Minionego lata Borussię Dortmund opuścił Achraf Hakimi, który przez blisko dwa lata rządził i dzielił na prawej flance. W jego miejsce sprowadzony został Thomas Meunier – zawodnik o zupełnie innej charakterystyce. Ta, wydawałoby się jedynie kosmetyczna, zmiana zmusiła jednak Luciena Favre’a do pewnego przemianowania taktyki wicemistrzów Niemiec. Co zatem na chwilę obecną wiemy o ustawieniu, a szczególnie jego prawej stronie, w zespole z Westfalii?
Wróćmy jeszcze na moment do Achrafa Hakimiego. Dla Dortmundu był on niemalże postacią nieocenioną. Szybkość, ciąg na bramkę i nieraz zabójcza skuteczność. To wszystko przełożyło się na imponujące liczby Marokańczyka. Co prawda gorzej bywało u niego z grą defensywną, ale to jedynie kropla w morzu, której właściwie nikt nie dostrzegał.
– W poprzednim sezonie dortmundczycy zazwyczaj grali w formacji 3-4-3, w której dużą rolę w ofensywie odgrywali wahadłowi, w tym Hakimi. Marokańczyk miał zmysł do gry kombinacyjnej, wiele akcji kończył golami czy asystami – podkreśla Filip Adamus, redaktor polskiej strony zajmującej się Borussią.
Po zakończeniu ubiegłego sezonu w lidze niemieckiej przygoda 22-latka na Signal Iduna Park dobiegła jednak końca. Najpierw wrócił on do Realu Madryt, z którego był wypożyczony, a następnie na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się do Interu Mediolan.
A co z Borussią? No cóż, musiała sobie szukać na prawą stronę jakiejś alternatywy.
Thomas Meunier wydawał się najlepszą opcją
W Dortmundzie za długo nad zastępstwem dla Hakimiego się nie zastanawiano. Jak zwykle postawiono na szybkie i skuteczne działania. Tym sposobem na Signal Iduna Park za darmo trafił Thomas Meunier, który w ostatnich latach wraz z Paris Saint-Germain regularnie sięgał po mistrzostwo Francji.
Duży wpływ na transfer Meuniera miała sytuacja na rynku związana z pandemią. Szefowie Borussii Dortmund zaznaczyli, że klub w bardzo rozsądny sposób będzie wydawał pieniądze. Belg był do wzięcia za darmo, zatem jego sprowadzenie nie wiązało się z dużym wydatkiem. Meunier podpisał kontrakt kilka miesięcy przed rozpoczęciem sezonu.Filip Adamus, Borussia.com.pl
Od początku zdawano sobie jednak sprawę, że jego charakterystyka jest zupełnie odmienna od tej, którą miał wspomniany już kilkukrotnie Hakimi. Wystarczy przytoczyć fakt, że Belg ma 190 centymetrów wzrostu i jest obdarzony dobrymi warunkami fizycznymi. Odbija się to jednak na jego szybkości.










