Transfer nieoczywisty – po co Widzewowi Łódź Steve Kapuadi?


Widzew Łódź postanowił dokonać kolejnego transferu w tym okienku i sprowadzić do siebie defensora Legii Warszawa

25 lutego 2026 Transfer nieoczywisty – po co Widzewowi Łódź Steve Kapuadi?
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

Widzew Łódź w swoim transferowym szaleństwie wciąż się nie zatrzymuje i dokonał kolejnego transferu. Tym razem barwy łódzkiego klubu zasili 27-letni defensor Steve Kapuadi, który wcześniej bronił barw warszawskiej Legii. Kwota transferowa będzie rekordem wewnętrznym Ekstraklasy. Łodzianie zapłacą Legii około 3 mln euro. Kontrakt zawodnika ma obowiązywać do 2030 roku. Wielu zastanawia się, w jakiej formie jest obecnie Kapuadi i po co Widzewowi piąty defensor.


Udostępnij na Udostępnij na

Transferowa saga Kapuadiego

Kibice Legii Warszawa już od pewnego czasu obserwowali sagę transferową Steve’a Kapuadiego. 27-latek z początku miał opuścić Warszawę już latem. Zgłosiły się po niego takie kluby jak m.in. Blackburn czy Union Berlin. Ostatecznie transfer nie doszedł do skutku i urodzony we Francji obrońca musiał pozostać w Warszawie. Zimą sprawa jego transferu powróciła i zgłosiło się po niego włoskie Cremonese. Transfer miał być na poważnym etapie, a sam piłkarz miał już udać się do Włoch.

Ostatecznie jednak kluby nie doszły do porozumienia i Kapuadi wrócił do Warszawy. Po upadku transferu do Włoch negocjacje z Legią rozpoczął Widzew, który postanowił sprowadzić kolejnego obrońcę. Stołeczna drużyna z początku nie była chętna na transfer, jednak czynnikiem, który przekonał Wojskowych, była kwota odstępnego zapłacona w jednej racie. Legia po hulaszczych zakupach latem i odpadnięciu z Ligi Konferencji potrzebuje pieniędzy. Transfer piłkarza, którego gra często nie zachwycała, jest dla nich bardzo dobrym rozwiązaniem. Sam Kapuadi odchodzi z Warszawy po trzech latach gry, przynoszącej wiele wzlotów i upadków.

Początki w Legii

Steve Kapuadi trafił do Legii Warszawa w sierpniu 2023 roku ze spadkowicza Wisły Płock. Kwota transferu wynosiła 350 tys. euro oraz 35% od kolejnego transferu dla Nafciarzy. Takie rozwiązanie uzasadniał ówczesny dyrektor sportowy stołecznego klubu Jacek Zieliński

„Sprowadzenie stopera było jednym z naszych priorytetów i cieszę się, że doszło do tego transferu. Steve Kapuadi dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi, lubi wyprowadzać piłkę i jest lewonożny, co zawsze stanowi dodatkowy atut na jego pozycji. Potrzebowaliśmy obrońcy o takim profilu” – mówił Zieliński.

Jego lewonożność i stosunkowo niska cena przekonały stołeczną drużynę do tego ruchu. Pierwszy sezon Kapuadiego w Legii był na niezłym poziomie – obrońca nie dawał drużynie „nic ekstra”, ale też nie popełniał znaczących błędów, co czyniło go mimo wszystko wartościowym piłkarzem.

Najlepszy okres

W sezonie 2024/2025 Kapuadi miał najlepszy okres podczas swojego pobytu w Legii. Trener Goncalo Feio uczynił go podstawowym obrońcą, a defensor odwdzięczył mu się z nawiązką, rozgrywając bardzo dobry sezon. Kapuadi, szczególnie podczas jesieni, wyróżniał się swoją dobrą postawą, świetnie wykorzystując swoje warunki fizyczne w pojedynkach 1 na 1. Wyróżniał się również dobrą grą nogami, dzięki czemu ratował Legię wielokrotnie przed stratą bramki. Poza tym Kongijczyk zdobywał bramki dla Legii w arcyważnych meczach Ligi Konferencji, np. z Betisem czy w późniejszym okresie z Chelsea.

W drugiej części sezonu Kapuadi obniżył loty i zdarzały mu się wpadki, jednak dalej utrzymywał dobry poziom. Jego dobra postawa zaowocowała debiutem w reprezentacji Konga. Poza tym Kapuadi, szczególnie dzięki znakomitej postawie w Europie, zaczął przyciągać zainteresowanie zagranicznych klubów. Jak się później okazało, poprzedni sezon był dla Kapuadiego najlepszym okresem w Legii.

Schyłkowy okres

Podczas obecnej kampanii Kapuadi nie prezentował takiej regularności jak w poprzednim sezonie. 27-latek dalej wyróżniał się wysoką skutecznością w pojedynkach 1 na 1 czy w grze powietrznej, skutecznie blokując strzały. Pojawiły się jednak dwie znaczące kwestie. Pierwsza to jego kłopoty z grą przy wysokiej ustawionej linii obrony, które uwypukliły się w tym sezonie. Kapuadi często nie radził sobie w takich sytuacjach, przez co wielokrotnie narażał swój zespół na kontry rywala.

Drugą kwestią jest niestabilność jego formy. 27-latek dość często przeplatał dobre występy z gorszymi, przez co w dni, gdy miał słabszy występ, Legia wielokrotnie na tym traciła. Poza tym zły wpływ na Kapuadiego miała również zła sytuacja stołecznej drużyny i ogólna degrengolada, która dotknęła cały zespół. Podsumowując, Kapuadi nie był już tak wartościowym piłkarzem dla Legii jak w poprzednim sezonie, ponieważ jego postawa wielokrotnie była po prostu przeciętna. Dla Wojskowych jego sprzedaż wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ nie wiadomo, czy latem znaleźliby kupca, który zapłaciłby 3 mln euro.

Powody transferu do Widzewa

Podstawowym powodem transferu Kapuadiego do Widzewa ma być fakt, że jest on lewonożnym obrońcą, którego w składzie Łodzian nie ma. Patrząc całościowo na naszą ligę, tacy piłkarze są towarem deficytowym. Jednak taka decyzja może dziwić, ponieważ w ostatnich meczach defensywa Widzewa funkcjonowała dobrze, a wprowadzenie tam kolejnego gracza może to zaburzyć. Drugim powodem transferu mają być kwestie marketingowe. Widzew „wyjmuje” podstawowego piłkarza swojego największego rywala. Taka sytuacja nie miała miejsca od lat 90., gdy do Łodzi z Warszawy przychodził m.in. Maciej Szczęsny.

Pytanie jednak, czy płacenie za zawodnika w jednej racie 3 mln euro, czym wspomaga się rywala w walce o utrzymanie, oraz danie samemu graczowi, który w ostatnich meczach nie grzeszył formą, pensji na poziomie prawie 1 mln euro rocznie, jest warte tych powodów. Śmiem wątpić, bo Widzew mógłby spokojnie znaleźć lepszego piłkarza w tych pieniądzach, który zminimalizowałby ryzyko wpadki transferowej. Jak potoczy się sytuacja Kapuadiego i samego Widzewa, czas pokaże, jednak wątpię, czy tak ewidentne palenie pieniędzmi bez żadnego planu może dokądś prowadzić.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze