Gol Lewandowskiego był dla nas wybuchem radości, dla Szkotów z kolei pożegnaniem się z szansami na awans do przyszłorocznego Euro we Francji. Zobaczmy, jak na to wydarzenie reagowała prasa brytyjska.
Korespondent „Guardiana” na Hampden Park, Ewan Murray, pisze o marzeniach, które po raz kolejny w wypadku Szkotów legły w gruzach. Murray punktuje przede wszystkim słabości reprezentacji gospodarzy – że w pierwszych fragmentach meczu za każdym razem, gdy Polacy choć trochę przycisnęli, to linia obronna dowodzona przez Davida Marshalla wyglądała na chaotyczną i niezorganizowaną – tak jak przy ostatniej akcji meczu.
Guardian zwraca uwagę na to, że punkty stracone w Tbilisi okazały się kluczowe. I trudno nie przyznać mu racji, bo jeśli się nie wygrywa z niżej notowanymi zespołami, to trudno oczekiwać awansu. Dziennikarz wskazuje, że jednym z aspektów, jakiego zabrakło w całych eliminacjach i jakiego ogólnie brakuje reprezentacji Strachana, jest piłkarz światowej klasy. Człowiek, który byłby w stanie wziąć na siebie ciężar gry i błysnąć niekonwencjonalnym zagraniem. Nieszablonowego wirtuoza.
Znany z napisania chociażby kultowej Odwróconej piramidy Jonathan Wilson tuż po meczu pisze o tym, że nie ma prawdopodobnie innego narodu tak zaznajomionego w heroicznych porażkach jak Szkocja (czy na pewno?). Naszą kadrę ocenił jako „nieco lepszą” od Szkotów, „płynniejszą w grze i o wiele spokojniejszą i rozważniejszą z piłką przy nodze”. Szkoci jego zdaniem nadrabiali to „wielkim sercem do gry, determinacją i desperacką walką”.
https://twitter.com/ChrisTabulaRasa/status/652239563612659712
„The Daily Telegraph” mówi przede wszystkim o niesamowitym występie Lewandowskiego i również krytycznie podchodził do oceny gry gospodarzy, która ich zdaniem była anemiczna.










