ||||
| 2014Serie A | Livorno | Serie A | 7 | 0-0-7 | 0,00 |
| 2012–2014Serie A | Livorno | Serie A | 17 | 3-4-10 | 0,76 |
| 2009–2012 | |||||
| 2007–2009 | Ravenna |