Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że Serie A nie jest już tą samą ligą, którą była kiedyś. Puchary Ligi Mistrzów nie zagościły na półkach sal trofeów drużyn reprezentujących Włochy od czasu sukcesu Interu Mediolan w 2010 roku. W swoim artykule pod tytułem „Serie A kontra LM, czyli niemoc po włosku” pan Andrzej Siciarz doskonale opisuje przyczyny tego stanu rzeczy, dlatego też nie będę zajmował się ich powtarzaniem, a użytkowników odsyłam do tegoż artykułu. Ale gdy pojawia się brak wyników, odpowiedzialnością obarczeni zostają zawodnicy oraz… trenerzy. Jak przebiegały zmiany na stanowiskach trenerskich w Serie A? Co było przyczyną i w jakich okolicznościach rozstawali się oni z klubami? Zacznijmy od szczytu tabeli, czyli Juventusu.
Od Conte do Allegriego – witamy w Juventusie
Massimiliano Allegri (fot. Sport.it)
Antonio Conte w drużynie La Vecchia Signora pojawił się 31 maja 2011 roku, sprawiając wrażenie potrafiącego podźwignąć ten zatopiony w odmętach oceanu wrak drużyny, która swoje ostatnie scudetto zdobyła w 2003 roku. Swoje słowa o odbudowie wielkiego Juventusu zamienił w czyny, doprowadzając ekipę Starej Damy na sam szczyt ligi włoskiej. Żeby tego było mało, w kolejnych dwóch latach dwukrotnie podnosił tytuł mistrza Włoch, czyniąc z „Bianconerich” prawdziwych hegemonów Serie A. Niestety nie wszystko zawsze układa się po naszej myśli.
Coraz częstsze dywagacje z członkami zarządu „Juve” i brak transferów, które w znaczącym stopniu wpłynęłyby na utrwalenie drużyny w roli mistrza, doprowadziły do odejścia Conte ze stanowiska selekcjonera. Jego kolejnym krokiem było objęcie reprezentacji Włoch (byłym szkoleniowcem „Starej Damy” wyraziła zainteresowanie ekipa AC Milan, co potwierdził w wywiadzie sam Antonio Conte). Włodarze Juventusu nie zastanawiali się zbyt długo nad wyborem nowego trenera, powołując na to stanowisko byłego Mistera drużyny Milanu, Massimiliano Allegriego. Czy pan Allegri spełni pokładane w nim nadzieje, czy kontrakt, który w założeniu ma trwać do 2016 roku, zostanie wcześniej rozwiązany? Obecne miejsce, jakie Juventus zajmuje w tabeli, nie wskazuje w żadnym stopniu na to, by pozycja Allegriego była zagrożona.
Od Enrique do Garcii – witamy w Romie
Rudi Garcia (fot. Fff.fr)
Tuż przed przejęciem Celty Vigo obecny szkoleniowiec FC Barcelona sprawował w 2011 roku pieczę nad drużyną AS Roma, w której nie osiągnął praktycznie żadnego sukcesu (6. miejsce w lidze), co doprowadziło do dymisji, która nastąpiła już 8 czerwca 2012 roku. Tuż przed odejściem Mister Enrique powiedział swoim zawodnikom, że odejście z ich drużyny jest jego osobistą porażką. Jego miejsce na stanowisku selekcjonera rzymian zajął popularny we Włoszech Zdenek Zeman. Czech, jak to miewał w zwyczaju w innych klubach, postanowił stworzyć machinę wojenną, nastawioną jedynie na atak. Kibice Romy w każdym meczu mogli się spodziewać przyśpieszonego bicia serca, które u wielu zamieniało się w zawał.
Podobnie jak w przypadku Luisa Enrique, ofensywny futbol zaaplikowany drużynie przez Zemana nie znalazł odzwierciedlenia w wynikach Romy, co doprowadziło zarząd do rozstania się ze Zdenkiem w połowie sezonu. Na jego miejscu tymczasowo wylądował Aurelio Andreazzoli, który od 2005 roku zajmował się w Romie analizą taktyczną. Niestety nie udało mu się odwrócić feralnej sytuacji i drużyna skończyła sezon 2012/2013 na 7. lokacie. Kolejnym selekcjonerem został Rudi Garcia, który już na samym początku zaczął pokazywać, że jest inny niż jego poprzednicy. Dał drużynie nadzieje i… drugą lokatę w tabeli na zakończenie sezonu 2013/2014. Obecnie Roma również zajmuje drugie miejsce, prowadząc szaleńczy pościg za Juventusem, Garcia zaś przedłużył kontrakt do 2018 roku. Czyżby nareszcie pojawił się trener, który umożliwi Romie walkę o najwyższe cele?
Od Mazzarriego do Beniteza – witamy w Napoli
Rafael Benitez (fot. Metro.co.uk)
Walter Mazzarri. To właśnie ten pan dał drużynie z Neapolu porządny zastrzyk energii, który pozwolił jej zdobyć wicemistrzostwo Serie A oraz dwa Puchary Włoch. W Napoli spędził cztery lata od 2009 do 2013 roku. Po zakończeniu sezonu 2012/2013 Mister Mazzarri postanowił odejść i przeniósł się do ekipy Interu. Udzielając wywiadu dla telewizji Sky, Walter Mazzarri powiedział: – Te cztery ostatnie lata były fantastyczne. Dziękuję prezesowi Aurelio De Laurentiisowi, który do ostatniej chwili próbował skłonić mnie do zmiany decyzji. Uważam jednak, że dobrze byłoby trochę się przewietrzyć.
Kolejnym szkoleniowcem „Błękitnych” został Rafael Benitez. Dotychczas za jego kadencji ekipa z Neapolu zdobyła Puchar oraz Superpuchar Włoch. Kontrakt „Rafy” potrwa do końca obecnego sezonu.
Od Rei do Pioliego – witamy w Lazio
Stefano Pioli (fot. Forzaitalianfootball.com)
Edoardo Reja był szkoleniowcem Lazio już w roku 2010 i prowadził ekipę „Biancocelesti” przed dwa lata. W tym czasie ekipa z Rzymu błąkała się gdzieś w okolicach środka tabeli, nie zdobywając żadnego tytułu ani pucharu. Kolejnym trenerem „Biało-błękitnych” został Vladimir Petković. Mister Petković zasłynął szczególnie tym, że za nic nie chciał oddać swojej posady, co doprowadziło do tego, że w sezonie 2013/2014 ekipa Lazio miała dwóch trenerów, z czego tylko jeden sprawował swoją funkcję. Tym, którym ją sprawował, był powracający na stanowisko Edoardo Reja. W 2014 roku trenerem ekipy Lazio został Stefano Pioli. Obecnie drużyna z Rzymu znajduje się na 4. lokacie.
Od Cavasina do Mihajlovicia – witamy w Sampdorii
Ekipa „Blucerchiati”, zajmująca obecnie 5. miejsce, poważnie rozpoczęła sezon 2014/2015, ukazując swoją umiejętność do kąsania każdej drużyny, która zawita w ich progi. Jednak nie zawsze tak było. Gdy klub przejmował Alberto Cavasin, ekipa „Sampy” znajdowała się na 14. miejscu w tabeli, wisząc tym samym na włosku, który dzielił ich od spadku do Serie B. Mimo starań Misterowi Cavasiniemu nie udało się utrzymać w Serie A, co przyczyniło się do jego zwolnienia jeszcze w tym samym roku. Jego następcą został Gianluca Atzori, któremu został postawiony jasny cel: Wprowadzić „Sampę” z powrotem do Serie A. Mimo starań kolejny trener drużyny ze Stadio Luigi Ferraris pożegnał się z nią po zaledwie półrocznej kadencji. Selekcjonerem Sampdorii został Giuseppe Iachini, któremu już dwukrotnie udało się doprowadzić drużynę z Serie B do awansu (Chievo, Brescia). Z Sampdorią udało mu się to po raz trzeci. Niestety, mimo sukcesu (oraz klauzuli, która automatycznie przedłużała kontrakt Iachiniego, gdyby ten awansował) trenerowi nie udało się pozostać na stanowisku.
Siniša Mihajlović (fot. Svet.rs)
Jego następcą został Ciro Ferrara, który jako selekcjoner łączony był także z ekipami Liverpoolu czy Interu Mediolan. Mister Ferrara nie sprawił niespodzianki, zaliczając serię bolesnych porażek, co doprowadziło do pożegnania się z klubem „Blucerchiati” już w połowie sezonu. Kolejnym trenerem, który pojawił się na ławce „Sampy”, był Delio Rossi, znany między innymi ze swojego konfliktu z Ademem Ljajiciem (obecny zawodnik Romy został uderzony przed Delio Rossiego, po tym jak z ust Ljajicia padły słowa mówiące o tym, że Rossi jest głupszy od swojego syna. Może nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że syn pana Rossiego jest upośledzony umysłowo). Misterowi Rossiemu nie udało się jednak poprawić wyników zespołu z Genoi, co doprowadziło do zwolnienia go 11 listopada 2013 roku. Jego miejsce zajął obecny szkoleniowiec Sinisa Mihajlović, który pokazał wszystkim, że Sampdoria ma zadatki na drużynę walczącą o Top 5.
Od Bellardiniego do Gasperiniego – witamy w Genoi
Alberto Malesani, Davide Bellardini, Fabio Liverani, Gian Piero Gasperini… tak właśnie wyglądała sytuacja trenerska na ławce Genoi. Żaden z pierwszych trzech wymienionych nie spełnił pokładanych w nim nadziei, co doprowadziło do ich pożegnania z klubem. Obecnym szkoleniowcem jest Gian Piero Gasperini, dzięki któremu ekipa „Gryfów” znajduje się na 6. lokacie. Jego kontrakt będzie trwał do 2016 roku, jeżeli nie dojdzie do sytuacji niezależnych.
Od Allegriego do Inzaghiego – witamy w Milanie
Fillipo Inzaghi
Tak jak wspomniałem w akapicie dotyczącym Juventusu, Massimiliano Allegri był kiedyś trenerem AC Milan i zdobył z nim już w pierwszym sezonie scudetto. Niestety kolejne lata jego panowania były coraz gorsze. Z drużyny odeszli „Senatorzy” (Gattuso, Nesta, Inzaghi, Seedorf) oraz Zlatan Ibrahimović wraz z Thiago Silvą, którzy dali Misterowi Allegriemu jego pierwszy tytuł. Coraz gorsze wyniki działały niekorzystnie na nastroje w zarządzie, co doprowadziło do pożegnania się z Allegrim 13 stycznia 2014 roku po przegranej z ekipą Sassuolo. Na krótki czas zespołem zajął się asystent trenera Mauro Tasotti. Już od 16 stycznia nowym trenerem został były zawodnik „Rossonerich” Clarence Seedorf. Dzięki jego staraniom udało się pociągnąć ekipę z Mediolanu nieco wyżej w tabeli, lecz jego dominujący charakter doprowadził do podziału w szatni, co ostatecznie przyczyniło się do zawieszenia Surinamczyka w wykonywanych obowiązkach.
Osobą, która po zwolnieniu Allegriego była łączona z posadą trenera, był także Filippo Inzaghi, który prowadził ówcześnie młodzieżową drużynę Il Diavalo. Sam Inzaghi odmówił, czując, że nie jest gotowy na tak duże wyzwanie. Gdy Mister Seedorf nie spełnił oczekiwań zarządu i został odsunięty od posady trenera, włodarze Milanu po raz kolejny zwrócili się do Inzaghiego, który tym razem nie odmówił. Obecnie drużyna z Mediolanu znajduje się na siódmej lokacie, tracąc do trzeciego miejsca zaledwie dwa punkty.
Od Rossiego do Montelli – witamy we Fiorentinie
Vincenzo Montella (fot. Tuttosport.com)
Wspominałem o konflikcie Delio Rossiego z Ademem Ljajiciem? To właśnie podczas prowadzenia ekipy Fiorentiny doszło do tego przykrego incydentu, który zakończył roczną przygodę z klubem pana Rossiego. Jego następcą na krótki okres został kierownik zespołu Vincezno Guerini. Funkcję szkoleniowca pełnił jedynie miesiąc, ponieważ już 11 czerwca 2012 roku posadę trenera objął obecny szkoleniowiec „Fiołków” Vincenzo Montella. Kontrakt trenera Montelli trwać będzie do 2017 roku.
Od Guidolina do Stramaccioniego – witamy w Udinese
Dziewiątą lokatę w tabeli Serie A zajmuje Udinese Calcio. Od 1 czerwca 2010 roku trenerem zespołu był Francesco Guidolin, który z ekipą „Zebrette” nie zdobył żadnego trofeum, osiągając jednak przyzwoite (jak na standardy ekipy z Via Candolini) wyniki. Niestety, sezon 2013/2014 ekipa z Udine nie zaliczy do pozytywnych, ponieważ zajęła w nim 13. miejsce. Ten fakt zakończył czteroletnią przygodę pana Guidolina z ekipą Friulani. Jego następcą został Andrea Stramaccioni, którego kontrakt podpisany został do 2016 roku.
Od Rossiego do Iachiniego – witamy w Palermo
Iachini (fot. siciliainformazioni.com)
Rotacji na stanowisku trenera Palermo trudno nadać wyraz jakimikolwiek słowami. Na ławce drużyny zasiadały osoby o nazwiskach wymienianych już w tym artykule, jak i osoby, które w nim dotychczas nie zagościły. Pan Delio Rossi zajmował się ekipą „Rosanero” po odejściu z Fiorentiny. W ekipie Palermo wytrwał rok. To i tak niezły bilans, biorąc pod uwagę fakt, że każdy z kolejnych trenerów (poza Iachinim) przetrwał na stanowisku selekcjonera nie dłużej niż pół roku. A było ich wielu: Stefano Pioli (3 miesiące), Devis Mangia (4 miesiące), Bortolo Mutti (5 miesięcy), Giuseppe Sannino (miesiąc), Gian Piero Gasperini (pół roku), Alberto Malesani (19 dni), Gian Piero Gasperini (miesiąc), Giuseppe Sannino (4 miesiące), Gennaro Gattuso (4 miesiące). 25 września 2013 roku drużynę Aquile przejął stary znajomy Giuseppe Iachini, z którym Palermo utrzymuje się na 10. miejscu w tabeli. Wraz z panem Iachinim drużyna spadła do Serie B i właśnie dzięki niemu się z niej wydostała.
Od Gasperiniego do Manciniego – witamy w Interze
Roberto Mancini (fot. Skysports.com)
Trudno zaliczyć pobyt Gian Piero Gasperiniego w Interze do bardzo długich, ponieważ spędził w nim zaledwie miesiąc. Kolejnym trenerem był Claudio Ranieri, który w ekipie Il Biscione spędził pół roku. Półroczny epizod w drużynie „Węży” spędził także Andrea Stramaccioni. Każdy z tych trenerów nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Następcą Stramaccioniego został Walter Mazzarri, który drużynie Interu oddał cały rok swojego życia. W artykule pod tytułem: „Renesans Interu, czyli powrót Manciniego” opisałem przyczyny, które spowodowały rozstanie się pana Mazzarriego zzespołem „Nerrazzurich”. Kolejnym trenerem, którego panowanie rozpoczęło się zaledwie miesiąc temu, jest nowy-stary Roberto Mancini. Za jego kadencji zespół Interu znajduje się na 11. lokacie.
Od Mandelliego do Di Francesco – witamy w Sassuolo
Drużyna Interu Mediolan czuje już na plecach gorący oddech ekipy Sassuolo, która do „Nerrazzurich” traci jeden punkt. W ekipie „Zielono-czarnych” przez ostatnie trzy lata pojawiło się czterech trenerów, z czego jeden dwukrotnie. Pierwszym z nich był Paolo Mandelli, który z drużyną ze Stadio Alberto Braglia spędził zaledwie miesiąc. Kolejnym selekcjonerem został Fluvio Pea, który z drużyną Sassuolo spędził rok, walcząc o awans do Serie B. Trenerem, który dał ekipie Interu upragnioną promocję, został Eusebio Di Francesco. Po zaciętej walce doprowadził do awansu do Serie A. W kolejnym sezonie ekipie Sassuolo nie szło zbyt dobrze, co przyczyniło się do zwolnienia Mistera Di Francesco. Jak pokazała przyszłość, trudno jest rozstać się z trenerem, który dał drużynie sukces. Po zaledwie miesiącu (trenerem był wtedy Alberto Malesani) pan Di Francesco powrócił na stanowisko selekcjonera Sassuolo.
Od Pillona do Sarriego – witamy w Empoli
Empoli… drużyna, która przebojem wbiła się w samo serce Serie A, pokazując, że tytuł zwycięzcy Serie B nie poskramia jej ambicji. Biorąc pod uwagę jakość składu prezentowanego przez „Niebiesko-białych”, lokata numer 13, jaką zajmują, jest naprawdę bardzo przyzwoita. Spójrzmy, jak prezentowali się trenerzy Empoli w ciągu trzech lat. Zaledwie przez moment stanowisko selekcjonera dzierżył Giuseppe Pillon. Jego kadencja trwała miesiąc. Kolejnym Misterem Empoli został Guido Carboni, który w drużynie ze Stadio Carlo Castellani spędził trzy miesiące. Na pół roku do klubu zawitał były trener Empoli Alfredo Aglietti. Trenerem, który na stanowisku trwa do dziś, jest Maurizio Sarri. To właśnie ten osobnik dał drużynie Empoli Serie A i to właśnie dzięki niemu ta ekipa znajduje się na 13. miejscu.
Od Ventury do Ventury – witamy w Torino
Nieprzerwanie od 6 czerwca 2011 roku hegemonem stanowiska selekcjonera pozostaje Giampiero Ventura. 66-latek ma obecnie niepodważalną pozycję, którą zagwarantował sobie, wyciągając ekipę z Via Arcivescovado z Serie B. Dzięki niemu (oraz Cerciemu i Immobilemu) drużyna Torino posmakowała Ligi Europyj. Kontrakt Ventury został podpisany do 2016 roku.
Od Mandorliniego do Mandorliniego – witamy w Hellas Verona
Podobna sytuacja, która występuje w Torino, ma miejsce w ekipie Hellas Verona. Ich własnym „Venturą” jest pan Andrea Mandorlini, który władze w klubie dzierży od 9 listopada 2010 roku. Dzięki jego staraniom ekipa „Gialloblu” wskoczyła do Serie A, walcząc z najlepszymi drużynami ligi jak równy z równym. Umowa Mandorliniego wygaśnie 30 czerwca 2015 roku.
Od Di Carlo do Marana – witamy w Chievo
Rolando Maran (fot. Agrigentosport.com)
Bliźniacza drużyna Hellas znajduje się tuż za ekipą Mandorliniego. Domenico Di Carlo rozpoczął swoją przygodę z Chievo 9 czerwca 2011 roku, powracając na to stanowisko po 3-letniej przerwie wypełnionej przez Stefano Pioliego. W ekipie Ceo spędził prawie półtora roku. Kolejnym wyborem zarządu „Latających Osłów” był Eugenio Corini, który na Stadio Marcantonio Bentegodi spędził rok. Jego następcą na 5 miesięcy został Giuseppe Sannino, po czym Mister Corini wrócił na ławkę trenerską. W ekipie Chievo spędził kolejny rok, po czym przekazał pałeczkę obecnemu trenerowi Rolando Maranowi. Mister Maran boryka się obecnie z wielkim problemem, jakim jest bliskość granicy spadkowej. Od spadku Chievo dzieli zaledwie 4 punkty.
Od Colantuono do Colantuono – witamy w Atalancie
Do grona dwóch trenerów, którzy utrzymują się na swoich posadach już od minimum trzech lat, dołącza pan Stefano Colantuono. Dzierży on berło władzy od 14 czerwca 2010 roku. Jednak czy obecna sytuacja klubu Regina delle provinciali nie doprowadzi do usunięcia pana Stefano ze stanowiska? Obecnie drużyna Atalanty wisi zaledwie na 3 punktach przewagi nad ekipą Cagliari, która znajduje się w strefie spadkowej.
Od Ficcadentiego do Zoli – witamy w Cagliari
Gianfranco Zola (fot. Darthvadai.blogspot.com)
Strefę spadkową rozpoczyna ekipa Cagliari Calcio, która przez ostatnie 3 lata dokonywała wielu rotacji na stanowisku trenera. Pierwszym z nich był Massimo Ficcadenti, który trzymał posterunek przez niecałe 4 miesiące. Kolejnym strażnikiem wyników został Davide Bellardini, przebił on swojego poprzednika o miesiąc, spędzając na Stadio Sant’Elia 5 miesięcy. Drugą szansę po zwolnieniu Bellardiniego otrzymał Ficcadenti, który tym razem utrzymał się przez 7 miesięcy. 3 października 2012 roku swoją szansę w roli trenera otrzymał Ivo Pulga, którego czas na stanowisku dobiegł końca 30 czerwca 2013 roku. Po bardzo długiej włoskiej kadencji stanowisko objął drugi w historii klubu Hiszpan, Diego Lopez. Niestety, dla klubu po raz kolejny kandydat na fotelu trenera okazał się niewypałem i po raz kolejny na stanowisku znalazł się Ivo Pulga, który tym razem w klubie pozostał na niecałe 3 miesiące. Kolejnym obcokrajowcem, który przejął stery w Cagliari, został Zdenek Zeman, zwolniony po pięciomiesięcznej kadencji. Obecnym trenerem, który władzę pełni od krótkiego przedziału czasowego, jest Gianfranco Zola. Czy uda mu się wyciągnąć Cagliari z tego bagna?
Od Giampaolo do Di Carlo – witamy w Cesenie
Domenico Di Carlo (fot. Theworldgame.sbs.com.au)
Posiadająca w swoim składzie zdolnego bramkarza Nicola Lealiego Cesena również nie spełnia założeń zarządu nawet w najmniejszym stopniu, zajmując przedostatnie miejsce w tabeli. Niestety niechlubnym ojcem tego sukcesu jest Domenico Di Carlo. Pierwszym jednak ciągu trzech lat trenerem Ceseny był Marco Giampaolo. Swoją kadencję pełnił przez 5 miesięcy. Jego następcą został Daniele Arrigoni pełniący wartę przez 4 miesiące. Trzecim trenerem w sezonie 2011/2012 został Mario Beretta, który w klubie ze Stadio Dino Manuzzi pozostał do końca sezonu. Kolejnym w kolejce został Nicola Campedelli, pełniący funkcję przez okres przygotowawczy. Przedostatnim trenerem został Pierpaolo Bisoli, który otrzymał ponad półtora roku na poprawę stanu drużyny. Nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei, a jego miejsce zajął obecny trener Domenico Di Carlo, którego przyszłość również nie maluje się w jasnych barwach.
Od Colomba do Donadoniego – witamy w Parmie
Roberto Donadoni (fot. Bbc.co.uk)
Ostatnie miejsce w tabeli Serie A zajmuje ekipa Parmy. Ten sezon prawdopodobnie będzie mogła uznać za stracony, ponieważ wygrała zaledwie dwa mecze, a jeden zremisowała. Prawdopodobnie po sezonie z posadą, tak jak Franco Colomba (zwolniony po roku pracy), pożegna się pan Roberto Donadoni, który w ekipie Ducali jest już od 9 stycznia 2012 roku.