Daniel Szelągowski jest kolejnym zawodnikiem, który został zakontraktowany przez częstochowski Raków. Jest młodym graczem, ma status młodzieżowca. To tego typu zawodnik, który nie jest zbędny i nie gra tylko z uwagi na wymogi. Daje dużo zespołowi, a może na pewno dać jeszcze więcej. Już w tym głowa trenera Marka Papszuna, aby wszystko z niego wykrzesać.
Szelągowski błysnął w końcówce poprzedniego sezonu. Niestety losy Korony były już przesądzone. Rozbrat z ekstraklasą był chwilowy, ponieważ Daniel wraca już na najwyższy szczebel rozgrywek. W Częstochowie wiążą z nim duże nadzieje.
Bogactwo młodzieżowców
To, że obowiązkowy jest jeden młodzieżowiec, wcale nie znaczy, że musi grać tylko jeden. Trener Papszun może spać spokojnie, jeśli chodzi o to ultimatum. Prędzej bólu głowy może mu przysporzyć nadmiar kandydatów. Jest to zdecydowanie przyjemniejsza bolączka.
Kamil Piątkowski, który ostatnio jest „w gazie”. Miłosz Szczepański lada chwila będzie wracał do gry po ciężkiej kontuzji. Rywalizacja na pewno mu pomoże i zmobilizuje do dania z siebie jeszcze więcej. Wciąż nie jest skreślony były gracz Lechii Gdańsk, Daniel Mikołajewski. W środku pola zagrać może młody Ben Lederman. Do tego wszystkiego dochodzi paru wychowanków aspirujących do pierwszego składu czy żółtodziobów ściągniętych w tym sezonie. No i Szelągowski. Kilku ich jest, prawda? Gdy jeden z nich będzie pod formą lub – odpukać – dopadną go problemy ze zdrowiem, to wachlarz możliwości ciągle jest, i to całkiem spory. Nie będzie sytuacji, w której ktoś gra, pomimo tego, że słabo się prezentuje, ale po prostu musi.
Sam Szelągowski nie liczy na jakieś fory z racji tego, że jest młody. Wręcz przeciwnie, będzie chciał udowodnić, na co go stać. Wszystko na takich samych zasadach jak inni.
– Nie liczę na taryfę ulgową ze względu na status młodzieżowca. Będę ciężko pracować na treningach, by pokazać się z jak najlepszej strony. Mam nadzieję, że trener to doceni i dostanę swoją szansę – otwarcie mówi Szelągowski w rozmowie z oficjalną stroną Rakowa Częstochowa.
Z takim nastawieniem konkurencja zapowiada się naprawdę interesująco!
Rozwój pod okiem trenera Papszuna
Szelągowski, 18 lat, już zdobyte gole i zanotowane asysty na boiskach ekstraklasy. Na korzyść młodzieżowego reprezentanta Polski przemawia też jego uniwersalność. Choć najlepiej czuje się na „dziesiątce”, to może tak naprawdę zagrać na kilku pozycjach.











