Napastnik Lechii Gdańsk, Abdou Razak Traore, przeprosił w oficjalnym oświadczeniu za swoje naganne zachowanie w dwóch ostatnich meczach polskiej Ekstraklasy. Piłkarz rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej w obu tych spotkaniach zaprezentował obraźliwy, międzynarodowy gest.
Na swojej oficjalnej stronie gdański klub umieścił kompletne oświadczenie piłkarza, który uznał za stosowne przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci jego zachowaniem w ostatnich meczach przeciwko Polonii Bytom i Jagiellonii Białystok. – Pragnę przeprosić kibiców, trenerów i kolegów z zespołu za swoje zachowanie – czytamy w tymże dokumencie. Traore próbował również wyjaśnić, jakie były powody niesportowego zachowania na boisku wobec kibiców i sędziego. – W trakcie pierwszego z tych meczów [z Polonią Bytom – przyp. red.] byłem cały czas prowokowany przez kibiców gości, którzy przy moim dojściu do piłki naśladowali małpy.

To przeciwko Polonii, ale na zachowanie z meczu z Jagiellonią usprawiedliwienia już nie było: – […] W Białymstoku nie wytrzymałem, wyładowując swoje emocje na zagraniu nie w tempo, co poskutkowało spalonym – przyznał piłkarz. Swoją nerwowość wyjaśnił tym, że stosunkowo niedawno stracił ojca.
Władze Lechii Gdańsk przyjęły wyjaśnienia swojego zawodnika, traktując trudną sytuację rodzinną jako okoliczność łagodzącą. Klub nie odstąpił jednak od kary za „narażenie na szwank wizerunku klubu”. Traore otrzyma dotkliwą karę finansową, a także będzie musiał przepracować społecznie z młodzieżą 50 godzin.











