Michał Probierz ma cały czas problem z odnalezieniem optymalnego zawodnika na pozycję numer sześć. Selekcjoner sprawdzał już wiele nazwisk, a pomysł z odmłodzeniem i tej pozycji aktualnie nie wypala. Tymczasową i jedyną receptą na ten kłopot może być Taras Romanczuk. Piłkarz mistrza Polski nie zawodził, kiedy otrzymywał szanse. I to on powinien być brany pod uwagę na tymczasowe rozwiązanie.Nie chcemy robić na siłę bohatera z doświadczonego piłkarza mistrza Polski. Jednak Taras Romanczuk ma uznaną markę w PKO Ekstraklasie, a też został sprawdzony na mocniejszym rywalu przez samego selekcjonera. Skoro Michał Probierz szuka cały czas opcji na „szóstkę” i nie może znaleźć nikogo z młodych piłkarzy, to może lepiej dać sobie czas? Kapitan Jagiellonii nie będzie zbawcą kadry narodowej na dłuższą metę, ale może załatać dziurę na newralgicznej pozycji.
32-latek nie zawodził, kiedy otrzymywał szansę od Probierza. Teraz może on być dobrym czasowym rozwiązaniem, dopóki selekcjoner nie znajdzie innej młodszej i bardziej perspektywicznej opcji. Czasu do startu eliminacji do mundialu zostało już niewiele, więc może lepiej postawić na sprawdzone rozwiązanie?
Reprezentacja Polski z tymi samymi problemami. Środek pola wciąż pogrążony w marazmie
Taras Romanczuk nie pękał na robocie
Po meczu z Portugalią głośno było o debiucie Maxiego Oyedele. Młody reprezentant Polski nie wypadł najlepiej w spotkaniu na mocnego rywala. Michał Probierz, stawiając na 19-latka w tak ważnym spotkaniu, pokazał, że nadal poszukuje zawodnika do pierwszego składu grającego na „szóstce”. Przez całą swoją kadencję selekcjoner sprawdził aż siedmiu zawodników w przeciągu 14 spotkań! Tak naprawdę tylko dwóch nie wypadało poniżej oczekiwań. Pierwszym był Bartosz Slisz, który jednak od Euro 2024 obniżył loty. I to na tyle, że zabrakło dla niego miejsca na październikowym zgrupowaniu. Drugim był, trochę nieoczekiwanie, Taras Romanczuk, a dodatkowo wystąpił w meczach z silnymi rywalami.
Przypomnijmy – na pierwsze zgrupowanie w bieżącym roku selekcjoner zaprosił kapitana Jagiellonii Białystok. Był to dla niego powrót do drużyny narodowej po sześciu latach przerwy. Romanczuk dostał niecały kwadrans w meczu barażowym o Euro 2024 z Walią, a potem wyszedł w pierwszym składzie na mecz towarzyski z Ukrainą (na parę tygodni przed startem turnieju), w którym zdobył gola. Wtedy mówiono, że Probierz stawia na zawodnika, którego dobrze zna z klubu. Nie do końca wierzono, że 32-latek odegra znaczącą rolę w naszej drużynie narodowej. Niespodziewanie na inaugurację turnieju w Niemczech w wyjściowej jedenastce znalazł się świeży mistrz Polski.










