Nowy nabytek Paris Saint-Germain w swojej wypowiedzi odniósł się do pierwszego występu „Canarinhos” na igrzyskach olimpijskich.
Thiago Silva przyznał, że jego zespół uwierzył, iż wygrał mecz po 45 minutach. W pierwszej części Brazylijczycy zdobyli trzy bramki, nie tracąc ani jednej. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2, a piłkarze z północnej Afryki byli bardzo blisko wyrównania.
– Rywale wrócili na drugą połowę bardziej zdeterminowani, co było dla nas zaskoczeniem. Coś takiego nie powinno się przydarzyć, ponieważ w piłce nożnej musisz być przygotowany na wszystko. My wyszliśmy na drugą część meczu za bardzo zrelaksowani, przekonani, że pojedynek już się skończył, co nie może się zdarzyć ponownie. Wróciliśmy na boisko trochę zaspani.
Kolejne spotkanie grupowe Brazylia rozegra w niedzielę. Na Old Trafford jej przeciwnikiem będzie Białoruś.










