Norwegia wróciła i z przytupem rozgoniła całą stawkę. Zwycięska przegrana początkiem nowej ery
Bajka, która trwała jak piękny sen, skończyła się brutalnie w Miami. Czy jednak ktokolwiek w Oslo naprawdę płacze?
Bajka, która trwała jak piękny sen, skończyła się brutalnie w Miami. Czy jednak ktokolwiek w Oslo naprawdę płacze?
Lata mijają, a Real Sociedad się nie zmienia
RB Lipsk na razie nie jest w stanie wypromować nowego napastnika światowej klasy