TOP 10 transferów TME


27 grudnia 2012 TOP 10 transferów TME

Święta Bożego Narodzenia niestety już za nami, ale to nie znaczy, że zakończył się także czas podsumowań rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy. Poniżej przedstawiamy Państwu ranking dziesięciu najlepszych naszym zdaniem transferów minionej rundy na polskim podwórku.


Udostępnij na Udostępnij na

Ranking najlepszych transferów zdominowali piłkarze warszawskiej Legii, która ma dwóch przedstawicieli i co najważniejsze, na dwóch pierwszych lokatach. Można zaryzykować stwierdzenie, iż dwie tak udane inwestycje krytykowanego wcześniej Marka Jóźwiaka mocno przyczyniły się do tego, iż legioniści przewodzą tabeli przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Reszta piłkarzy w naszym rankingu wywodzi się z ośmiu różnych klubów.

10. Seweryn Gancarczyk (Górnik Zabrze)

Kebba Ceesay (Lech Poznań) jest bardzo ofensywnie grającym obrońcą
Kebba Ceesay (Lech Poznań) jest bardzo ofensywnie grającym obrońcą (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)

Rundę wiosenną poprzedniego sezonu aktualny obrońca zabrzan spędził w ŁKS-ie Łódź, z którym zresztą spadł z ekstraklasy. W obecnej rundzie wystąpił we wszystkich piętnastu meczach Górnika, który po jesieni jest jednym z kandydatów do gry w europejskich pucharach. Świetny ruch transferowy zabrzańskiego klubu. Podczas pobytu w ŁKS-ie mogło się wydawać, iż kariera piłkarza urodzonego w Dębicy dobiega końca i może być już tylko gorzej. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że to był tylko krótki i nieudany epizod w karierze naszego 7-krotnego reprezentanta Polski. Dzisiaj jest pewnym punktem bardzo solidnego w tym sezonie Górnika, a kibice w Polsce mogą jedynie żałować, iż obrońca ten nie jest o kilka lat młodszy. Wtedy z pewnością miałby dużo większe szanse na ósmy występ w barwach narodowych.

9. Michal Papadopulos (Zagłębie Lubin)

Ojciec Michala jest Grekiem, matka Czeszką. Ich 27-letni syn, który urodził się w Ostrawie, podczas swojej dotychczasowej kariery zaliczył epizody w bardzo poważnych klubach (Arsenal Londyn, Bayer Leverkusen, SC Heerenveen). Może nie zrobił w nich kariery, ale sam fakt, iż takie firmy zatrudniały czeskiego napastnika, powinien budzić szacunek. Pięć goli w trzynastu występach podczas minionej rundy nie jest kolosalnym osiągnięciem, ale nie da się nie zauważyć, jak wielki wpływ na grę Zagłębia miał Papadopulos. Zarząd „Miedziowych” znany jest raczej z niezbyt gospodarnego wydawania pieniędzy, ale sprowadzenie akurat tego napastnika do Lubina było z pewnością dobrym pomysłem.

8. Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok)

Niewielu kibiców dzisiaj pamięta, iż Pazdan był powołany przez Leo Beenhakkera na Euro 2008. Potem przez kilka sezonów był podstawowym defensorem Górnika Zabrze, ale po powołaniu go do szerokiej kadry na mistrzostwa Europy kibice oczekiwali z pewnością po nim czegoś więcej. Jagiellonia podczas rundy jesiennej może i nie gra rewelacyjnie, ale Tomasz Hajto sam przyznawał niejednokrotnie, iż ustalanie składu swojej drużyny rozpoczyna zawsze właśnie od Michała. I słusznie, ponieważ Pazdan był najlepszym obrońcą Jagiellonii podczas rundy jesiennej. Liczymy na równie dobrą grę Michała na wiosnę i wywalczenie sobie stałego miejsca w kadrze Waldemara Fornalika. 

7. Alex Bruno (Widzew Łódź)

Brazylijczyk rozpoczynał karierę w juniorskim zespole Uniao Central FC. Następnie występował w młodzieżowej drużynie Queimados FC. 1 czerwca 2012 roku podpisał kontrakt z Widzewem i z pewnością tego nie żałuje. Łódzki klub bardzo chętnie stawia od jakiegoś czasu na młodych piłkarzy, a za takiego można zapewne uznać 19-letniego pomocnika. Mikrej postury, ale za to dobrze wyszkolony technicznie Brazylijczyk wystąpił w trzynastu spotkaniach minionej rundy i pokazał się z bardzo dobrej strony. W tej chwili Alex Bruno jest chyba najbardziej pożądanym piłkarzem łódzkiego Widzewa i można się spodziewać, iż na wiosnę wielu menedżerów będzie zaglądało na mecze łodzian w celu obserwacji jednego z odkryć naszej ligi.

6. Tomasz Jodłowiec (Śląsk Wrocław)

Transfer z warszawskiej Polonii wyszedł mu chyba na dobre. No bo przecież i na prezesa raczej spokojniejszego trafił, a też i stadion we Wrocławiu wydaje się na pierwszy rzut oka bardziej nowoczesny niż ten przy ulicy Konwiktorskiej. A tak zupełnie na poważnie to przejście do drużyny aktualnego mistrza Polski wydaje się znaczącym sukcesem zawodowym w karierze 27-letniego obrońcy. Chociaż runda jesienna niespodziewanie pokazała, iż poziom czysto sportowy obecnej i poprzedniej drużyny Jodłowca wydaje się zbliżony. Tak czy siak, nasz 26-krotny reprezentant kraju rozegrał na jesień wszystkie piętnaście meczów i wszystkie w pełnym wymiarze czasowym. Do tego dołożył trzy trafienia (szczególnie ważne było to w ostatniej kolejce rundy przeciwko Legii). Jeśli rundę wiosenną będzie miał równie udaną jak jesienną, to powinien wywalczyć sobie stałe miejsce w reprezentacji.

5. Ricardinho (Lechia Gdańsk)

23-letni Brazylijczyk do Polski przeniósł się w 2010 roku. Najpierw grał w barwach Bogdanki Łęczna, w której w szesnastu spotkaniach I ligi zdobył pięć goli. Następnie występował w Wiśle Płock. W klubie z Mazowsza strzelił dwanaście bramek w 33 meczach. Od sezonu 2012/2013 gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Pięć goli w minionej rundzie w barwach Lechii Gdańsk oraz naprawdę świetna gra w środku pola pokazuje, że Ricardinho robi bardzo regularne postępy i nie sprawia mu to wielkiej różnicy, czy gra w I lidze czy ekstraklasie. Jeśli będzie dalej rozwijał się w tym samym tempie co do tej pory, to jego transfer do lepszego, prawdopodobnie zagranicznego klubu wydaje się wielce prawdopodobny.

4. Kebba Ceesay (Lech Poznań)

Choć pochodzi z Gambii, karierę rozpoczynał w szwedzkim IK Brage. Po dwóch sezonach przeszedł do Djurgardens IF, w którym występował przez następne pięć lat. W polskiej ekstraklasie gola zdobył już w debiucie. Łącznie podczas rundy jesiennej boczny obrońca Lecha rozegrał trzynaście spotkań, w których strzelił dwa gole. Jednak nie tylko o statystyki w futbolu chodzi. Ceesay, jak przystało na klasowego bocznego obrońcę, starał się brać udział w niemal każdej ofensywnej akcji poznańskiego Lecha. Jego rajdy prawą stroną boiska i celne dośrodkowania były jesienią jedną z najważniejszych broni Lecha. Wysoki poziom Kebba trzymał niemal przez całą rundę – nieco słabiej było tylko w końcówce, gdy z konieczności występował na środku defensywy. Tam grał bardzo niepewnie i popełniał błędy, widać, że dużo lepiej radzi sobie na boku. Jeden z lepszych transferów „Kolejorza” w ostatnich latach.

3. Damian Zbozień (Piast Gliwice)

Ktoś może zapytać, dlaczego piłkarz, który jest tylko wypożyczony, znalazł się na liście TOP 10 transferów? Otóż dlatego, że my pod pojęciem „transfer” rozumiemy każdą zmianę klubu, bez względu na to, czy jest to transfer definitywny, wypożyczenie do innego klubu czy powrót z wypożyczenia do klubu macierzystego. Damian Zbozień jest własnością  Legii Warszawa, ale od trzech sezonów ogrywa się na wypożyczeniach. Najpierw była Sandecja Nowy Sącz, następnie PGE GKS Bełchatów, aż w końcu zawodnik otrzymał szansę w Piaście Gliwice. Damian w trakcie rundy jesiennej był prawdziwą ostoją defensywy popularnych „Piastunek”. Będąc w tak wysokiej dyspozycji, ma duże szanse wrócić po sezonie w glorii i chwale do stołecznego klubu, który z pewnością będzie szukał wzmocnień w defensywie, ponieważ blisko końca kariery jest Żewłakow, a i z Choto większego pożytku już w Warszawie nie mają.

2. Marek Saganowski (Legia Warszawa)

Duża część kibiców zapewne spyta, co robi na drugim miejscu najlepszych transferów piłkarz, który zagrał podczas rundy jesiennej w zaledwie sześciu meczach. Oczywiście, że można się spierać, a nawet trzeba. Każdy ranking jest subiektywny i nie ma na świecie takiego rankingu, który by wszystkim odpowiadał. Saganowski zagrał  tylko w sześciu spotkaniach, to fakt. Ale w dalszej części rundy nie grał dlatego, że był np. w słabej formie, złapał kartki czy skończył karierę. Po prostu nie miał możliwości dalszego uprawiania sportu ze względu na wykrytą u niego wadę serca. A trzeba przypomnieć, iż jak grał, to był jednym z lepszych piłkarzy warszawskiej Legii. Przed sezonem kibice „Wojskowych” krytykowali Marka Jóźwiaka za sprowadzenie „Sagana” do Legii. Głównie ze względu na wiek piłkarza. Były napastnik ŁKS-u od razu udowodnił kicom, jak wiele jest w stanie jeszcze dać od siebie, nawet tak mocnej drużynie, jaką bez wątpienia jest w naszym kraju Legia. Cztery bramki w sześciu spotkaniach ekstraklasy, cztery bramki w europejskich pucharach oraz powrót do kadry po kilku latach to najlepszy dowód na to, iż „Sagan” prezentował formę niczym za czasów swojej młodości. A ponieważ z ostatnich doniesień wynika, iż napastnik Legii coraz lepiej się czuje i wyniki badań lekarskich wydają się bardzo dobre, dlatego też życzymy panu Markowi na nowy rok równie dobrej skuteczności, jaką miał jesienią.

1. Jakub Kosecki (Legia Warszawa)

Zdecydowanie najlepszy ruch transferowy minionej rundy w polskiej ekstraklasie. Kuba, w odróżnieniu od Damiana Zbozienia, wrócił do warszawskiej Legii z wypożyczenia. O jego wyczynach tej jesieni napisano już chyba wszystko. Strzelał gole i w pucharach, i w lidze. Błyskotliwy, bardzo szybki na skrzydle, z niesamowitym dryblingiem. Potrafi bardzo dobrze dośrodkować, nieźle strzelić z dystansu, skutecznie wykończyć akcję. Wydawać by się mogło, że mówimy tu o piłkarskim geniuszu. Nic podobnego. Kosecki ma jeszcze dużo do nauki, ale czytając lub słuchając jego wypowiedzi, można odnieść wrażenie, iż młody „Kosa” zdaje sobie sprawę ze swoich braków. Ponadto co on do tej pory wywalczył? Nawet zdobycie ewentualnego mistrzostwa Polski w barwach Legii będzie stanowiło jedynie niewielki ułamek tego, co osiągnął podczas swojej piłkarskiej kariery jego ojciec. Tak czy owak, papiery chłopak na granie ma duże. Aż dziw bierze, jak mógł nie zauważyć tego potencjału Maciej Skorża, a Kosecki zamiast dostawać regularnie szansę gry w Legii sezon czy nawet dwa sezony temu, musiał być wypożyczany z miejsca na miejsce w celu regularnej gry.

Komentarze
~ANAas (gość) - 10 lat temu

brakuje lovernscisa z lecha

Odpowiedz
~wojtinho23 (gość) - 10 lat temu

Lovrencsics czy jak mu tam był dobry tylko pierwsze
mecze.

Odpowiedz
~Under (gość) - 10 lat temu

legii. I to głupiego. Saganowski top transfer?
Przecież grał tylko pół rundy. Kosecki już był
zawodnikiem klubu więc co to za transfer? Zbozień?
Dobry, ale bez przesady. Ceesay? Dobry w ofensywie
ale w obronie zawsze zostawiał dziurę.

Odpowiedz
~gifu (gość) - 10 lat temu

@Under
Ale głupoty piérdolísz.
To że twój klub nie zrobił dobrych transferów nie
oznacza że inne kluby pościągały słabych
zawodników.

Odpowiedz
~??? (gość) - 10 lat temu

jest ten RICKARDINIO??? kto to wogole?

Odpowiedz
~LubiePiłke (gość) - 10 lat temu

Alex Bruno? Tylko na początku coś pokazał. Ceesay?
Nie był ideałem. Kosecki? Nie przesadzajmy.
Saganowski, Jodłowiec, Pazdan zgodzę się ale
ogólnie ranking POJE..NY!

Odpowiedz
[email protected] (gość) - 10 lat temu

A Wróbel z Bełchatowa gdzie?

Odpowiedz
~Internazionale (gość) - 10 lat temu

Saganowski za co gral tylko 2 miesiace?
Kosecki od kiedy powrot z wypozyczenia jest
traktowany jako transfer?

Chyba pan redaktorek wzorowal sie tym artykulem

http://www.legia.net/wiadomosci,49694-ocena_letnich_t
ransferow___najlepszy_saganowski.html

Odpowiedz
~!!! (gość) - 10 lat temu

Znowu kibice Lecha wściekli...

"Saganowski top transfer? Przecież grał tylko pół
rundy."
Saganowski nie grał od powołań więc to było
spokojnie 3/4 rudny ,a to co pokazał było
imponujące samemu mnie zdziwił sądziłem ,że on
taki słaby ,a tymczasem...

Co do Rickardinho czy Burno czy ja wiem coś pokazali
,ale dokładnie co?
Cessay był pozytywnym aspektem naszej kochanej ligi
więc ja bym się nie czepiał...Co do Koseckiego to
właśnie nie wiem od kiedy to koniec wypożyczenia
to transfer ,ale ok... Kosecki nie jest świetny
technicznie ,ale z tej jakże słabej ligi najszybszy
... NO ALE KONIEC WYPOŻYCZENIA TO NIE TRANSFER :)

oprócz tego fajny artykuł jak zawsze :)

Odpowiedz
~djJ (gość) - 10 lat temu

Jan Urban robi dobra robote w Legii. jak dla mnie on
no. 1

Odpowiedz
~danio (gość) - 10 lat temu

Ogólnie dobry ten ranking. Podoba mi się
szczególnie wystawienie Ricardinho, czy Zbozienia.
Wszystko fajnie tylko Saganowski zdecydowanie za
wysoko. On zagrał tylko sześć spotkań z
piętnastu więc wg. mnie nie powinien być.

Odpowiedz
~asw (gość) - 10 lat temu

Zgodzę się z tym rankingiem ale papadopulos
powinien być wyżej

Odpowiedz
~Legionowa stronka. (gość) - 10 lat temu

a Trałka? bardzo dobra runda, ktos tam pisal ze
Ceesay zostawia luke w obronie, boczni pomocnicy
zwykle zostawiaja luki gdy wychodza do przodu,
ogolnie uwazam ze sa lepsze transfery niz podane
tutaj.

Odpowiedz
~UTYRWE (gość) - 10 lat temu

Moze i sagan 2 miesiace ale swoje zrobił uszczelił
hat-trica w elm do el i był piłkarzem września
wrócił do reprezentacji..wiec skończcie pier.olić
zaco sagan..

Odpowiedz
~!!! (gość) - 10 lat temu

To są top transfery jeśli chodzi o oczekiwania i
ich wyniki przykładowo gdyby Messi przeszedł do np.
Zagłębia i grał niewiele lepiej niż jego koledzy
np. Pawłowski to nie był by w tym zestawieniu.
Lovernicasa nie ma ,bo jak na głośność transferu
i to jak dobrze grał to w Lechu prezentuje się
mizernie tak jak nasza cała ukochana liga :)

Odpowiedz
~real (gość) - 10 lat temu

prawda .

Odpowiedz
~TSW (gość) - 10 lat temu

A gdzie REISS ?? :D:D

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze