Yaya Toure został dzisiaj bohaterem niebieskiej części Manchesteru. Pomocnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej strzelił dwa gole i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo z Newcastle, a po meczu podkreślił, że wyścig o mistrzostwo nadal trwa.
W nim jednak Manchester City ma przewagę nad sąsiadami, czyli United. Obie drużyny uzbierały po tyle samo punktów, ale to „Citizens” mają lepszy bilans bramkowy (o osiem). W ostatniej kolejce podopieczni Roberto Manciniego podejmą 17. w tabeli Queens Park Rangers, który na wyjazdach gra najsłabiej z całej stawki w tym sezonie. Z drugiej strony, City u siebie straciło w 18 meczach zaledwie dwa punkty, więc wielu uważa, że wszystko jest już rozstrzygnięte. Innego zdania jest jednak Toure.
– To jeszcze nie jest rozstrzygnięte. Został nam jeden mecz i musimy być ostrożni, jako że QPR walczy o pozostanie w Premier League. Musimy nadal ostro pracować i wierzyć. Menedżer powiedział mi dzisiaj, żebym się postarał, ponieważ to ważny mecz. Newcastle jest silnym zespołem grającym fizyczną piłkę, a my musimy cały czas się poprawiać. To dla nas coś wspaniałego.










