Derby Liverpoolu na remis. W spotkaniu 12. kolejki angielskiej Premier League Everton zremisował z „The Reds” 3:3.
Goście dość szybko wyszli na prowadzenie. W 5. minucie po rzucie rożnym piłka spada na głowę Luisa Suareza, ten zgrał głową do niepilnowanego Philippe Couinho, a Brazylijczyk pewnie wpakował piłkę do siatki. W tej sytuacji nie popisali się obrońcy Evertonu, którzy zawodnika Liverpoolu pozostawili bez krycia. Nie minęły trzy minuty, a mieliśmy już remis. Również po stałym fragmencie gry w polu karnym najlepiej odnalazł się Kevin Mirallas i mocnym strzałem zmieścił futbolówkę pod poprzeczką.

W 19. minucie spotkania goście ponownie wyszli na prowadzenie. Świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Suarez. Dla Urugwajczyka był to już dziewiąty gol w tym sezonie. W 34. minucie Mirallas brutalnie sfaulował Suareza. Sędzia Philip Dowd powinien wyrzucić Belga z boiska, jednak napastnik ujrzał tylko żółtą kartę. W pierwszej połowie lepiej prezentowali się „The Toffees”, którzy stwarzali więcej szans oraz częściej utrzymywali się przy piłce. Jednak to piłkarze w czerwonych strojach byli w pierwszych 45 minutach bardziej skuteczni.
W 54. minucie sam na sam z Mignoletem wyszedł wprowadzony po przerwie Deulofeu. W tym pojedynku górą okazał się bramkarz gości. Dziesięć minut później Lukaku znalazł się przed belgijskim bramkarzem Liverpoolu, jednak ponownie górą był Mignolet. W 72. minucie Romelu Lukaku doprowadził do wyrównania. Po zamieszaniu w polu karnym piłka znalazła się na jedenastym metrze, dopadł do niej wypożyczony z Chelsea napastnik i wpakował futbolówkę do siatki.
W 78. minucie Tim Howard popisał się fantastyczną interwencją. Amerykanin wybronił dobry strzał Suareza. Osiem minut przed końcem Lukaku wyprowadził Everton na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mirallasa najwyżej do piłki wyszedł właśnie belgijski napastnik i nie dał żadnych szans na interwencję swojemu rodakowi. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry wprowadzony w ostatnim kwadransie Daniel Sturridge doprowadził do wyrównania.
Spotkanie mogło się podobać. Obie drużyny stworzyły sobie znakomite szanse, akcje toczone były w szybkim tempie, a bramkarze popisywali się świetnymi interwencjami. Podział punktów wydaje się być sprawiedliwy.











