Trener Santosu, którego zespół uległ Katalończykom w finale klubowych mistrzostw świata, stwierdził, że drużyny FC Barcelona nie da się pokonać.
Dla brazylijskiej ekipy finałowy mecz rozgrywek może stanowić sporą lekcję futbolu. Piłkarze z Ameryki Południowej zostali zdominowani przez najlepszy obecnie klub świata w każdym elemencie gry.
– Nie czujemy się pokonani. Przegrać z taką drużyną to nie wstyd. To właśnie tacy zawodnicy pokazują, jak wspaniale można grać w piłkę. Próbowaliśmy ich zatrzymać, ale to bardzo trudne. Nie sądzę, by ktokolwiek to potrafił – stwierdził Muricy Ramalho na konferencji prasowej po spotkaniu.
– Nauczyłem się dużo z tego pojedynku. Trudno teraz mówić o pokonaniu Katalończyków, powiedziałem jednak moim graczom, by wrócili tu za rok i spróbowali jeszcze raz – dodał Brazylijczyk.










