Sześć goli w Kielcach!


W 18. kolejce polskiej Ekstraklasy po bardzo dobrym spotkaniu Korona Kielce zremisowała 3:3 z Polonią Bytom. Bramki dla gospodarzy zdobywali Andrzej Niedzielan, Sander Puri oraz Maciej Korzym, natomiast przyjezdni odpowiedzieli trafieniami Przemysława Trytki, Łukasza Tymińskiego i Marcina Radzewicza.


Udostępnij na Udostępnij na

W sobotnie popołudnie, mimo słonecznej pogody, na stadionie kieleckiej Korony frekwencja pozostawiała wiele do życzenia. Od pierwszego gwizdka sędziego na boisku było bardzo ciekawie, a obie jedenastki postarały się o to, by na murawie nie było zbyt nudno. Pierwsi zgodnie z przewidywaniami zaatakowali gospodarze, jednak zarówno Stano, jak i Edi nie sprawili bramkarzowi przyjezdnych najmniejszych problemów z wyłapaniem futbolówki. W 16. minucie groźną kontrę wyprowadzili goście, lecz uderzenie Kobylika świetnie obronił Małkowski i nie doszło do zmiany wyniku. To, co nie udało się Kobylikowi, znakomicie chwilę później wyszło Przemysławowi Trytce. W 20. minucie po dośrodkowaniu w pole karne napastnik Polonii zachował zimną krew i wyprowadził podopiecznych Roberta Góralczyka na prowadzenie.

Andrzej Niedzielan zdobył jedną z bramek dla kieleckiej Korony
Andrzej Niedzielan zdobył jedną z bramek dla kieleckiej Korony (fot. Tomasz Kubicki / korona-kielce.pl)

Od tego momentu zawodnicy z Bytomia kontrolowali przebieg gry i skutecznie odpierali ataki Korony. Gospodarze wyraźnie nie mieli dziś dobrego dnia, a najlepszym tego dowodem była 45. minuta, kiedy do szatni gola dla Polonii zdobył Łukasz Tymiński. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od Hernaniego, czym całkowicie zmyliła bezradnego golkipera „Scyzorów”.

Drugą odsłonę znakomicie zaczął zespól z Kielc, który dosłownie 180 sekund po wznowieniu gry zdobył bramkę kontaktową. Tej sztuki po rzucie rożnym dokonał Andrzej Niedzielan i na tablicy świetlnej widniał już wynik 1:2. Zawodnicy Korony musieli w szatni usłyszeć sporo cierpkich słów od swojego trenera, ponieważ kilka minut później wyrównali losy tej rywalizacji. Po składnej akcji decydujący cios zadał Sander Puri. 

Marcin Radzewicz bardzo dobrze po zmianie wprowadził się do gry i zdobył fantastycznego gola
Marcin Radzewicz bardzo dobrze po zmianie wprowadził się do gry i zdobył fantastycznego gola (fot. Hanna Urbaniak/iGol.pl)

Następną okazję do zdobycia kolejnej bramki gospodarze mieli w 58. minucie, lecz strzał głową Ediego Andradiny nieznacznie minął lewy słupek Kiełpina. Sytuacja drużyny gości polepszyła się w 68. minucie gry, kiedy boisko za uderzenie łokciem musiał opuścić Hernani. Po tym wydarzeniu Polonia Bytom doszła wreszcie do głosu i wzorowo przeprowadziła kontrę. Niepilnowany w polu karnym Marcin Radzewicz w 72. minucie kapitalnym strzałem w prawy górny róg wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Wydawało się, że grająca w osłabieniu kielecka Korona już się nie podniesie, jednak pięć minut po golu Radzewicza odpowiedziała w znakomitym stylu. Akcję skutecznie wykończył rezerwowy Maciej Korzym i ponownie w tym spotkaniu mieliśmy remis. W 88. minucie z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Maciej Korzym, lecz nie wpłynęło to już na dalszy przebieg zawodów. Obie ekipy do samego końca próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, lecz sędzia Marcinak odgwizdał koniec meczu.

Najnowsze