Były pomocnik Genku, który po trzech latach pracy trenerskiej wygrał z Union Saint-Gilloise Puchar i Superpuchar Belgii.
David Hubert urodził się 12 lutego 1988 roku w Uccle, w Brukseli. Piłkę zaczął kopać w amatorskim ERC Hoeilaart, po roku zauważył go KV Mechelen. Jako dziewięciolatek, jak sam mówi, wiedział już, że chce grać w reprezentacji Belgii, i nigdy nie traktował tego jak przymusu: po prostu oddychał futbolem. W wieku piętnastu lat przeniósł się do akademii KRC Genk, gdzie rósł razem ze Stevenem Defourem i Marvinem Ogunjimim. Przez trzy lata łączył grę ze studiami z ekonomii stosowanej, po czym uznał, że futbol wymaga całej jego uwagi. Dyplomu nie zrobił i dziś nazywa to osobistą porażką.
W seniorskiej drużynie Genku zadebiutował w październiku 2007 roku. Był defensywnym pomocnikiem. W sezonie 2010/2011 jako kapitan zdobył mistrzostwo Belgii, a z klubem dwukrotnie wygrał też Puchar Belgii. W 2011 roku selekcjoner Georges Leekens powołał go do kadry, w której rozegrał dwa towarzyskie mecze, ze Słowenią i Stanami Zjednoczonymi. Sam mówi, że nigdy nie czuł się częścią „złotego pokolenia” i grał w cieniu Kevina De Bruyne, Thibauta Courtois czy Jelle Vossena. Później występował w KAA Gent, wypożyczony do Hapoelu Beer Szewa i Waasland-Beveren, w Mouscron, w OH Leuven (z którym w 2020 roku awansował do ekstraklasy) i w Zulte Waregem. Karierę skończył w 2023 roku w RSCA Futures, rezerwach Anderlechtu, gdzie wzmacniał młodzieżową drużynę jako doświadczony zawodnik. W Mouscron, jak mówi, nauczył się wiele o zawodzie trenera, bo myślał tam razem ze szkoleniowcem, jak ustawić każdego zawodnika na jego najlepszym miejscu.
Pomysł na trenerkę przyszedł w ostatnich miesiącach gry. Hubert czuł, że więcej nauczy młodych jako trener niż jako ich kolega z szatni, i poszedł z tym do dyrektora sportowego Anderlechtu Jespera Fredberga. Latem 2023 roku został asystentem w RSCA Futures (u Marinka Reedijka) i w drużynie U18. Rok później został pierwszym trenerem U18.
Pięć dni po starcie młodzieżowej ligi, 19 września 2024 roku, Anderlecht zwolnił Briana Riemera, a Hubert dostał tymczasowo pierwszy zespół. Zaczął od dwóch remisów w lidze, ale w Lidze Europy wygrał z Ferencvárosem i na wyjeździe z Realem Sociedad, a kilka dni później pokonał 3:0 Standard. Klub sprawdzał jeszcze innych kandydatów, wśród nich Marka van Bommela i Ryana Masona, ale 10 października 2024 roku potwierdził Huberta na stałe. Jego Anderlecht budował grę bokami: trener uznał, że jego środkowi obrońcy nie mają techniki do wyprowadzania piłki pod presją, więc zadanie przejęli boczni obrońcy, a Stroeykens grał jako klasyczna dziesiątka. W marcu 2025 roku, przed play-offami i finałem Pucharu Belgii z Club Brugge, zarząd zwolnił go i zastąpił Besnikiem Hasim. Hubert mówił wcześniej, że trzy miesiące w Anderlechcie to jak dziesięć lat w innym klubie. Po zwolnieniu odmawiał publicznego „wyciągania brudów”, a w Leuven powiedział, że bez Anderlechtu pewnie by tam nie stał.
Po trzech miesiącach przerwy objął OH Leuven, swój były klub. Chciał dać drużynie rozpoznawalny styl, równiejsze wyniki i rozwój młodych graczy, a z klubu zdjąć łatkę „szarej myszki”. Start był słaby: po dziesięciu kolejkach OHL miał osiem punktów i przedostatnie miejsce.
W połowie października 2025 roku do AS Monaco odszedł Sébastien Pocognoli, który wiosną 2025 roku zdobył z Union Saint-Gilloise pierwsze od 1935 roku mistrzostwo Belgii. Union rozważało Rika De Mila, ale Charleroi nie chciało go oddać, więc wybór padł na Huberta. Klub przeanalizował jego wyniki w Anderlechcie w stosunku do dostępnych tam środków i przeczytał jego dawne wywiady, żeby sprawdzić, jak mówi o byłych pracodawcach. Debiutował 18 października 2025 roku zwycięstwem 3:1 z Charleroi, trzy dni później przegrał 0:4 z Interem w Lidze Mistrzów. Mówił, że nic nie trzeba zmieniać, bo Union ma swój styl i piłkarzy do niego, ale chce dodać do przepisu własny „sos”.
Sezon 2025/2026 był dla Union dobry, choć bez największego celu. Klub miał najlepszą obronę w lidze, a w play-offach o mistrzostwo prowadził, dopóki Club Brugge nie odwrócił sytuacji. 14 maja 2026 roku Hubert wygrał z Union Puchar Belgii: 3:1 po dogrywce w brukselskich derbach z Anderlechtem, czyli z klubem, który zwolnił go rok wcześniej. Trzy dni później Union przegrało 5:0 w Brugii i straciło szanse na tytuł, kończąc sezon jako wicemistrz. Hubert pogratulował Club Brugge mistrzostwa i nie szukał wymówek. 31 lipca 2026 roku zdobył z Union Superpuchar Belgii, po rzutach karnych z Club Brugge (1:1, 5:4 w karnych).
Hubert mówi o sobie, że jest mieszanką trzech trenerów: intensywności Kloppa, ludzkiego podejścia Ancelottiego i struktury Guardioli. Ich książki czyta, jak przyznaje, „po łebkach”, bo bywa w nich dużo gadaniny. Jego hasło to dominacja, ale niekoniecznie przez posiadanie piłki. Chce być agresywny i ofensywny w pomysłach, pressować, kiedy zespół tak zdecyduje, i czasem oddać piłkę rywalowi, kiedy tego chce. Piłka daje kontrolę, ale on nauczył się też kontrolować mecz bez niej, w zwartym bloku. Wywodzi to z własnego grania: był pomocnikiem od organizacji i na tym oparł swoje zasady.
W Anderlechcie mówił o kontrpressingu, intensywności i biegach za linię obrony. W Union odziedziczył trójkę obrońców i wahadłowych, którą klub grał od powrotu do ekstraklasy, i jej nie ruszył. Zespół broni nisko i zwarcie, ma dużo siły w powietrzu i jest groźny po stałych fragmentach gry. Hubert dołożył więcej kontroli piłki i nie boi się zmieniać liczby napastników: jesienią 2025 roku grał przez pewien czas jednym, potem wrócił do dwóch. W pierwszych meczach sezonu 2026/2027 trójka z tyłu zostaje, a przed nią pojawiają się różne warianty: 3-4-1-2, 3-4-3 i 3-4-2-1. Mówi, że jego napastnicy mają być groźni w różnych konfiguracjach, w duecie i w pojedynkę.
W Anderlechcie zapowiadał, że nie patrzy na wiek ani doświadczenie, a akademia jest dla klubu podstawą. W szatni ceni silne charaktery, takie jak Christian Burgess w Union: o nim powiedział, że „Union to Burgess”. Ludzie, którzy znali go jako piłkarza, widzieli w nim trenera już wcześniej. Franky Vercauteren, trener, który prowadził go najczęściej, mówił, że już wtedy „dało się to wyczuć”. Ubiera się zawsze tak samo, na ciemnoniebiesko, i uważa zajmowanie się wizerunkiem za stratę czasu.
„Typ futbolu, za którym stoję? Dominacja. Nie mam na myśli osiemdziesięciu procent sterylnego posiadania piłki, tylko bycie agresywnym i ofensywnym w pomysłach i zamiarach.” (Mauve TV, październik 2024)
„Nadal nie mam poczucia rewanżu na Anderlechcie. Bardzo dużo nauczyłem się w zeszłym sezonie i dzięki temu poradziłem sobie z natłokiem meczów w tym.” (La Libre, maj 2026)
9
meczów
2,56
punktu na mecz
7
zwycięstw · 2 remisy, 0 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2026Jupiler Pro League | Jupiler Pro League | 9 | 7-2-0 | 2,56 | |
| 2025–2026Jupiler Pro League | Jupiler Pro League | 13 | 5-2-6 | 1,31 | |
| 2025 | |||||
| 2024–2025 | 10 | 4-3-3 | 1,50 |