Tito Vilanova, pierwszy trener FC Barcelona, postanowił kontynuować tradycję, którą wprowadził w klubie Pep Guardiola. Na jutrzejszy finał do Madrytu poleci cały skład z wyjątkiem dwóch piłkarzy.

Pep Guardiola wprowadził pewną tradycję za swojej kadencji w Barcelonie. Na każdy finał z udziałem jego drużyny, a było ich sporo, zabierał wszystkich piłkarzy z kadry pierwszego zespołu. Jego były asystent, a obecnie zastępca na stanowisku pierwszego trenera „Blaugrany”, Tito Vilanova, postanowił kontynuować ten zwyczaj. Na jutrzejszy mecz w Madrycie polecą wszyscy zawodnicy. Jedynymi wyjątkami są Muniesa i Abidal, którzy prowadzą rehabilitację po odniesionych urazach.
Dzisiaj Katalończycy odbyli swój ostatni trening przed jutrzejszym meczem. O 19:00 na Camp Nou cały zespół przygotowywał się do starcia o Superpuchar Hiszpanii pod okiem Tito Vilanovy. W zajęciach uczestniczył już normalnie Thiago, a Carles Puyol wziął udział tylko w kilku ćwiczeniach. Przypomnijmy, że kapitan Barcelony odniósł uraz w ostatnim meczu ligowym z Osasuną. Badania wykazały złamanie kości policzkowej, jednak nie odstraszyło to obrońcy od wzięcia udziału jutrzejszym starciu.
Mecz rewanżowy o Superpuchar Hiszpanii pomiędzy Realem Madryt a FC Barcelona odbędzie się w środę o 22:30 na Santiago Bernabeu.











