14. kolejkę holenderskiej Eredivisie czas zacząć! Najciekawiej zapowiada się spotkanie na De Kuip, gdzie Feyenoord Rotterdam podejmować będzie sąsiadujących w tabeli zawodników Utrechtu. Inni z pretendentów do tytułu mają nieco łatwiejsze mecze.
Sytuacja w tabeli powoli nam się zaostrza i mniej więcej można już określić, kto coś ugra, a kto powalczy o utrzymanie. Walkę o fotel mistrza Holandii powinny stoczyć drużyny Ajaksu Amsterdam, PSV Eindhoven i Twente Enschede. Równie ciekawie zapowiada się wyścig o europejskie puchary, tutaj możemy zaliczyć Feyenoord, Utrecht, NAC Bredę, AZ Alkmaar i… Heracles Almelo, choć ich dyspozycja może się długo nie utrzymać. W dolnej części tabeli jest bardzo wyrównanie, drużyny dzielą dwa, trzy punkty od bezpiecznej strefy. Na spadek skazani są piłkarze RKC Waalwijk, którzy w 13. spotkaniach ugrali zaledwie sześć punktów.
Feyenoord Rotterdam – FC Utrecht
Zapowiada się bardzo zacięta walka o czwarte miejsce. Oba zespoły nie wygrały od miesiąca, ale w tym meczu nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów.

Podopieczni Mario Beena mają za sobą najtrudniejsze mecze rundy. Wydawać by się mogło, że do końca bieżącego roku czekają ich mniej wymagający rywale. W meczach pomiędzy Ajaksem i AZ zdołali wywalczyć jedynie punkt na DSB Stadion. Jednak to mecz z najskuteczniejszą drużyną Eredivisie na Amsterdam Arena kibice zapamiętają na bardzo długo, porażka 5:1 w tak prestiżowym spotkaniu nie powinna się przydarzyć.
Wyniki z poprzednich spotkań zmuszają ich do zwycięstwa z Utrechtem i odkupienia błędów w meczu z Ajaksem. Jednak Mario Beena czekają kolejne problemy. W jego składzie zabraknie Daniego Fernandeza, Tima de Clera, Jonathana de Guzmana, Stefana Babovicia i Andwele Sloryego.
Ton Du Chatiniera także nie może poszczycić się dobrymi wynikami jego drużyny, bowiem poprzednie dwa spotkania kończyły się porażkami, a rywale wcale nie byli z najwyższej półki. Najpierw piłkarze Utrechtu musieli uznać wyższość Heraclesu Almelo, jednak wpadka zdarza się każdemu, więc sprawa szybko ucichła. W ubiegłym tygodniu gościli drużynę SC Heerenveen, która ku zaskoczeniu wszystkich pokonała wyżej plasowany Utrecht. W dodatku kompromitujący wydaje się fakt, że przyjezdni oddali zaledwie trzy strzały na bramkę, trafiając przy tym trzykrotnie do bramki Michela Vorma.
Faworytem tej konfrontacji bez wątpienia są „Portowcy”, którzy w ostatnich latach nie mieli problemów w meczach z Utrechtem. Ostatnie zwycięstwo piątej ekipy Eredivisie nad Feyenoordem odnotowano w 2004 roku, zaś w ubiegłym sezonie rotterdamska drużyna wygrała 5:2.










