Najbliższa kolejka La Liga przyniesie nam kilka ciekawych spotkań, które mogą mieć spore znacznie dla układu tabeli. Pod znakiem zapytania stoi forma Valencii, Realu i Barcelony, jednak wydaje się, że tylko w pierwszym przypadku można mówić o kryzysie.
Z pewnością najciekawszym spotkaniem 26. kolejki Będzie starcie Barcelony z Valencią. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę o godzinie 19 na stadionie Camp Nou. W jesiennej serii spotkań w meczu tych drużyn padł remis. Z pewnością taki wynik w pełni usatysfakcjonowałby przyjezdnych. Jednak szanse na to są małe, Valencia jest obecnie w bardzo słabej dyspozycji – wygrała tylko jeden z ostatnich czterech meczów, między innymi remisując na własnym terenie ze słabym Racingiem Santander.
Dodatkowym problemem „Los Ches” są absencje kluczowych graczy. Za kartki zawieszony jest Carlos Marchena. Nie zagra też David Navarro, David Albelda, Bruno a także młody Jordi Alba, wychowanek „Dumy Katalonii”. Niepewny jest występ Alexisa. Jednak wszystkie te braki schodzą na dalszy plan wobec bardzo prawdopodobnej absencji Davida Villi, najlepszego strzelca zespołu, piłkarza wręcz niezbędnego. W przypadku potwierdzenia się informacji o braku „El Guaje”, szansę dostanie zapewne Nikola Zigić bądź „Chori” Dominguez. Przetrzebiona defensywa i brak najlepszego gracza ofensywy nie daje wielkich nadziei podopiecznym Unaia Emery’ego. Chociaż trzeba pamiętać, że w pierwszym spotkaniu między tymi drużynami również zabrakło Villi.

Barcelona przystąpi do spotkania podwójnie zmotywowana, zniknęła bezpieczna przewaga nad Realem Madryt, każde potknięcie może teraz oznaczać utratę tytułu mistrzowskiego. „Królewscy” walczą już tylko o wygraną w La Liga, w której prezentują się bardzo przyzwoicie i pewnie niezbyt często będą tracili punkty. Obecnie „Blaugrana” gra dość przeciętnie, ma pewne problemy z wykańczaniem akcji. Gdyby po drugiej stronie boiska stanął najsilniejszy „zestaw” obrońców, można byłoby spodziewać się straty punktów, ale obecnie trudno na to liczyć.
W niedzielę na boisko nie wybiegną, kontuzjowani od kilku tygodni, Seydou Keita i Eric Abidal. Nie zobaczymy pauzującego za czerwoną kartkę z meczu z Almerią Zlatana Ibrahimovicia. Na ławce trenerskiej zabraknie Pepa Guardioli, który za dyskusję z arbitrem liniowym został wyrzucony na trybuny.
Jeśli „Barca” nie będzie po raz kolejny miała problemów ze skutecznym wykańczaniem akcji, to powinna gładko wygrać to spotkanie, jednak Valencia to drużyna klasowa, która zawsze może zaskoczyć. Jednak szanse na to są małe.
Świeży lider z Madrytu jedzie do Valladolid, by postawić kolejny krok w stronę wygrania jedynego dostępnego jeszcze trofeum. Estadio Jose Zorilla nie jest łatwym terenem, jednak podrażniony Real z pewnością będzie się starał przedłużyć swoją zwycięską serię 7 spotkań. Valladolid jest jednym z głównych kandydatów do spadku z ligi i raczej nie uda im się urwać punktów liderowi. W zespole „Los Blancos” zabraknie oczywiście kontuzjowanego od wielu miesięcy Pepe, a także Karima Benzemy i Roystona Drenthe. Do składu wracają Xabi i Marcelo, którzy nie mogli pomóc drużynie w meczu z Lyonem z powodu nadmiaru żółtych kartek.










