Rzymianin: po grze w Romie i Liverpoolu trzy razy wygrał z Fiorentiną Coppa Italia Primavera, a w 2026 roku zadebiutował w Serie A.
Alberto Aquilani urodził się 7 lipca 1984 roku w Rzymie i wychował w dzielnicy Montesacro. Zaczynał w tamtejszej szkółce Spes Montesacro, w której doszedł do kapitana drużyny. W 1995 roku zobaczył go Bruno Conti i zabrał do Romy, mówiąc: „Ten chłopak musi zostać wielkim piłkarzem. Jeśli się mylę, zmienię zawód”. Aquilani miał jedenaście lat, a z młodzieżą Romy zdobył mistrzostwo Włoch Giovanissimi w sezonie 1998/1999. Chciał być jak Giuseppe Giannini, po którym odziedziczył przezwisko „Il Principino”. W marcu 2001 roku, mając szesnaście lat, odrzucił propozycje Chelsea i Arsenalu. Marzył o tym, żeby usłyszeć w derbach huk Curva Sud. W 2003 roku wygrał z reprezentacją Włoch do lat 19 mistrzostwa Europy i został uznany za najlepszego gracza turnieju, a w 2007 roku UEFA wybrała go do jedenastki Euro U-21.
W pierwszym zespole Romy zadebiutował w Pucharze Włoch w grudniu 2002 roku, w Serie A w maju 2003 roku. Sezon 2003/2004 spędził na wypożyczeniu w Triestinie w Serie B. Potem Luciano Spalletti zaczął stawiać na niego regularnie, często obok Daniele De Rossiego. W lutym 2006 roku strzelił w derbach gola w wygranym 2:0 meczu, który dał Romie jedenaste zwycięstwo z rzędu. Po jego rabonie na San Siro Brazylijczyk Mancini podał do Francesco Tottiego, który zdobył bramkę. W listopadzie 2006 roku zerwał więzadła w kolanie i wrócił po pół roku. Wygrał z Romą dwa Puchary Włoch i Superpuchar Włoch, ale kontuzje często go zatrzymywały.
W 2009 roku przeszedł do Liverpoolu. W grudniu 2009 roku, gdy po pierwszym występie od początku został zmieniony, kibice Anfield nagrodzili go owacją na stojąco. W kwietniu 2010 roku strzelił gola w półfinale Ligi Europy z Atlético Madryt. Potem grał kolejno w Juventusie i Milanie (oba kluby miały go na wypożyczeniu), w Fiorentinie, Sportingu Lizbona, Pescarze i Sassuolo, a karierę skończył w Las Palmas. Z Romy odchodził niechętnie. Po latach opowiadał, że klub miał kłopoty finansowe i musiał go sprzedać, ale „nie wyrzucił go”. W Fiorentinie w styczniu 2014 roku strzelił trzy gole w meczu z Genoą (3:3). Dla reprezentacji Włoch zagrał 38 razy. W październiku 2008 roku dwa gole z Czarnogórą (2:1) dały mu pierwsze trafienia w kadrze. Był na Euro 2008 i na Pucharze Konfederacji 2013, gdzie Włosi zajęli trzecie miejsce, a w kadrze na mistrzostwa świata 2014 nie zagrał nawet minuty. W listopadzie 2011 roku wystąpił we Wrocławiu w towarzyskim meczu z Polską, wygranym przez Włochów 2:0.
Karierę zakończył w czerwcu 2019 roku. Wcześniej kupił Spes Montesacro i został jej prezesem. Szkółka ma około pięciuset dzieci. W 2019 roku mówił, że nie chce szukać talentów, tylko formować chłopców od początku. Czasem bierze któregoś z nich na bok i pyta, czy chciałby zobaczyć swoją koszulkę na ścianie sław klubu, bo to ma być dla nich bodziec.
Trenerem został w lipcu 2019 roku, od drużyny U18 Fiorentiny. W grudniu tego roku wszedł do sztabu Giuseppe Iachiniego jako współpracownik techniczny. 17 lipca 2020 roku objął Primaverę Fiorentiny po Emilianie Bigice. Już w sierpniu 2020 roku wygrał z nią Coppa Italia Primavera (finał z Weroną), a dwa tygodnie później zaczął w Coverciano kurs UEFA A. Puchar zdobył jeszcze w kwietniu 2021 roku (Lazio) i w maju 2022 roku (Atalanta). W styczniu 2021 roku przegrał Superpuchar z Atalantą, a w kwietniu 2023 roku finał Pucharu z Romą. Dodał do tego Superpuchar Primavery w grudniu 2021 roku, po rzutach karnych z Empoli, i w styczniu 2023 roku, z Interem. W lidze w pierwszym sezonie Fiorentina zajęła dwunaste miejsce, w drugim siódme. W 2023 roku skończyła sezon na trzecim miejscu, w fazie finałowej wyeliminowała Romę i Torino, a w finale przegrała z Lecce po dogrywce. Uznano go wtedy za najlepszego trenera ligi Primavera. Wypromował m.in. Kayodego, Comuzzo, Bianco, Ghilardiego, Lucchesiego, Di Stefano, Favasuliego i Hardera, którzy trafili do zawodowego futbolu.
29 czerwca 2023 roku został trenerem Pisy w Serie B, po Aleksandarze Kolarovie, który odszedł po miesiącu. Na prezentacji mówił, że nie ma ideału futbolu, tylko jasne idee, że chce drużyny odważnej i takiej, która „decyduje o swojej drodze, a nie jej ulega”. Podobał mu się przydomek „Predestinato”. Młodych piłkarzy z Fiorentiny chętnie by zabrał, ale zastrzegał, że Serie B potrzebuje mieszanki, a w obozie było 36 graczy, w tym pięciu napastników, za dużo. Chciał najpierw sprawdzić, kto pasuje do jego pomysłu. Debiutancki mecz w Serie B wygrał 25 sierpnia 2023 roku w Genui z Sampdorią (2:0). Egzaminy końcowe kursu UEFA Pro zdał na początku września 2023 roku. Pisa skończyła sezon na trzynastym miejscu, o trzy punkty od baraży o utrzymanie. Klub zmieniał władze w trakcie przygotowań, ciężko kontuzjowani byli Tramoni i D’Alessandro, trwał spór o stadion i bojkot kibiców, a drużyna miała jedną z najsłabszych obron w lidze. Aquilani przyznał się do własnych błędów. 18 czerwca 2024 roku umowa została rozwiązana, a Pisę przejął Filippo Inzaghi.
Rok spędził bez pracy i oglądał innych trenerów z bliska. Z Robertem De Zerbim rozmawia niemal codziennie, odwiedził też Cesca Fabregasa w Como, żeby zobaczyć, jak ten pracuje. W czerwcu 2025 roku został trenerem Catanzaro w Serie B. Początek miał nierówny: po ośmiu kolejkach zdobył pięć punktów, a w pierwszych dwóch meczach ustawił zespół 4-2-3-1. Od trzeciego przeszedł na trzech obrońców i do końca z nich nie zrezygnował, najczęściej w układzie 3-4-2-1. Pierwsze zwycięstwo odniósł w dziewiątej kolejce, 1:0 z Palermo. Catanzaro skończyło sezon zasadniczy na piątym miejscu, z większym dorobkiem punktowym niż rok wcześniej. W barażach pokonało Avellino i Palermo (3:0 u siebie, 0:2 w rewanżu), a w finale trafiło na Monzę. Pierwszy mecz w Catanzaro przegrało 2:0, rewanż na Brianteo wygrało 2:0, ale awans dostała Monza, lepiej sklasyfikowana po sezonie zasadniczym. Przed finałem mówił, że zespół „się nie zmieni”, bo wierzy w swój sposób gry. Po półfinale z Palermo były łzy i trener zapewniał, że nic w tym nie było wyreżyserowane. Przed rewanżem prosił, by grali „jak chłopcy, którzy idą do parku się bawić”. Po meczu mówił, że ten wieczór zostanie mu w głowie na zawsze, bo chciał „podarować sen ludziom, którzy zasługują na coś więcej”. Catanzaro czeka na Serie A od sezonu 1982/1983.
12 czerwca 2026 roku został trenerem Sassuolo. Wraca do klubu, w którym grał pół roku w 2017 roku. Mówił, że rozmawiał z innymi klubami, ale czuje się bliski rodzinie Squinzich i wartościom klubu, więc Sassuolo było „wyborem naturalnym”. Ewentualnych odejść najlepszych piłkarzy się nie obawia, bo historia klubu pokazuje, że po sprzedaży zawsze znajdują się nowe talenty. To jego pierwsza praca w Serie A. Po pierwszych tygodniach mówił, że trafił na drużynę chętną i ciekawą, ale „otwarty plac budowy”, bo transfery dopiero się rozkręcały. Od Domenico Berardiego, który związał się z projektem, oczekuje bardzo wiele i uważa go za „innego niż reszta”. Poprzednik Fabio Grosso awansował z klubem do Serie A i odszedł do Fiorentiny.
Nie lubi mówić o „swoim futbolu”. Na prezentacji w Sassuolo mówił, że ma zasady gry, które chce przekazać zawodnikom, kibicom i całemu klubowi. Pytany o trzy przymiotniki, odmówił, bo „w boisku liczą się niuanse”, i powiedział, że chce zespołu propozycyjnego, odważnego i wierzącego w swój plan, który nie cofa się nawet przed silniejszymi rywalami. „Liczy się to, jak zajmujesz boisko, nie tyle ustawienie” – mówił w lipcu 2026 roku. Chce mieć kontrolę, kiedy się da, ale zespół musi też umieć się bronić. Celem na koniec roku ma być jak największa liczba wygranych, a nie ładna gra.
Na pytanie o wzory odpowiada za każdym razem trochę inaczej. Jorge Jesus „zapalił mu żarówkę” i wzbudził potrzebę studiowania futbolu. Spalletti go „wylansował” i przez pięć lat w Romie ciągle ewoluował. U Massimiliano Allegriego w Milanie widział zarządzanie szatnią pełną gwiazd, a Rafa Benítez pokazał mu aspekty roli menedżera, których nie znał. Z De Zerbim łączy go przyjaźń i ciągła wymiana pomysłów. Totti był jego idolem, potem kolegą z drużyny, wreszcie przyjacielem, a z De Rossim, którego dziś spotyka jako trenera Genoi, mówi, że „jest jak brat”.
W Pisie mówił, że budowanie gry od tyłu jest ważne, ale nie na siłę, bo zawodnicy muszą rozumieć, kiedy je stosować. W Catanzaro po pierwszym meczu finału z Monzą zwracał uwagę, że piłka krążyła zbyt wolno, a drużyna potrzebowała więcej energii i szybkości. W jego zespołach struktura wynika z piłkarzy. W Pisie grał czwórką obrońców, w Catanzaro trójką. W Sassuolo zastał zespół przyzwyczajony do czwórki z tyłu i zapowiedział, że nie przychodzi z gotowym planem na trójkę. Grał tam najczęściej 4-3-3, obok 4-2-3-1. Mówi, że ustawienie tworzą cechy zawodników, a to, jakich ma skrzydłowych, decyduje o sposobie gry. Podkreśla przy tym twardość w trudnych momentach i niezmienianie tożsamości dla wyniku.
Z młodzieżą pracuje dużo, co zawdzięcza latom w Primaverze. Zaznacza jednak, że młodego wystawia, gdy uważa go za dobrego i przydatnego do wyniku, a rozwój jest konsekwencją. W Catanzaro prowadził m.in. dziewiętnastoletniego Mattię Liberalego, a Favasuli, którego znał z Primavery Fiorentiny, był jedną z rewelacji sezonu.
„Nie mam swojego futbolu, mam wyraźne idee, które chciałbym przekazać zespołowi, kibicom i wszystkim w klubie.” (ANSA, lipiec 2026)
„Liczy się to, jak zajmujesz boisko, nie tyle ustawienie.” (La Gazzetta dello Sport, lipiec 2026)
8
meczów
0,75
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 3 remisy, 4 porażki