Fernando Torres jest na dobrej drodze, aby kompletnie wyleczyć uraz przed rozpoczęciem mundialu. Snajper reprezentacji Hiszpanii odbył już pierwszy trening po kontuzji.
Torres przez ostatnie dwa sezony często zmagał się z mniejszymi urazami. Jednak ostatnia kontuzja zrodziła wśród kibiców obawy o gotowość napastnika do gry na mistrzostwach świata. Gracz Liverpoolu był wyłączony z gry przez półtora miesiąca. W połowie kwietnia Hiszpan nabawił się kontuzji kolana, która, jak się okazało, wymagała zabiegu chirurgicznego.

Teraz wszystko wskazuje na to, że Torres będzie całkowicie sprawny na mecz swojej reprezentacji. Hiszpanie w pierwszym starciu zmierzą się ze Szwajcarią, już 16 czerwca. Napastnik Liverpoolu wziął udział w lekkiej sesji treningowej i razem z kompletnym składem poleciał na obóz przygotowawczy w Austrii.
Torres z radością został powitany przez swoich rodaków w składzie Vincente Del Bosque. Obrońca Barcelony Gerard Pique nie mógł ukryć radości z powodu powrotu Torresa do treningu: – To wspaniale, że Fernando jest znowu z nami. To dla nas bardzo ważny zawodnik i mam nadzieję, że da radę zagrać w pierwszym meczu mistrzostw. Skrzydłowy Valencii, Juan Mata, dodał: – Bardzo pali się do treningu i mówi, że będzie gotowy na pierwszy mecz. To dobre wieści.










